Najlepszy crowdfunding tygodnia vol. 164

1 godzina temu
Zobacz poprzedni Najlepszy crowdfunding tygodnia vol. 163 – SenseRobot Chess Mini (foto: kickstarter.com)

Przed wami kolejna dawka ciekawszych projektów z crowdfundingu. Często bardziej niszowych, oryginalnych rozwiązań, które potrzebują wsparcia finansowego. Zbierających fundusze w kampaniach, gdzie pierwsze partie produkcyjne są znacznie tańsze od finalnej wyceny. Niektóre z tychże koncepcji z większą, niektóre z mniejszą szansą na realizację.

Kiedyś o tych wynalazkach pisałem oddzielnie. Dziś zbieram je w przeglądzie Kickstartera i Indiegogo – dwóch najpopularniejszych platform dla crowdfundingu. Oto przegląd subiektywnie wybranych, IMO najciekawszych (najdziwniejszych?) propozycji. Sporo udanych zbiórek dla młodych startupów jest później trampoliną do działań przy jeszcze większych projektach.

Czym w ogóle jest crowdfunding?

Crowdfunding – kampanie promujące nowe, unikatowe, oryginalne projekty oraz koncepcje, które mogłyby nie mieć szans na realizację w innej formie jak zbiórka funduszy. Trwające kilkadziesiąt dni akcje poszukujące fundatorów to najczęściej startupowe wizje, potrzebujące środków na masową produkcję i dopracowanie prototypu. Wyroby takie realizują się przeważnie w kilka miesięcy po zebraniu pieniędzy, a kuszą klientów sporo tańszą ceną w zamian za pomoc w finansowaniu. Niekiedy się nie udaje z doprowadzeniem produktu do końca. Wtedy kasa wraca do wspierających (zdarza się jednak inaczej).

Na blogu przedstawiam wiele propozycji z serwisów crowdfundingowych znacznie obszerniej. Wszystkie artykuły znajdziecie pod tagiem “crowdfunding“. Uruchomiłeś startup? Masz interesujący projekt i zbierasz na niego tą drogą fundusze? Napisz do mnie. Chętnie go przedstawię, a później przetestuję. Co zebrałem w najnowszej liście propozycji?

  • [energia] Edge to smukły powerbank 65W pod laptopa
  • [smart home] czujniki jakości wnętrza Birdie Pro z upgradem pomiarów
  • [sport & fitness] RSVR Hydration – zbiornik nawadniający na plecy
  • [fotografia] Alfie [BOXX] Camera w wydaniu vintage
  • [gaming] Swap Arcade – składany automat do gier
  • [blackout] Sierro – backup energii dla domowych urządzeń
  • [wearables] Lumia 2 to smart tracker w inteligentnym kolczyku
  • [AI] SkySphere – kamerka do inteligentnej obserwacji nieba
  • [health & fitness] DOJO Air — mobilne przewodnik oddechu
  • [bezpieczeństwo] Lumos Sononus – smart kask z intercomem mesh
  • [słuchawki do snu] SOND Dreambuds z analizą aż 12 biometryk
  • [elektromobilność] CYPLORE – najlżejsza e-asysta do roweru

1. [energia] Edge to smukły powerbank 65W pod laptopa

Przyzwyczailiśmy się już do kieszonkowych powerbanków, które w razie rozładowania przenośnej elektroniki ratują zmagazynowaną energią. Takie banki służą głównie telefonom i tabletom, ale czasem też zegarkom, kamerkom akcji i innym gadżetom. Niekiedy w ten sposób pomagają też baterie z gimbali, czy gripów fotograficznych, z których w razie czego można zaciągnąć trochę energii. Słyszeliście o powerbankach do laptopów? Teoretycznie, te większe i mocniejsze, są w stanie zasilić kompatybilne notebooki. Projekt Edge to powerbank skonstruowany specjalnie pod laptopy. Dosłownie, bo ma płaski kształt, by chować się pod laptopem.

Problemy z rozładowującymi się urządzeniami są powszechne, tym bardziej dokuczliwe, im dalej od gniazdka się znajdujemy. Z mobilnymi urządzeniami o poratowanie zastrzykiem energii znacznie łatwiej, natomiast powerbanki do lapków nie są tak powszechne. Edge chce zaoferować podobną pomoc do mobilnych odpowiedników. Płytka ma rozmiary w ramach podkładki pod 13-16″ calowe jednostki. Ma ok. 8.5 mm grubości oraz kilka różnych portów. Wspiera 65W przez USB-C. Są też dwa portu USB-A, które posłużą do ładowania innej elektroniki. W aluminiowej konstrukcji zmieszczono akumulator o pojemności 20000 mAh. Ma on pozwolić na pełne podładowanie przeciętnego laptopa oraz kilku doładowań telefonów.

  • Cena w crowdfundingu: od 129$ (-35% planowanej ceny)
  • Premiera: czerwiec 2026
  • Wyróżnienie za: dostosowanie formatu powerbanku do laptopów
  • Znalezione na: Kickstarterze

2. [smart home] czujniki jakości wnętrza Birdie Pro z upgradem pomiarów

Czujniki warunków Birdie mają już kilka generacji i odmian stylistycznych. Marka oferująca analizy jakości wnętrza od początku podchodziła do zwracania uwagi w bardzo obrazowy sposób, czyli przy użyciu charakterystycznego ptaszka. Na Kickstarterze natrafiłem na najnowsze wydanie tegoż urządzenia smart home – wersji Pro. Jak sama nazwa sugeruje, będzie to najbardziej zaawansowana z wersji sensorów do mieszkania. Mechaniczny ptaszek przez cały czas będzie przypominał swoim ułożeniem o konieczności wietrzenia pomieszczenia, ale teraz z jeszcze bogatszym zakresem analizy warunków, w których funkcjonujemy.

Wciąż główny odczyt będzie skierowany na poziom CO2 w mieszkaniu. Nie zmieni się też główny design, z którego znane są urządzenia Birdie. Model Pro rozwinie zakres danych o pyłki. Moduł będzie zbierać informacje o dwutlenku węgla, temperaturach, wilgotności, a także zewnętrznych warunkach wraz z pyłkami. Te dane pobierze przez Google API. Informacje o sytuacji będą dzięki temu pełniejsze. Mogą choćby podpowiadać, iż we wnętrzu jest ryzyko powstawania pleśni. Warto jeszcze dopisać, iż z integracją Smart Home Connectivity, która pozwala przekazywać dane do Homey i Home Assistant, a więc budować automatykę we współpracy.

  • Cena w crowdfundingu: od 199$ (finalnie 299$)
  • Premiera: sierpień 2026
  • Wyróżnienie za: poszerzenie zakresu pomiarów jakości otoczenia
  • Znalezione na Kickstarterze

3. [sport & fitness] RSVR Hydration – zbiornik nawadniający na plecy

W crowdfundingu znajdziecie różne wynalazki. Zarówno technologie przyszłości, które potrafią zabrać parę milionów dolarów, jak i pomysły mniejszych startupów. RSVR Hydration należy do tej drugiej grupy projektów. To plecak na wodę ze specjalnym podejściem do nawadniania się podczas aktywności. Twórcy zapewniają minimalizm i wygodę, które razem dostarczą odpowiedni format w trakcie treningu. Rozwiązanie ma być czymś innym od odpowiedników konkurencji. Czym konkretnie?

Zbiorniki z płynami na plecy powstawały już od dawna i kilka się zmieniły. Skupiały się na pojemności. Firma z Colorado obiecuje inne, ale wciąż proste i komfortowe rozwiązanie tematu nawadniania w trakcie sportu. Jest oczywiście odpowiednie wyprofilowanie i ułożenie dla lepszej stabilności (+ aerodynamiki). Do tego w smuklejszej wersji i przednimi kieszonkami. Z tyłu z przegródkami, które nie kołyszą tak zawartością w zbiorniku. Dopracowano też suwaczki, a choćby ułatwienia w utrzymywaniu całości w czystości. Półprzezroczysty materiał ma pomóc w ocenie ilości pozostałej zawartości.

  • Cena w crowdfundingu: od 85$ (za model 1.8l) i od 185$ za większą pojemność (finalnie ceny mają wzrosnąć do odpowiednio 120$ i 265$)
  • Premiera: sierpień 2026
  • Wyróżnienie za: udoskonalenia „plecakowego” zbiornika dla sportowców
  • Znalezione na Kickstarterze

4. [fotografia] Alfie [BOXX] Camera w wydaniu vintage

Historia aparatów fotograficznych sięga dwustu lat (jeśli uwzględniać heliograf Josepha Nicéphore z 1826 rok). Dopiero jednak stulecie później urządzenia do wykonywania zdjęć zaoferowały większą swobodę. Wciąż z pewnymi ograniczeniami, ale już wkraczając w kolejny etap rozwoju. Procesy chemiczne zawsze miały przy zdjęciach swoje znaczenie. Twórcy Alfie [BOXX] Camera chcą dać nam do rąk kamerę, która będzie niczym przenośne studio wywoływania na bazie retro technik.

Co nowego w Alfie [BOXX] Camera? Przyzwyczailiśmy się do trybów seryjnych i cyfrowego zapisu fotek w naszych telefonach. W ostatnich latach aktualną generację fotografów (dziś może nim być każdy kto ma w kieszeni telefon) przyciągają aparaty natychmiastowe, analogowe i różnego rodzaju retro gadżety, dzięki którym podejście do wykonywania zdjęć jest bliższe dawniejszym praktykom. Alfie [BOXX] Camera wygląda na ich tle jeszcze konkretniej.

Urządzenie jest aparatem inspirowanym drewnianymi „pudełkami” z XIX wieku, ale z nowocześniejszym zakresem pracy. Wykona zdjęcia tylko w czerni i bieli (6 x 9 cm) i to bezpośrednio w swojej konstrukcji, gdzie jest oczywiście odpowiednia ciemnia. To w pełni analogowe, bardzo surowe podejście do zapisywania chwil. Wykorzystane tu będę elementy manualnego 100-mm f/8-f/32, pierwsze typu obiektywu Steinheil Periscopic, a także otwór z magnetyczną migawką i podglądem przypominającym efekt camera obscura. Ekspozycja manualna, ustawienia ostrości wymagające oceny dystansu (jak przy pionierskim podejściu dawnych czasów), no i Pocket Darkroom w zestawie, za pomocą którego w 4-etapowym etapie można uzyskać efekt pozytywu. Wydaje się trudne? Wszystko będzie dostarczone z pełną instrukcją, dzięki której poznamy cały proces tworzenia własnego zdjęcia dawnymi metodami. Jak się pewnie domyślacie, wszystko będzie kosztowniejsze o specjalne materiały i chemikalia. Zdjęcie wykonane tym aparatem będzie unikatowe, będzie miało swoją historię i znacznie wyższą wartość niż to „pstryknięte” telefonem.

  • Cena w crowdfundingu: od 176£
  • Premiera: październik 2026
  • Wyróżnienie za: możliwość wykonania zdjęć starszymi metodami
  • Znalezione na Kickstarterze

5. [gaming] Swap Arcade – składany automat do gier

W sekcji smart home skupiam zwykle uwagę na modułach sieciowych oraz integracjach w ramach inteligentnych platform. Już od dawna w moich przeglądach tego segmentu lubię dorzucić ciekawostki o innych przykładach, które zmieniają nasze mieszkanie. Tym razem w ramach tych ciekawostek projekt Swap Arcade, który znalazłem przeglądając crowdfundingowe platformy. Jest to automat do gier, który przypomina te z salonów gier (popularnych szczególnie kilka dekad temu). Niektórzy fani grania miewają takie gadżety w swoich domach. Ich największą wadą są spore gabaryty, które zajmują przestrzeń i czasami nie pasują do wystroju (chyba, iż znajdują się w dedykowanym do tego celu pomieszczeniu).

