Nie aktualizuj Spotify. Tej zmiany nie uda się odzobaczyć

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Najwyższa pora wyłączyć automatyczne aktualizacje aplikacji w iPhonie. Inaczej potrzebna będzie oczu kąpiel. I podmianka Spotify na WhatsAppa.

Internauci mają to do siebie, iż alergicznie reagują na jakiekolwiek gruntowne aktualizacje ich ulubionych apek. Nic dziwnego, bo wszędzie sprawdza się zasada, iż najlepsze piosenki są te, które już znamy. Bywa, iż ten opór jest tak trochę na wyrost, bo z czasem okazuje się, iż twórcy systemu mieli rację, robiąc w nim remanent, ale z drugiej strony bywa, iż robi się z nas tresowane małpki.

I tutaj wchodzi Spotify, już nie cały na zielono, wywołując oczu kąpiel.

Jeśli już wiesz, o co chodzi, to współczuję, bo jedziemy na tym samym wózku! Nie łapiesz, w czym rzecz? To rzuć wszystko i wyłącz automatyczne aktualizacje aplikacji w App Storze na swoim iPhonie, a podziękujesz mi później. Update’y na szczęście nie są wgrywane każdemu użytkownikowi od razu, więc możliwe, iż masz jeszcze szansę na to, by uniknąć problemu, który trapi coraz więcej osób.

Co to jest – napisał własnie jeden z naszych redaktorów na redakcyjnym Slacku, który wyłączyć aktualizacji nie zdążył

Ten problem nie dotyczy przy tym funkcjonalności aplikacji, tylko jej… ikony. Ta od lat była zielona i charakterystyczna. Rzucała się w oczy od razu, gdy użytkownicy tego programu mieli ochotę posłuchać muzyki. To się jednak po aktualizacji zmieniło i mamy do czynienia z sytuacją, w której naprawdę nie wiem, co artysta miał na myśli poza tym, iż inspirował się chyba kulą disco.

Nie sposób patrzeć na nową ikonkę Spotify…
… ale można zastąpić ją WhatsAppem

Nowa ikona Spotify wywołuje we mnie fizyczny ból istnienia.

Jest również od rana tematem rozmów użytkowników aplikacji, którzy solidarnie się teraz wspierają w niedoli, gdyż zmuszeni są na tego potworka patrzeć za każdym razem, gdy odblokowują telefon. jeżeli ktoś ma pstrokatą tapetę, a ikonki układa na pulpicie losowo, to jest opcja, iż się tę zmianę przegapi, ale jak ktoś już o niej wspomni, to nie da się tego odzobaczyć.

Gdybyś tego nie pokazał, choćby bym nie zauważył, a teraz będę zwracał uwagę za każdym razem xD. Samo się zrobiło, help – wygarnął wspomnienie o tym drugi z redakcyjnych kolegów

W najgorszej sytuacji są ci ludzie, którzy układają sobie na pulpicie w telefonie ikonki w rzędach kolorami. Ten jeden nieszczęsny update Spotify sprawił, iż całą kompozycję szlag trafia. Do tego jeżeli ktoś trzymał tę apkę w docku, bo bardzo często z niej korzysta, to będzie ja widział niezależnie od tego, który z pulpitów aktualnie wyświetla. No koszmar.

popsuliście mi, a było tak ładnie – pomstowała moja siostra na iMessage z samego rana

Wiele osób zastanawia się teraz, jak zmienić ikonę Spotify na starą, ale Apple w systemie iOS na to nie pozwala. jeżeli prędko Spotify się nie opamięta i tej zmiany nie cofnie, to po aktualizacji nic z tym fantem zrobić się nie da. Użytkownikom nie pozostało nic innego, jak przełknięcie tego faktu lub… wyrzucenie Spotify z pulpitu i całkiem zastąpienie tej ikonki inną zieloną, czyli np. WhatsAppem.

Ktoś pijany, naćpany i ślepy tę zmianę klepnął – stwierdził kolejny z moich redakcyjnych kolegów

Wyjściem z sytuacji może być również zmiana stylu pulpitu na taki, w którym wszystkim ikonom przypisany zostanie ten sam kolor, ale to trochę wylewanie dziecka z kąpielą. Dla wielu osób ta aktualizacja Spotify może to jednak impulsem do tego, by wyrzucić tę apkę całkowicie i… przejść na Apple Music. Zwłaszcza jeżeli i tak je opłacają w ramach subskrypcji Apple One.

Znajomi i współpracownicy, którzy korzystają z telefonów z Androidem, dworują sobie dziś z posiadaczy iPhone’ów. W ich przypadku nie tylko ikonka się nie zmieniła, a do tego choćby jeżeli z czasem ją dostaną, to i tak zaraz sobie skompilują kernela, podmienią launcher oraz wgrają taką, jaka im się podoba. I po cichu przyznam, iż dziś możliwości, jakie daje Google, trochę im zazdroszczę…

Czytaj inne nasze teksty poświęcone Spotify:

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału