Amazfit nie chce już być kojarzony wyłącznie z rozsądnie wycenionymi smartwatchami dla mniej wymagających użytkowników. Nowy Amazfit Balance Ultra wygląda jak próba wejścia na teren zajmowany przez droższe zegarki sportowe Garmina, Huawei czy Suunto. Ma tytanową kopertę, szkło szafirowe, wodoszczelność 10 ATM i baterię, która według producenta może działać choćby przez 30 dni.
Amazfit Balance Ultra to nowy flagowiec marki
Amazfit Balance Ultra jest najwyższym modelem w nowej odsłonie serii Balance. W przeciwieństwie do zaprezentowanego równolegle tańszego Amazfit Balance 3 nie próbuje wygrywać głównie stosunkiem ceny do możliwości. Chce to robić materiałami, czasem pracy i bardziej sportowo-wyprawowym charakterem. Producent wyraźnie celuje w osoby, które chcą smartwatcha do treningu, ale jednocześnie oczekują wykonania kojarzonego z zegarkami premium.
Kopertę wykonano z tytanu klasy 5, a ekran przykryto szkłem szafirowym. Właśnie takie materiały często pojawiają się w najdroższych zegarkach outdoorowych i sportowych. Obudowa spełnia normę 10 ATM, więc zegarek nadaje się nie tylko do biegania, siłowni czy jazdy na rowerze, ale również do pływania i aktywności w wodzie.
Grafika: AmazfitNie jest to jednak sprzęt dla fanów kompaktowych zegarków. Amazfit Balance Ultra ma kopertę o średnicy 51,8 mm, a jego grubość z wypustką czujników wynosi 15,5 mm. Masa bez paska to 57 gramów. To duży smartwatch, który ma wyglądać solidnie i sportowo, a nie znikać pod mankietem koszuli.
Bateria ma wystarczyć choćby na miesiąc
Najmocniejszym argumentem Amazfit Balance Ultra może okazać się czas pracy. Zegarek dostał akumulator o pojemności 780 mAh, który według producenta pozwala na maksymalnie 30 dni typowego użytkowania. Przy intensywniejszym korzystaniu czas pracy ma wynosić do 15 dni, a z aktywnym ekranem always-on display do 10 dni. W trybie GPS zegarek ma działać do 50 godzin przy wysokiej dokładności.
To ważne, bo właśnie bateria od lat jest jednym z powodów, dla których część użytkowników wybiera zegarki sportowe zamiast klasycznych smartwatchy. Amazfit próbuje więc połączyć długi czas działania, funkcje treningowe i wygodę znaną z urządzeń codziennych.
Na pokładzie znalazł się 1,5-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 480 x 480 pikseli i jasności do 3000 nitów. Smartwatch ma też 64 GB pamięci, którą można wykorzystać między innymi na mapy offline, aplikacje i muzykę. Do tego dochodzi dwuzakresowy GPS, Wi-Fi 2,4 GHz, Bluetooth, NFC do płatności Zepp Pay oraz mikrofon i głośnik do rozmów telefonicznych z nadgarstka.
Ponad 180 trybów sportowych i BioTracker 6.0
Amazfit Balance Ultra monitoruje tętno, HRV, natlenienie krwi, stres, temperaturę skóry, sen i regenerację. Za pomiary odpowiada sensor BioTracker 6.0 PPG. Producent deklaruje również obsługę ponad 180 trybów sportowych, w tym biegania, jazdy na rowerze, pływania, treningu siłowego i nurkowania.
Zegarek ma wspierać osoby trenujące bardziej regularnie, dlatego nie zabrakło funkcji takich jak pomiar VO2 max, obciążenia treningowego, efektu treningu, progu mleczanowego, mocy biegowej, wirtualnego pacemakera czy planów treningowych Zepp Coach. Amazfit mocno akcentuje też trening hybrydowy, czyli łączenie wytrzymałości, siły i regeneracji w ramach jednej aplikacji.
W codziennym użytkowaniu przydać mogą się fizyczne przyciski. Amazfit Balance Ultra ma ich pięć, co powinno ułatwić obsługę zegarka podczas treningu, w rękawiczkach albo w deszczu. To kolejny element, który pokazuje, iż producent chce, aby Balance Ultra był odbierany bardziej jak zegarek sportowy, a nie tylko klasyczny smartwatch z dużą liczbą funkcji.
Amazfit Balance Ultra – cena i dostępność
Amazfit Balance Ultra został wyceniony w Europie na 599,90 euro, czyli około 2560 złotych. Sprzedaż ruszyła 2 czerwca 2026 roku, a wysyłka ma rozpocząć się do końca czerwca. W zestawie producent dorzuca dwa paski. Zegarek jest zgodny zarówno ze telefonami z Androidem, jak i iPhone’ami.
Nadal czekamy na polskie ceny urządzeń.
Źródło: Amazfit (klik)

3 godzin temu







