Najlepszy crowdfunding tygodnia vol. 168

4 godzin temu
Zobacz poprzedni Najlepszy crowdfunding tygodnia vol. 167 – ScreenDock (foto: cabletimetech.com)

Przed wami kolejna dawka ciekawszych projektów z crowdfundingu. Często bardziej niszowych, oryginalnych rozwiązań, które potrzebują wsparcia finansowego. Zbierających fundusze w kampaniach, gdzie pierwsze partie produkcyjne są znacznie tańsze od finalnej wyceny. Niektóre z tychże koncepcji z większą, niektóre z mniejszą szansą na realizację.

Kiedyś o tych wynalazkach pisałem oddzielnie. Dziś zbieram je w przeglądzie Kickstartera i Indiegogo – dwóch najpopularniejszych platform dla crowdfundingu. Oto przegląd subiektywnie wybranych, IMO najciekawszych (najdziwniejszych?) propozycji. Sporo udanych zbiórek dla młodych startupów jest później trampoliną do działań przy jeszcze większych projektach.

Czym w ogóle jest crowdfunding?

Crowdfunding – kampanie promujące nowe, unikatowe, oryginalne projekty oraz koncepcje, które mogłyby nie mieć szans na realizację w innej formie jak zbiórka funduszy. Trwające kilkadziesiąt dni akcje poszukujące fundatorów to najczęściej startupowe wizje, potrzebujące środków na masową produkcję i dopracowanie prototypu. Wyroby takie realizują się przeważnie w kilka miesięcy po zebraniu pieniędzy, a kuszą klientów sporo tańszą ceną w zamian za pomoc w finansowaniu. Niekiedy się nie udaje z doprowadzeniem produktu do końca. Wtedy kasa wraca do wspierających (zdarza się jednak inaczej).

Na blogu przedstawiam wiele propozycji z serwisów crowdfundingowych znacznie obszerniej. Wszystkie artykuły znajdziecie pod tagiem “crowdfunding“. Uruchomiłeś startup? Masz interesujący projekt i zbierasz na niego tą drogą fundusze? Napisz do mnie. Chętnie go przedstawię, a później przetestuję. Co zebrałem w najnowszej liście propozycji?

  • [sport] NeoPace G10 Pro – smart trener dla golfistów
  • [smart home] inteligentne rolety Reze Flow z panelem solarnym
  • [gadżety] TimeXPlayer V2 – kieszonkowa myszka do wszystkiego
  • [gadżety] AP30 Music Boy – odtwarzacz i konsolka w breloczku
  • [headsety] Arex One – maska do nurkowania z ekranem HUD i AI
  • [produktywność] 4URPC – przenośny monitor z Samsung DeX
  • [turystyka] mobilny filtr wody Puroway z własnym dozownikiem
  • [smartfony] RugOne Xsnap 7 Pro z wyjmowaną kamerką
  • [gaming] Chimera – imersyjne głośniki w gamingowym fotelu
  • [health & fitness] PiLY – tracker aktywności bez ekranu
  • [produktywność] Violoop – asystent AI w biurowej stacji
  • [przystawki muzyczne] Benjamin – iPadowa stacja do nauki gry gitarze
  • [retro fotografia] Await – „cyfrowa łatwość, analogowa dusza”

1. [sport] NeoPace G10 Pro – smart trener dla golfistów

Rozwiązań do monitorowania poprawności „władania” kijem golfowym, a także śledzenia wyników na obiektach golfowych jest bardzo dużo. Najczęściej w postaci czujników na kij i nadgarstek (m.in. w postaci smart zegarka). NeoPace G10 Pro podchodzi do tematu w bardziej zaawansowany sposób. Proponuje potrójną kamerę z radarem, powtórkami 3D zarejestrowanych materiałów i pomoc asystenta TrainerIQ AI w obrębie techniki uderzeń. To znacznie więcej od dotychczasowych standardów w dziedzinie analizowania gry.

Moduł NeoPace G10 Pro jest mobilny. Rejestrator uwzględnia czułe kamery, radar Dopplera, no i wspomagania narzędziami AI, które łącznie mają wskazywać obszary do poprawy podczas uderzeń poszczególnymi kijami golfowymi. Potrójna kamerka i zapis ruchu przez 24-gigahertzowy sensor mają monitorować technikę i ruch całego ciała. Dwie z nich zapisują obraz w 480 fps (skupiając się na kiju), a trzecia w 120 fps naszą sylwetkę. W sumie 22 metryki związane z piłeczką i 27 metryk odnoście ciała. W połączeniu wygenerują trójwymiarowy zapis 3D Replay ze wszystkimi najważniejszymi parametrami powiązanymi z golfem. Tu wkroczy TrainerIQ ze Sports Intelligence Engine do interpretacji pomiarów. Wirtualny trener AI wskażę błędy oraz powody ich wystąpienia. To spersonalizowany system analizy, który pomoże się poprawić. W zasobach systemu pojawi się jeszcze Advanced TrainerIQ z rozszerzeniem głębszej pomocy w ulepszaniu technik. Będzie to pewnie w ramach droższego pakietu premium.

  • Cena w crowdfundingu: od 899$ (finalnie 1500$)
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: zaawansowany system analizy danych i trener AI
  • Znalezione na: Kickstarterze

2. [smart home] inteligentne rolety Reze Flow z panelem solarnym

Inteligentne mechanizmy do zasłon i rolet mają dziś mnóstwo odmian i sporo funkcji. Te bardziej zaawansowane starają się oferować opcjonalne zasilanie przy użyciu energii słonecznej (bo warunki temu sprzyjają). W crowdfundingu znalazłem projekt określany mianem pierwszego na świecie „all-in-one” w ramach sterowania domowymi kurtynami. Reze Flow współpracuje z Matter, asystentami głosowymi, no i ma panel solarny.

Reze Flow stara się dostarczyć wszystko w jednym. Silnik jest fajnie ukryty w karniszu, a opcjonalny moduł słoneczny przyklejany do szyby. Jest oczywiście zgodność z wieloma inteligentnymi platformami dla smart domów, m.in. Apple Domem, Alexą, czy rozwiązaniami Google. W temacie automatyzacji do dyspozycji jest tryb naturalnego światła, czyli prawdopodobnie odsłaniania w ramach budzenia promieniami słońca (w ramach naturalnej cyklu). Marka Remac proponuje różne szyny i rozmiary swojego nowego modelu. Wspomniany Matter działa przez Wi-Fi. Ustawienia w ramach aplikacji uwzględniają dynamiczną pracę, czyli dostosowanie do aktualnych warunków na zewnątrz.

  • Cena w crowdfundingu: od 228$, finalnie 458$
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: all-in-one i estetyczne ukrycie mechanizmu
  • Znalezione na Kickstarterze

3. [gadżety] TimeXPlayer V2 – kieszonkowa myszka do wszystkiego

Myszka komputerowa przechodziła przez ostatnie dekady raczej ewolucyjne zmiany, zachowując swoją ogólną charakterystykę. Co pewien czas pojawiają się jej dziwniejsze odmiany. Zwykle z eksperymentalnym podejściem do systemu obsługi. TimeXPlayer V2, na którą trafiłem w crowdfundinu, jest propozycją uwzględniającą współczesne zmiany – te związane z mobilnością. Gadżet jest mały i lekki (38 gramów), działa z 2,4 GHz (USB), Bluetooth, ma cztery poziomy DPI, a także najważniejsze – szybkie przełączanie między urządzeniami.

Myszka ma przyciski, scrolla i działa niczym mini pilot. Ze telefonami sprawdzi się świetnie jako pomocnik do doomscrollingu (niepowstrzymanego przewijania rolek w social media), ale też jako przełącznik do stron ebooków. Kompatybilność uwzględnia systemy: Windows, macOS, iOS, Android oraz Linux.

  • Cena w crowdfundingu: od 55$ (-36% finalnej ceny)
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: kompaktowość i szeroką uniwersalność
  • Znalezione na Kickstarterze

4. [gadżety] AP30 Music Boy – odtwarzacz i konsolka w breloczku

Retro gadżety i analogowe aparaty robią w ostatnich latach karierę. Moda ma to do siebie, iż powraca – również w świecie technologii. Nic zatem dziwnego, iż sporym zainteresowaniem cieszą się aparaty natychmiastowe, odtwarzacze muzyczne, czy konsolki do grania w oldschoolowe tytuły. W crowdfundingu natrafiłem na nietypową propozycję. AP30 Music Boy to inspirowany Game Boyem breloczek, który posłuży do słuchania muzyki i zabawy w proste gierki. Urządzonko już zebrało środki powyżej ustalonego progu finansowego, więc raczej na pewno dotrze na rynek.

AP30 Music Boy będzie oferowane w dwóch odmianach: plastikowej i aluminiowej. Kompaktowych gadżecik otrzyma też różne opcje mocowania go w ramach transportu. Od magnetycznych, przez klipsy. Co w środku? Podzespoły wydają się całkiem konkretne, zwłaszcza od strony dźwiękowej. Nie zabraknie małego, dwucalowego ekranu do obsługi biblioteki muzycznej, czy mini gier. Wewnątrz DAC i AMP, porty 3,5 i 4,4 mm, a także Bluetooth 5.3. Pamięć będzie zależała od naszej karty microSD, ale maksymalnie do 256 GB. Z kolei wbudowana bateria na 10h odtwarzania przewodowego (i 6h bezprzewodowo).

Twórcy obiecują wsparcie mnóstwa formatów i jakość do 192kHz/24-bit z natywnym DSD256. Obsługiwane będą pliki MP3, WAV, APE, FLAC, ALAC, OGG, WMA, DSF czy DFF. Do tego sześć presetów EQ, manualny korektor, zestaw przycisków oraz opcja podłączania jednostki do kompa lub telefona przez USB-C w ramach konwertera DAC. Jest choćby mini czytnik książek, ale tak mały wyświetlacz nie będzie wygodny do czytania. Co innego mini gry. Załadowano ich na AP30 Music Boya sześć. Jest coś a’la Tetris, czy wciągający snake (hit Nokii).

  • Cena w crowdfundingu: od 99$, a finalnie 129$
  • Premiera: październik 2026
  • Wyróżnienie za: jakościowe Hi-Res Audio
  • Znalezione na Kickstarterze

5. [headsety] Arex One – maska do nurkowania z ekranem HUD i AI

Ekrany HUD są wygodne, ponieważ wyświetlają treści bezpośrednio na linii wzroku. Czy to w samochodzie, czy samolocie odrzutowym, czy smart okularach (sportowych i pływackich), a także kaskach motorowych. Arex One to Head-Up Display) dla nurków. Maska z komputerem do schodzenia pod wodę, w której najważniejsze odczyty pokazują się przed oczami. Oferuje odpowiednie wsparcie informacyjne, a także certyfikację do 120 metrów zanurzenia.

Co nowego w Arex One? Wearable w tej formie ma zastąpić komputer do nurkowania, który zwykle nurkowie noszą na nadgarstku. Marka z Hong Kongu (Arex Vision) zbudowała schludnie wyglądający model, który wygląda lepiej od bezpośredniej konkurencji z przeziernymi panelami. Moduły z ekranami w modelach rywali mają przeważnie mocno wystający format. Arex One ma też przewagę w transmisji danych, bo nie pobiera ich z zewnętrznych komputerków, gdyż tenże jest na pokładzie maski. Chodzi o odczyty związane z dekompresją, kompasem, czy temperaturą wody. Opcjonalnie można dodać jeszcze monitoring aż sześciu butli. HUD dysponuje rozdzielczością 640 x 480 pikseli i jest umieszczony z prawej strony pola widzenia. Przewijanie komunikatów odbywa się dzięki scrolla umieszczonego z boku maski.

Ciekawie wygląda „Marine ID Scanner”, który wykrywa podwodne formy życia, który wraz z aplikacją opisuje napotkane żyjątka. Każde z interaktywną mapą spotkań. Przyjrzałem się jeszcze czasowi pracy. 1500 mAh obiecuje do 40 godzin działania całego urządzenia.

  • Cena w crowdfundingu: od 999$, a finalnie 1499$
  • Premiera: marzec 2027
  • Wyróżnienie za: rozwiązania HUD przyspieszające odczyt ważnych danych
  • Znalezione na Kickstarterze

6. [produktywność] 4URPC – przenośny monitor z Samsung DeX

Mobilne ekrany kojarzymy z tabletami i telefonami, ale ostatnio w trendzie są też większe panele w ramach rozszerzania przestrzeni roboczej – głównie z uwagi na coraz lżejsze gabaryty. W crowdfundingu znalazłem interesujący model przenośnego monitora, który sprawdzi się w terenie, ale i na domowym biurku. Bezprzewodowy 4URPC ma 15,6 cala, dotykową warstwę, niski lag, podłączenie przez USB-C, szeroką kompatybilność, niemal natychmiastową gotowość do pracy oraz wystarczający czas pracy.

Głównym zadaniem 4URPC ma być zwiększenie produktywności w trybie mobilnym. Mowa zarówno o współpracy z telefonem, ale i laptopem, gdzie drugi ekran jest przez wielu pożądany. Zamiast dzielić ekran na pół między aplikacjami, dobrze jest moc skorzystać z pełnego widoku na dwóch wyświetlaczach. Czy to na wyjeździe służbowym, pracy terenowej, jak i na zwykłych wakacjach. Producent oferuje wyświetlacz IPS z 1080p i kilka fajnych tricków w zanadrzu. Jest opcja mirroringu treści, wbudowany głośniczek i 4-5 godzin działania na pełnym ładowaniu.

Pomocna jest dotykowa warstwa panelu, a więc system gestowej obsługi. Podpinają do ekranu klawiaturę zyskujemy przenośną stację roboczą. Funkcjonuje tu DeX od Samsunga, a więc desktopowe wydanie aplikacji na Androida. Jakość obrazu akceptowalna. Odświeżanie słabe, bo tylko 60Hz. Jest 85-stopniowe pole widzenia, 250 nitów jasności i 63% kolorystyki sRGB. Całość o masie 950 gramów. Jak widać na załączonym filmiku – również z trybem wertykalnym. Tylko rysika brakuje.

  • Cena w crowdfundingu: od 219$ (finalnie 399$)
  • Premiera: grudzień 2026
  • Wyróżnienie za: uniwersalność i zgodność z DeX
  • Znalezione na Kickstarterze

7. [turystyka] mobilny filtr wody Puroway z własnym dozownikiem

Rozwiązań turystycznych wykorzystujących nowe technologie jest coraz więcej. Podróżowanie zrobiło się jeszcze popularniejsze, więc i popyt na interesujące rozwiązania wyższy. Na Kickstarterze znalazłem bardzo ciekawy, kompaktowy filtr, który pozwala na picie wody niemal prosto ze źródła. „Butelka” z dozownikiem przypomina przenośny kranik z odpowiednim oczyszczaczem. System ma elektryczną pompkę, siedmiowarstwową filtrację, wymienny filtr i ładowanie przez USB-C. Wstępny filtr znajduje się na zewnątrz, gdzie wyprowadzona jest rurka. Puroway ma być szybki i łatwy w użyciu, a filtr starczać na 50-100 użyć.

  • Cena w crowdfundingu: od 69$ (finalnie 138$). Same filtry 18$ (finalnie 36$).
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: kompaktowe rozwiązanie
  • Znalezione na: Kickstarterze

8. [smartfony] RugOne Xsnap 7 Pro z wyjmowaną kamerką

Większość telefonów trzyma się sprawdzonego formatu, niekiedy go delikatnie modyfikując. Głównie o drobne wyróżniki. RugOne w modelu Xnap 7 Pro, którego miałem okazję widzieć w prototypowym wydaniu podczas marcowych MWC w Barcelonie, proponuje odważną konstrukcję. To jeden z pierwszych modeli na rynku z wyjmowaną kamerką akcji. Urządzenie zdobyło na wrześniowych targach IFA w Berlinie specjalne wyróżnienie IFA Innovation Award 2026. Głównie z uwagi na interesujące podejście do wspomnianego modułu z obiektywem.

Modelowi RugOne Xsnap 7 Pro łatwiej o przestrzeń na wyjmowany moduł kamerki, bo ma pancerną budowę o większych gabarytach. To kolejny ze wzmocnionych telefonów, w których widzę jakiś wyjmowany moduł. Ostatnim był mini smartband i słuchawka Bluetooth. Teraz firma postawił na rejestrator video. Sześcienna kamerka ma nagrywać w 2.7K z 30fps, co nie robi może oszałamiającego wrażenia, ale trzeba zauważyć jej miniaturowy charakter. Po odłączeniu od telefona potrafi nagrać filmy o długości do 40 minut – na tyle pozwala jej wbudowana bateryjka. W tym gadżecie jest aż 64 GB pamięci (lepiej takiego urządzonka nie zgubić). Oczywiście jest też tryb bezprzewodowej łączności z aplikacji na telefonie, ale i własny przycisk do obsługi nagrywania. Obiektyw ma ultra szeroki kąt 133 stopni z inteligentną korekcją zniekształceń.

Sam telefon jest wzmocniony, więc parametry samej kamerki również. Ze telefonem łączy się magnetycznie, co pewnie ułatwi też jej mocowanie z opcjonalnymi akcesoriami. Wodoszczelność aparatu ma uchronić obiektyw do 5 metrów zanurzenia. Cały zestaw czujników uzupełniaj jeszcze 50-megapikselowy sensor główny ze wsparciem OIS oraz 64 megapikselowy aparatu z night vision na podczerwień. W środku MediaTek Dimensity 8400, 12 GB RAM oraz 512 GB na dane. Ekran ma 6,67″ i 120Hz odświeżania. Obudowa oczywiście z IP69K i MIL-STD-810H. Jednostka wejdzie w fazę crowdfundingu jeszcze dziś, tj. 7 września.

  • Cena w crowdfundingu: od 899$ (finalnie podano 1099$)
  • Premiera: wrzesień 2026
  • Wyróżnienie za: nietypowe połączenie telefona z kamerką akcji
  • Znalezione na: Kickstarterze

9. [gaming] Chimera – imersyjne głośniki w gamingowym fotelu

Integracja nagłośnienia z gamingowymi fotelami nie jest niczym nowym nowym. Wciąż jednak bardzo niszowym, a więc do zagospodarowania przez nowych graczy (rynkowych). Cololight wprowadziło do crowdfundingu interesujące rozwiązanie audio do foteli gamingowych. Chimera jest zestawem do montażu przy zagłówku w ramach „headsetu”. W alternatywie do słuchawek, czyli bez konieczności ich zakładania. System ma być imersyjny, szybki w instalacji i dysponować połączeniem 2,4GHz, by utrzymać odpowiednią synchronizację.

Chimera to para głośników montowanych wokół głowy. Jak satelitki od surround, ale bliżej uszu. Mocowanie uniwersalne, tj. pasujące do większości foteli i z elastyczną regulacją. Propozycja uwzględnia bezprzewodowe połączenie przez AUX lub wspomniane 2,4 GHz przez dongle do PC, konsoli, handhelda i innego sprzętu do grania. Największą zaletą będzie uwolnienie od ucisku słuchawek, czyli wyższy komfort podczas dłuższych sesji. Każdy z dwóch głośników wyposażono w aż dziewięć tweeterów oraz cztery woofery. Mają zagwarantować jakość odbioru dźwięków niezbędnych w dynamicznej rozgrywce (mam tu na myśli głównie sieciowe shootery, czyli orientację w przestrzeni i wykrywaniu przeciwników). Nie zabraknie tu mikrofonów i systemów wyciszania w ramach rozmów i chatu drużynowego. Coś podobnego do Chimery oferuje Razer w modelach serii Clio.

  • Cena w crowdfundingu: od 219$ (finalnie 359$)
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: uwolnienie gracza od ucisku słuchawek
  • Znalezione na: Kickstarterze

10. [health & fitness] PiLY – tracker aktywności bez ekranu

Rynek wearables kieruje ostatnio uwagę na dwóch sekcjach. W słuchawkach na otwartość konstrukcji, a w trackerach aktywności na brak ekranu. O dziwo, oba eksperymenty się na razie sprawdzają. Jednych i drugich urządzeń przybywa. W tej drugiej propozycji znalazłem kolejny projekt w ramach crowdfundingu. Na Kickstarterze ruszyła kampania dla PiLY – bezpośredniego rywala dla WHOOP, Fitbit Air, Polar Loop, czy Garmin CIRQA Smart Band. Wszystkie one działają na podobnej zasadzie, czyli bez rozpraszania powiadomieniami.

Co nowego w PiLY? Gadżet ten ma spełniać rolę trackera aktywności w ramach celów fitness i monitoringu zdrowia, ale też nagrywać notatki głosowe, czyli działać jak naręczny dyktafon. Innymi słowy, zbierze dane o ruchu oraz markery organizmu, a w międzyczasie zarejestruje myśli, pomysły, czy listy zakupów (10h zapisu w pamięci 1 GB). PiLY mierzy pracę serca (włącznie z HRV), dane o natlenieniu i zmianach ciśnienia krwi, poziom stresu, czy nastroju. Przeanalizuje w sumie około 180 dyscyplin/aktywności. Szkoda, iż dane GSP musi zaciągnąć ze sparowanego telefona.

Brak ekranu to oczywiście korzyść dla baterii. Czas działania bransoletki określono na choćby dwa tygodnie. Certyfikacja IP67 jest OK, ale nie nadaje się do pływania. Nagrania są szyfrowane, a pliki nie wędrują na żadne serwery w ramach trenowania AI. W apce na telefony nagrania można poddać transkrypcji. Z kolei dane z aktywności można zsynchronizować z Apple Zdrowie lub Google Connect. Aplikacja ma wyświetlać pomiary w czasie rzeczywistym, ale docelowo skupiać się na raportach po treningu (po to przecież usunięto wyświetlacz.

  • Cena w crowdfundingu: od 99$ (finalnie 199$)
  • Premiera: luty 2027
  • Wyróżnienie za: brak dodatkowych subskrypcji
  • Znalezione na Kickstarterze

11. [produktywność] Violoop – asystent AI w biurowej stacji

Asystenci w postaci chatbotów AI wypierają poprzednich wirtualnych pomocników, a robią to znacznie szerszymi możliwościami oraz bardziej naturalnym systemem konwersacji. Najnowsze modele zaczynają uwzględniać warstwę wizualną, czyli animowane avatary. Na rynek wkraczają też różnego rodzaju stacje, dzięki którym asystent pomaga podczas konkretnej pracy. Ich celem jest zwiększanie produktywności, m.in. przez wsparcie asystą. Violoop to właśnie taki „plug-in AI” (jak jest określany przez swoich twórców) w desktopowym module. Ma śledzić pracę i wspomagać uwagami.

Celem jest uwolnienie nas od zadań, przy których tracimy sporo czasu, a mogłyby zostać wykonane szybciej. Innymi słowy, podnosząc wydajność pracy przy stanowisku pracy. Taka oferta brzmi jak zastępstwo dla pracownika, ale przy samozatrudnieniu jest czymś ciekawym. Samoorganizacja z pomocą AI może uwolnić od nielubianych czynności, by dodatkowy czas poświęcić trzonowi biznesu. Koncepcja proponuje obserwację działań, zbieranie kontekstu i proponowanie zastępstwo w wykrytych czynnościach, które AI może wykonać za nas. Innymi słowy, zamiast samodzielnie prosić o wykonanie zadań, Violoop zindentyfikuje je samodzielnie. Bez promptów!

Przypomina to trochę agenta, ale z elementem obserwatora. Na papierze wygląda to fajnie. Ciekawe, jak z jakością usług i skutecznością wprowadzenia efektów. Na ten moment widzę sporo ograniczeń i możliwość popełniania błędów, ale w obrębie wsparcia przy niektórych czynnościach, może uwolnić od powtarzalnych prac. Projekt ten przypomina mini komputer nadzorujący ten adekwatny. Autorzy obiecują przy tym odpowiednie bezpieczeństwo oraz integrację z mobilną aplikacją w rybiue Away Mode. Kompatybilność ma obejmować wszystkie znane platformy: Windows, macOS i Linuxa.

  • Cena w crowdfundingu: od 399$ (finalnie 699$)
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: ciekawą koncepcję nadzorcy AI
  • Znalezione na Kickstarterze

12. [przystawki muzyczne] Benjamin – iPadowa stacja do nauki gry gitarze

Domowych sposobów na ćwiczenie gry na instrumentach jest dziś sporo. W dobie inteligentnych narzędzi do samodzielnej nauki propozycji po prostu nie brakuje. Da się jednak w tym obszarze zaoferować coś nowego. Benjamin to kontroler ze stacją na iPada, które wspólnie podniosą jakość praktyki z gitarą w rękach. Połączono tu wyświetlanie lekcji na YouTube z fizycznymi elementami do wygodniejszej pracy z instrumentem. Wirtualnych lekcji online nie brakuje, natomiast adekwatnego interfejsu już tak. Czy pomysł od Benjamin Industries brzmi wystarczająco interesująco?

Realnym problemem dla wszystkich artystów (też tych przyszłych, którzy się dopiero kształcą we właściwym kierunku) jest obsługa instrumentu z jednoczesnym sterowaniem pozostałymi elementami. Przy powtarzaniu chwytów, riffów i ich miksu konieczna jest powtarzalność. Przyspieszenie obsługi lekcji z ustawieniami może mieć zatem znaczenie. Benjamin dostarcza platformę do fizycznej, szybkiej obsługi tabletu z lekcjami, a także aplikację do tworzenia różnych skrótów (od treści na YouTube, przez katalog Apple Music, aż po pliki audio w pamięci urządzenia. Trochę szkoda, iż ograniczenie wyłącznie do iPada i bez natywnej obsługi aplikacji YouTube’a. Na szczęście twórcy rozważają kolejne platformy.

  • Cena w crowdfundingu: od 350$, a finalnie 490$
  • Premiera: lipiec 2027
  • Wyróżnienie za: specjalny interfejs do nauki gry
  • Znalezione na Kickstarterze

13. [retro fotografia] Await – „cyfrowa łatwość, analogowa dusza”

Nie tylko Polaroid „bawi się” w temat retro i vintage. W crowdfundingu znalazłem bardzo interesujący aparacik, który łączy cechy cyfrowej kamerki z symulacją starszych rozwiązań. Innymi słowy – kieszonkowy gadżet do fotografowania w nieco inny sposób od tego, do którego przyzwyczailiśmy się w telefonach. Marka Rolling Square w ramach Await proponuje aparat bez ekranu i z 8-megapikselowym sensorem. Wykonanych ujęć nie zobaczymy zatem w żadnym podglądzie. Najpierw muszą zostać „przeprocesowane” w aplikacji mobilnej, gdzie można przejrzeć efekty lub „wywołać” je w druku 4 x 6. Twórcy obiecują „cyfrową łatwość” i „analogową duszę”

  • Cena w crowdfundingu: od 89€, finalnie 157€
  • Premiera: grudzień 2026
  • Wyróżnienie za: analogowo-cyfrowy charakter
  • Znalezione na Kickstarterze

Podobał ci się mój przegląd najciekawszych crowdfundingowych projektów z tego tygodnia? Zobacz podobne zestawienia z wcześniejszych tygodni. Poniżej w powiązaniach znajdziesz więcej start-upowych rozwiązań, które być może już dotarły lub właśnie zmierzają na rynek:

Idź do oryginalnego materiału