Twórcy Swap Arcade znaleźli idealne rozwiązanie dla ogromnych automatów do gier. Ich sprzęt ma składaną konstrukcję, która zajmuje mniej miejsca i przypomina zwykły mebel. Klimatyczny gadżet ma więcej zalet. Po otwarciu (w pełnej formie) jest bardzo retro, a pozwala też na podłączenie PC i konsol. Nie jest ograniczony do starszych tytułów. Wygląda bardzo uniwersalnie. Ma też kilka modułów z przyciskami i joyem, które nawiązują do typowych automatów. Całość waży ok. 45 kg i między 177.8 x 71.1 x 35.6 cm w formacie arcade i 91.4 x 73.7 x 34.3 cm w trybie złożonego mebelka. W środku ma kilka półek na sprzęt, ale też własny zestaw gier dzięki Batocera (w sumie ok. 100 tytułów). Ekran jest w zintegrowany. Ma 27 cali. Są też własne głośniczki i opcja gry w dwie osoby. Twórcy zadbali o trzy opcje wykończenia automatu, by dać szerszą opcje dopasowania do własnego wnętrza: Natural, Walnut lub Dark Tobacco.

  • Cena w crowdfundingu: od 1097$, natomiast finalnie wyjdzie ok. 1700$
  • Premiera: wrzesień/październik 2026
  • Wyróżnienie za: składany format automatu
  • Znalezione na Kickstarterze

6. [blackout] Sierro – backup energii dla domowych urządzeń

W naszych domach pracuje coraz więcej sprzętu, tymczasem ceny energii rosną (zgodnie z prawem popytu i podaży). Nie twierdzę, iż o blackouty będzie łatwiej, ale na pewno ich prawdopodobieństwo występowanie będzie rosło. Coraz popularniejsze w świecie technologii robią się zatem różnego rodzaju generatory podtrzymujące elektronikę w razie awarii zasilania. Sierro to kompaktowy backup energii, który ma się też dobrze we wnętrzu prezentować. Na tyle dobrze, iż może być zlokalizowany w niemal dowolnym miejscu mieszkania. Wszędzie tam, gdzie jest potrzebny. Nie będzie straszył brakiem stylu. Marka chwali się też, iż ich propozycja jest najmniejszym tego typu magazynem na rynku.

Twórcy Sierro zaprojektowali moduł w schludnej, minimalistycznej estetyce. Nie wymaga jakiejś inwazyjnej instalacji. Poratuje wiele ważnych urządzeń, które muszą pracować non stop. Mowa o lodówce, maszynach CPAP (do wspomagania oddychania), ale też routery Wi-Fi i inne. Oferta objęła modele 1000 i 2000. Obie z automatycznym wykryciem braku energii, by automatycznie uratować ciągłość pracy. Akumulatory wykonano w technologii LiFePO4, co pasuje do większej stacji. Ogniwa mają zachować do 80% swojej przestrzeni choćby po 8000 cyklach ładowania. Przeliczając to na lata wyjdą choćby dwie dekady odpowiedniej sprawności. Sierro 1000 ma 1024 Wh i da 15-20 godzin awaryjnego zasilania. Sierro 2000 podwoi efekty – poratuje standardowej wielkości lodówkę przez 30-40h, a tę większą przez 20-30h. Urządzenia wyposażono w technologię PowerSense, która zadba o bezpieczeństwo.

  • Cena w crowdfundingu: od 293$ (Sierro 1000) i od 559$ (Sierro 2000), Potem 419 i 799$
  • Premiera: lipiec 2026
  • Wyróżnienie za: kompaktowe wydanie i przyjazny wnętrzom design
  • Znalezione na: Kickstarterze

7. [wearables] Lumia 2 to smart tracker w inteligentnym kolczyku

W ciągu kilkunastu lat swojego istnienia segment wearable zaoferował mnóstwo urządzeń, także tych w bardziej niszowym wydaniu. Elektronika noszona jest coraz praktyczniejsza, wygodniejsza i co najważniejsze – coraz mniejsza. Lumia drugiej generacji to tracker w inteligentnym kolczyku, który jest promowany jako najmniejszy tego typu do celów wellness. Crowdfundingowa kampania zakończyła już zbiórkę osiągając założone cele (i to ponad kilkudziesięciokrotnie powyżej wyznaczonego progu). Moduł na ucho ma być z racji przeznaczenia oczywiście stylowy, dyskretny, ale też odpowiednio wyposażony.

Twórcy dopracowali technologie i zmniejszyli gabaryty trackera. Lumia 2 ma zbierać dane podczas snu i aktywności, analizować przepływ krwi (SpO2) i pilnować przy tym pewnych aspektów kondycji zdrowotnej. Monitoring opracowywano z naukowcami z Johns Hopkins, Duke i Harvardu. W nowym modelu zastosowano drugą generacją czujników PreciseLight, lepszy procesor, baterię oraz szersze zakresy analizy danych. W sumie ponad 20 metryk. Od standardowego licznika kalorii i aktywnych minut, aż po cykle menstruacyjne, HRV i zmiany temperatur. Kompatybilność objęła dwie najpopularniejsze platformy: iOS oraz Androidy. W aplikacji można logować dodatkowe dane, które będą korelowane z odczytami, np. przyjmowanie kofeiny (kawa), sesje medytacyjne (w ramach wpływu na wellness), czy informacji podróżnych (pewnie zmiany lokalizacji z jetlagami na czele). Kolczykowy format ma też poprawiać analizy przepływu krwi z uwagi na lepsze ukrwienie ucha oraz pewność kontaktu z ciałem względem luźniej noszonych zegarków/bransoletek. Czas pracy to aż 7 ciągłych dni rejestrowania pomiarów. Ciekawostką jest, iż trybie Live Mode zapis odczytów można zwiększyć o sekundowe interwały. Lumia Health obiecuje też szyfrowanie zbieranych danych, a więc ich odpowiednią ochronę.

  • Cena w crowdfundingu: od 279$ (-24% z finalnych 369$)
  • Premiera: grudzień 2026
  • Wyróżnienie za: malutkie i stylowe wydanie
  • Znalezione na: Kickstarterze

8. [AI] SkySphere – kamerka do inteligentnej obserwacji nieba

W ramach przeglądu kamerek smart rozwiązaniami swoją uwagę na blogu koncentruję zwykle na modelach do monitoringu wnętrza lub posiadłości na zewnątrz. Projekt SkySphere też jest instalowany outdoorowo, ale swój obiektyw skupi na innych zadaniach. To model dla obserwatorów nieba. Oczywiście w inteligentnym, innym wydaniu. Twórcy proponują inteligentne obserwatorium, które ma zastąpić tradycyjne teleskopy, a swoje możliwości rozszerzyć o analizy obrazu przy użyciu AI. Mówimy zatem o całodobowym obserwatorium z automatyką wykrywania zjawisk. Jak sama nazwa zaznacza, SkySphere będzie widzieć szerzej, bo sferycznie. Ma to zwiększyć zakres detekcji ciekawych zdarzeń, np.: bolidów, meteorów, satelitów, ale też dronów, samolotów, zorzy polarnych, nietypowych zjawisk atmosferycznych itd.

Przewagą takiego systemu ma być ciągła obserwacja, ale też wspomagania tzw. edge AI, czyli analizami bezpośrednio na urządzeniu (bez konieczności przetwarzania danych w chmurze). W zapisie zjawisk odciąży też automat rejestrujący dokładne informacje związane z czasem i lokalizacją. W autentyczności tych pomiarów ma pomóc szyfrowanie danych. Na koniec zauważę, iż w cały projekt zaangażowane są osoby z SETI, co może sugerować, iż taki model obserwacji nieba może też pomóc w wykrywaniu zjawisk UAP (do niedawna UFO, czyli niezidentyfikowanych obiektów latających). Bynajmniej nie chodzi o kosmitów (choć pewnie jak się napatoczą to zawsze będzie korzyść z takiego „dowodu” ), bardziej o faktyczne obiekty, których nie da się łatwo sklasyfikować.

  • Cena w crowdfundingu: od 799$
  • Premiera: marzec 2027 (najwcześniej)
  • Wyróżnienie za: połączenie sferycznej obserwacji z analizami AI
  • Znalezione na: Kickstarterze

9. [health & fitness] DOJO Air — mobilne przewodnik oddechu

Świat mobilnych technologii skorzystał na kilku podsegmentach tej kategorii, ale też samej miniaturyzacji elektroniki. Mniejsze urządzenia plus format wearable to szansa na nowe wynalazki. DOJO Air to idealny przykład takiego gadżetu. Urządzenie to ma służyć do analizy poprawności oddechu, a przy okazji (na bazie pomiarów) wspomóc w jego pracy przy użyciu specjalnego przewodnika. Doustny gadżet będzie rodzajem trenera, który pewnie na bazie odczytów w czasie rzeczywistym będzie się starał poprawiać aspekty zdrowotne, m.in. w ramach ćwiczeń uspokajających. Przypomina to trochę podobnych przewodników w zegarkach, ale z danymi prosto z płuc, a nie na bazie analiz przepływu krwi.

Czujniki do ust wyglądają śmiesznie, ale efektywniej zbiorą dane. Te powędrują do aplikacji mobilnej, gdzie będą analizowane i przetwarzane. Posłużą do treningów oddechowych na bazie pomiarów objętości wdechu i wydechu, czyli generalnie pojemności płuc. Zapis tych wyników ma pozwolić śledzić postępy w ćwiczeniach, która mają przecież na celu pełniejsze oddychanie. Do kogo kierowany jest DOJO Air. To chyba oczywiste, iż najbardziej skorzystają sportowcy, m.in. biegacze i kolarze, ale też nurkowie, czy choćby śpiewacy. Myślę, iż grupą docelową są też osoby praktykujący medytację, ale też koncentrację. Również chcący poprawić jakość snu mogą znaleźć w tym urządzeniu coś ciekawego. Pomiar mają być zbliżone do spirometrii, ale w znacznie bardziej kompaktowym wydaniu.

  • Cena w crowdfundingu: od 199$ (finalnie 349$)
  • Premiera: grudzień 2026
  • Wyróżnienie za: mobilne wydanie „spirometru”
  • Znalezione na: Kickstarterze

10. [bezpieczeństwo] Lumos Sononus – smart kask z intercomem mesh

Markę Lumos możecie już z moich przeglądów crowdfundingu kojarzyć. Na moim blogu pojawiały się już smart kaski tego producenta. Firma powróciła z nową jednostką. Sononus ma przede wszystkim chronić głowy, ale z ofertą dodatkowych funkcji i rozwiązań, które przydadzą się cyklistom (i nie tylko, bo teraz kaski nosi się też na hulajnogach, rolkach, czy monocyklach elektrycznych). Model ma też zwiększyć bezpieczeństwo przez 360 stopniowy zakres oświetlenia, czyli lepszej widoczności. Oczywiście z trybem dohamowań i kierunkowskazów.

Najciekawszym rozszerzeniem kasku będzie grupowy interkom dla rowerzystów, którzy chcą ze sobą utrzymywać kontakt podczas wspólnych jazd. Mesh Intercom ma objął choćby piętnastu kolarzy w ramach komunikacji głosowej. Wszystko z audio w otwartym wydaniu, więc nie będzie potrzebne stosowanie słuchawek. Zasięg? Podano ok. jednej mili, czyli jakieś 1.6 km. Tryb full duplex oznacza, iż wszyscy mogą mówić jednocześnie, a to ułatwi wymianę informacji i porozumiewanie się we wspólnej sieci. Nie zabraknie też protokołu Bluetooth. Grupowa synchronizacja ma wzmocnić system oświetlenia wszystkich rowerzystów.

  • Cena w crowdfundingu: od 299% (- 40% finalnej wyceny)
  • Premiera: październik 2026
  • Wyróżnienie za: Mesh Intercom w technologiach full duplex
  • Znalezione na: Kickstarterze

11. [słuchawki do snu] SOND Dreambuds z analizą aż 12 biometryk

Słuchawek do monitorowania snu, a także jego poprawy jest na rynku już całkiem sporo. Zdecydowanie mniej od TWS pod muzykę i asystentów głosowych, ale już z całkiem ciekawą opcją wyboru. SOND Dreambuds wyróżnią się na tle konkurencji bardzo szerokim zakresem analizowanych danych. Malutkie i wygodne „pchełki” mają monitorować w trakcie odpoczynku aż dwanaście różnych metryk. Wearable ma śledzić odczyty, ale też wspomagać we wchodzenie w sen. Co ciekawe, bez żadnych dodatkowych subskrypcji, jak lubi to robić w ramach dodatków premium konkurencja.

Autorzy obiecują w SOND Dreambuds proaktywne działanie, a nie tylko poranne raporty o jakości wypoczynku. Mają tu być m.in. działania realizowane w czasie rzeczywistym. Za rozwój gadżetu zabrał się Yadid Ayzenberg (absolwent MIT), który wcześniej brał udział przy budowaniu słuchawek Bose Sleepbuds. Dreambuds mają się różnić połączeniem pomiarów z ich natychmiastową interpretacją przy użyciu AI, no i reakcją w postaci odpowiednich działań, czyli wpływaniem na sen np. specjalnymi dźwiękami. Wśród dwunastu parametrów znajdą się: tętno, HRV, oddech, fazy snu, ruchliwość i pozycja, wykrywanie chrapania, temperatura wewnątrz ucha, a także detekcja wybudzeń. Etui na słuchawki wzbogacono o elementy, które mogą zastąpić aplikację na telefonie. Z apki warto jednak korzystać, bo oferuje coś w rodzaju „trenera” snu na bazie zebranych danych. Słuchawki uwzględniają też biały szum, aktywną redukcją szumów, maskowanie dźwięków otoczenia

  • Cena w crowdfundingu: od 449$
  • Premiera: grudzień 2026
  • Wyróżnienie za: bardzo bogaty zakres pomiarów i aktywnych działań dla poprawy snu
  • Znalezione na: Kickstarterze

12. [elektromobilność] CYPLORE – najlżejsza e-asysta do roweru

Elektryczne rowery są z nami już od bardzo dawna. Chyba to właśnie one zapoczątkowały erę elektromobilności. W 2026 roku o przekształcenie zwykłego roweru w taki z asystą silnika znacznie łatwiej. Zestawy do przeróbki jednośladu są proponowane w bardzo różnorodnych odmianach. CYPLORE to ostatni w tym zestawieniu projekt i trzeci w bezpośrednim przeznaczeniu dla kolarzy. Propozycja jest oferowana w dwóch odmianach: koła i silnika w piaście. W obu przypadkach z baterią, którą umieścimy na ramie niczym bidon.

Każda z obu opcji jest lekka i kompaktowa. Wraz z kołem szybsza do instalacji, natomiast oddzielny silniczek można połączyć z własnym kołem (lub dopasować do preferencji). System pasuje do rowerów drogowych, ale też graveli. Co ważniejsze, wszystko w dyskretnym wydaniu, więc bez większej ingerencji w estetykę ulubionego jednośladu. Sporym atutem będzie lekkość – tylko 1.7 kg (licząc element „bidonu” i silnika). Moc 250W da efektywne wspomaganie. Oczywiście przy obrocie pedałami, czyli tzw. e-asysty. Bateria 111 Wh jest ładowana przez USB-C. Jej pojemność ma wystarczyć na przejazd ze wspomaganiem do 50 kilometrów. Twórcy obiecują współpracę z protokołem ANT+, komputerami Garmina, a także aplikacją mobilną i platformą Strava.

  • Cena w crowdfundingu: od 599$ (aż -48% z finalnych 1149$) za odmianę Flex (silniczek w piaście) i od 779$ (aż -49% z finalnych 1519$)
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: lekkie, nieinwazyjny format e-asysty rowerowej
  • Znalezione na: Kickstarterze

Podobał ci się mój przegląd najciekawszych crowdfundingowych projektów z tego tygodnia? Zobacz podobne zestawienia z wcześniejszych tygodni. Poniżej w powiązaniach znajdziesz więcej start-upowych rozwiązań, które być może już dotarły lub właśnie zmierzają na rynek:

Idź do oryginalnego materiału