Wrzesień tradycyjnie stoi pod znakiem nowości od Apple, jednak fani czekający na powiew świeżości w wyglądzie inteligentnych zegarków muszą uzbroić się w cierpliwość. Z przecieków wynikających z testów nowej generacji urządzeń wynika jasno – Apple Watch Series 12 oraz Apple Watch Ultra 4 wizualnie będą niemal bliźniaczo podobne do swoich poprzedników. Gigant z Cupertino odkłada wizualną rewolucję na później, skupiając się niemal wyłącznie na tym, co ukryte pod obudową.
Koniec z rebrandingiem tego samego układu. Czas na realny skok wydajności
O ile brak zmian zewnętrznych może wywołać niedosyt, o tyle wewnątrz szykuje się pierwsza od dawna realna zmiana. Ostatni prawdziwy przełom w wydajności procesorów zegarków Apple miał miejsce w 2023 roku przy okazji debiutu układu S9. Przez kolejne generacje firma stosowała głównie kosmetyczne korekty pod nowymi nazwami.
Nadchodząca generacja ma w końcu przynieść całkowicie nowy procesor. Ten przełoży się na odczuwalny wzrost szybkości działania i być może lepsze zarządzanie energią. Dodatkowo odświeżony zostanie system powiadomień o wysokim ciśnieniu krwi oraz algorytmy śledzenia aktywności fizycznej. W tym roku nie zobaczymy za to nowego Apple Watch SE. Budżetowa wersja SE 3 zadebiutowała wcześniej i na razie nie dostanie następcy.
W tym roku rewolucji w zakresie Apple Watch nie będzie / Źródło zdjęcia: unsplash (@onurbinay)Prawdziwe nowości dopiero za rok. Apple gra na czas
Decyzja o powstrzymaniu zmian wizualnych to przemyślana strategia. Wszystkie znaki wskazują na to, iż Apple przygotowuje grunt pod gruntowne przeprojektowanie serii zegarków, ale projekty te trafią na rynek dopiero za rok lub dwa lata. W kuluarach realizowane są też wciąż prace nad bezinwazyjnym pomiarem poziomu cukru we krwi. To projekt zapoczątkowany jeszcze za czasów Steve’a Jobsa, który ma na stałe zmienić rynek wearables, ale wymaga dopracowania od strony technologicznej i prawnej.
Jeśli posiadasz zegarek z serii 9, 10 lub 11, tegoroczna premiera raczej nie da Ci mocnych powodów do wydania pieniędzy. Nowy procesor i drobne korekty funkcji zdrowotnych to ewolucja, a nie rewolucja. Wymiana na Series 12 lub Ultra 4 będzie miała sens głównie dla osób przesiadających się ze znacznie starszych modeli (Series 6 lub starszych), które odczują gigantyczną różnicę w płynności ekranu, baterii i nowych sensorach. Cała reszta może spokojnie poczekać na przyszły rok.
Źródło tekstu: Bloomberg / Zdjęcie otwierające: unsplash (@sdaoudi)

4 godzin temu







