Mówi się, iż jeżeli chcesz coś ukryć, najlepiej zostawić to na widoku. Dokładnie tak było w przypadku nowej tylnej przerzutki Garbaruka, która po raz pierwszy pojawiła się na rowerach podczas tegorocznej edycji Bespoked. Przypomnijmy: to wyjątkowe wydarzenie — Handbuilt Show — poświęcone rowerom customowym. Od trzech lat impreza odbywa się dwa razy w sezonie: najpierw w Manchesterze (Wielka Brytania), a następnie w Dreźnie (Niemcy).
Relacje z poprzednich edycji znajdziecie na naszej stronie oraz w linku powyżej.
Przejdźmy jednak do rzeczy najważniejszej. Garbaruk, wspólnie z Antidotem, miał własne stoisko na wiosennej edycji Bespoked. Na prezentowanych tam rowerach na ramach Antidote pojawiły się — obok znanych już korb, kół i kaset — tajemnicze prototypy przerzutek.
Już pierwsze zdjęcia wzbudziły naszą czujność, bo te przerzutki… po prostu nie powinny istnieć. A jednak były. I podobno działają! Prototypy, które możecie zobaczyć na zdjęciach, nie tylko są bezprzewodowe, ale też obsługiwane własną manetką wychylną Garbaruka. Co więcej, wykonano je w większości z aluminium, podobnie jak inne komponenty tej marki.
Pod względem konstrukcji przerzutka przypomina nieco system AXS od SRAM-a, ale szczegółowe informacje są na razie wyjątkowo skąpe. Jak tylko będzie możliwość, przetestujemy je dokładnie i napiszemy więcej. Bo jesteśmy w stałym kontakcie – zobaczcie nasz reportaż z poprzedniej wizyty w Krakowie.
Póki co cieszę się ogromnie. Bo jeżeli Garbaruk — mając już w ofercie korby, koła i kasety — dołoży do tego własną przerzutkę i manetkę, stworzy niemal kompletną grupę napędową. W zasadzie brakować będzie tylko łańcucha.
Jak Wam się podoba produkt „Made in Poland”? Chciałoby się powiedzieć: Make Poland Great Again!