Nowe ekrany dla szkół, firm i twórców. Trzy rozmiary, jedno podejście

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Thomson wchodzi na rynek smartboardów. Nowa linia ekranów to gwarancja trwałości i jakości od europejskiego producenta. Trzymamy za słowo.

Rynek interaktywnych tablic od lat rozwija się trochę obok głównego nurtu elektroniki użytkowej. To segment, który zwykle kojarzy się z edukacją, szkoleniami i korporacyjnymi salami konferencyjnymi, a nie z markami znanymi z telewizorów czy sprzętu RTV. Thomson postanowił to zmienić i wchodzi na ten rynek z pełną, kompletną linią Smart Boardów – dużych ekranów 4K z dotykiem, kamerą, mikrofonami, Androidem i zestawem funkcji AI.

Trzy rozmiary, jedno podejście: prostota i kompletność

Thomson Smart Board

Nowe Smart Boardy Thomsona występują w trzech wariantach: 65, 75 i 86 cali. Wszystkie oferują rozdzielczość 4K UHD i wielopunktowy dotyk, który ma działać jak cyfrowa wersja klasycznej tablicy – tylko iż z pełną funkcjonalnością dużego ekranu do prezentacji, wideokonferencji i pracy grupowej. Producent podkreśla, iż urządzenia mają być gotowe do działania od razu po wyjęciu z pudełka. W praktyce oznacza to, iż po uruchomieniu można od razu pisać, rysować, udostępniać ekran, prowadzić lekcję albo odpalić aplikację z Google Play.

Systemem bazowym jest Android, ale Thomson nie zapomniał o użytkownikach przywiązanych do Windowsa. Opcjonalny moduł OPS pozwala uruchomić pełnego Windowsa 11, co dla wielu szkół i firm będzie najważniejsze – bo to właśnie tam wciąż królują klasyczne aplikacje desktopowe i pakiet Microsoft 365.

Wbudowana kamera 48 MPix i mikrofony. Thomson celuje w hybrydę

Thomson Smart Board

Smart Boardy od Thomsona są kompletnymi zestawami do wideokonferencji. Nie trzeba dokupować kamer, mikrofonów ani soundbarów – wszystko jest już w środku. Kamera ma 48 megapikseli, a mikrofony są rozmieszczone tak, by zbierać głos z całego pomieszczenia. Do tego dochodzi zestaw funkcji AI, które mają poprawiać jakość spotkań: automatyczne kadrowanie osoby mówiącej, wzmacnianie głosu, napisy generowane w czasie rzeczywistym i inteligentne śledzenie mówcy. To rozwiązania, które jeszcze niedawno były domeną drogich systemów wideokonferencyjnych.

Thomson dorzuca do zestawu dwa pisaki, a ekran pozwala na jednoczesne pisanie przez osiem osób. Producent deklaruje dokładność na poziomie ą1 mm, co – jeżeli potwierdzi się w praktyce – stawia te urządzenia w jednym rzędzie z bardziej zaawansowanymi rozwiązaniami konkurencji. Technologia dotyku opiera się na podczerwieni, więc nie jest to poziom precyzji znany z ekranów EMR czy Surface Huba, ale w zastosowaniach edukacyjnych i biurowych powinno być więcej niż wystarczająco.

Thomson Smart Board

Wszystkie modele Smart Boardów mają zestaw funkcji AI, które mają ułatwiać prowadzenie zajęć, warsztatów i spotkań. Można sterować ekranem gestami, generować napisy na żywo, tłumaczyć wypowiedzi w czasie rzeczywistym, automatycznie tworzyć mapy myśli, poprawiać rysowane kształty, generować quizy edukacyjne czy włączyć tryb poprawiający czytelność tekstu. To zestaw funkcji, który wyraźnie celuje w szkoły i uczelnie, ale może też przydać się w firmach – szczególnie tam, gdzie pracuje się warsztatowo lub w międzynarodowych zespołach.

Smart Boardy Thomsona mają działać jako centralne urządzenia w sali, więc producent zadbał o szeroki zestaw opcji podłączenia. Na pokładzie znajdziemy Wi-Fi, Bluetooth, NFC do szybkiego logowania, a także komplet portów przewodowych – od USB po HDMI i LAN. Do tego dochodzi możliwość bezprzewodowego przesyłania obrazu z laptopów, tabletów i telefonów. W praktyce każdy uczestnik spotkania może w kilka sekund wrzucić swoją prezentację na ekran.

Thomson Smart Board

Każdy Smart Board jest dostarczany z uchwytem ściennym, a opcjonalnie można dokupić stojak mobilny. To standard w tej kategorii, ale dobrze, iż Thomson nie każe dopłacać za podstawowy sposób montażu. Producent daje też trzyletnią gwarancję, co w przypadku sprzętu instalowanego w szkołach i firmach jest ważnym argumentem – takie urządzenia pracują często po kilkanaście godzin dziennie.

Czy Thomson znowu namiesza?

To zależy od ceny, której producent na razie nie ujawnia. jeżeli jednak Thomson utrzyma swoją tradycyjną strategię „rozsądnej ceny za solidny zestaw funkcji” to Smart Boardy mogą okazać się ciekawą alternatywą dla droższych rozwiązań od firm takich jak Samsung czy ViewSonic. W teorii urządzenia wyglądają bardzo dobrze: kamera 48 MPix, mikrofony, Android, opcjonalny Windows, AI, pisanie wieloosobowe, 4K, pełna łączność. To zestaw, który jeszcze kilka lat temu kosztowałby małą fortunę.

Jeśli Thomson wyceni go agresywnie, to może przyciągnąć zarówno szkoły modernizujące swoje sale, jak i firmy szukające tańszej alternatywy dla Surface Huba czy Samsunga Flip Pro. A jeżeli do tego dorzuci solidne wsparcie i dostępność akcesoriów, to może się okazać, iż na rynku smartboardów właśnie pojawił się nowy, całkiem poważny gracz.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału