Przed wami kolejna dawka ciekawszych projektów z crowdfundingu. Często bardziej niszowych, oryginalnych rozwiązań, które potrzebują wsparcia finansowego. Zbierających fundusze w kampaniach, gdzie pierwsze partie produkcyjne są znacznie tańsze od finalnej wyceny. Niektóre z tychże koncepcji z większą, niektóre z mniejszą szansą na realizację.
Kiedyś o tych wynalazkach pisałem oddzielnie. Dziś zbieram je w przeglądzie Kickstartera i Indiegogo – dwóch najpopularniejszych platform dla crowdfundingu. Oto przegląd subiektywnie wybranych, IMO najciekawszych (najdziwniejszych?) propozycji. Sporo udanych zbiórek dla młodych startupów jest później trampoliną do działań przy jeszcze większych projektach.
Czym w ogóle jest crowdfunding?
Crowdfunding – kampanie promujące nowe, unikatowe, oryginalne projekty oraz koncepcje, które mogłyby nie mieć szans na realizację w innej formie jak zbiórka funduszy. Trwające kilkadziesiąt dni akcje poszukujące fundatorów to najczęściej startupowe wizje, potrzebujące środków na masową produkcję i dopracowanie prototypu. Wyroby takie realizują się przeważnie w kilka miesięcy po zebraniu pieniędzy, a kuszą klientów sporo tańszą ceną w zamian za pomoc w finansowaniu. Niekiedy się nie udaje z doprowadzeniem produktu do końca. Wtedy kasa wraca do wspierających (zdarza się jednak inaczej).
Na blogu przedstawiam wiele propozycji z serwisów crowdfundingowych znacznie obszerniej. Wszystkie artykuły znajdziecie pod tagiem “crowdfunding“. Uruchomiłeś startup? Masz interesujący projekt i zbierasz na niego tą drogą fundusze? Napisz do mnie. Chętnie go przedstawię, a później przetestuję. Co zebrałem w najnowszej liście propozycji?
- OVO od NextAxis Design – myszka 3D w kształcie… jajka
- Solly – powerbank zintegrowany z panelem solarnym
- Reeflex – obiektyw Ultra Telephoto 300-600mm
- Coolwill Ice Pop Machine – maszyna do robienia lodów w pół godziny
- SenseRobot Chess Mini – robot AI do nauki gry w szachy
- projektory XGIMI Titan Noir z laserowym RGB i dynamicznym IRIS
- Mirakuru Pillow – inteligentna poduszka do poprawy snu
- inteligentna wiertarka SPESYN Tool 3 z własnym procesorem
- Sunflower X – ruchoma lampa symulująca wschody słońca
- Sonify Shield – inteligentny, adaptacyjny bloker hałasów
- AOTOS Flux X26 – futurystycznie wyglądający motorower elektryczny
- LMW-V1 Light Meter Watch – zegarek ze światłomierzem
1. OVO od NextAxis Design – myszka 3D w kształcie… jajka
Eksperymenty w ramach możliwie najwygodniejszej formy myszki realizowane są w zasadzie do dziś. Odkąd myszka dotarła na rynek, sposoby jej wykorzystywania nie zmieniły się znacznie, ale sposobów interakcji z komputerami przybyło. Służą do tego specjalistyczne tablety z rysikami, moduły sterujące na dotykowy ekran (jak w Surface Studio), różnego rodzaju gesty, czy nawigacja specjalistyczna. Już w ubiegłym wieku proponowano też myszki 3D, czyli sterowane w powietrzu. ten format miał już sporo propozycji. Od wskaźników, rysików, przez piloty, aż po pierścienie. OVO zaoferuje kształt… jajka!
NextAxis Design zaprojektowało myszkę 3D w formie jajka w konkretnym celu. Według startupu ten kształt i sposób sterowania jest mniej obciążający dla nadgarstka. Tak jednak przekonuje do swoich myszek pewnie każdy producent na rynku. Innowacje polegają tu na adaptacji i uczeniu w ramach interakcji z gadżetem. Można go używać na blacie, ale też w powietrzu. Otrzymał całkiem sporo opcji w zakresie odczytu swojego położenia. Są gesty obracania, ułożenia w trzech osiach, no i oczywiście kliki i scrollowanie. Co ciekawe, nie potrzebne są do tego specjalne sterowniki. Peryferium współpracuje z Windows, macOS, Linux, ale też platformami mobilnymi: iOS lub Androidem. Obiecana jest też integracja ze smart home przez Wi-Fi i Bluetooth. Najlepiej wygląda jednak temat personalizowania gestów pod własny warsztat i środowisko pracy. Od klasycznych aplikacji, po prezentacje i operacje na modelach 3D. Pokazano choćby tryb gamingowy. Faktyczny komfort ciężko ocenić. Wymaga bezpośrednich testów. Uniwersalność będzie pewnie zaletą OVO.
- Cena w crowdfundingu: od 109$ (finalnie 199$)
- Premiera: grudzień 2026
- Wyróżnienie za: uniwersalny i bardzo szeroki zakres nawigacji
- Znalezione na: Kickstarterze
2. Solly – powerbank zintegrowany z panelem solarnym
Powerbank to dziś jeden z najważniejszych akcesoriów, bez których nie ruszamy się w dłuższe wycieczki (a niekiedy do szkoły, na uczelnię, czy do pracy). Baterie w telefonach zwiększają swoje pojemności, szczególnie w chińskich modelach telefonów. Banki z awaryjną energią służą jednak nie tylko telefonom. Ładujemy mnóstwo innej elektroniki w przenośnym wydaniu: tablety, słuchawki, czy zegarki. Nic zatem dziwnego, iż w segmencie powerbanków jest wysoka konkurencja sprzyjająca innowacjom. Te gadżety również zwiększają swoje możliwości. Ładują szybciej, mają bezprzewodowe Qi, a często też dodatkowe bajery. Solly wyróżni się na ich tle kilkoma ciekawymi rozwiązaniami.
Bank energii Solly wygląda kompleksowo i stylowo. Ładowarka oferuje 300W, wbudowane wtyczki (wszystkich regionów, także europejskiego), 20000 mAh pojemności, super szybkie ładowanie 140W przez USB-C (w 26 minut do pełna), adaptery turystyczne, certyfikację w ramach przewozu w samolocie, no i rzecz jasna wspomniany panel solarny wokół obudowy. Pozwoli to uzupełnić energię również przez promienie słoneczne. To wszystko z jakościową ochroną przed zniszczeniami, czyli terenową ochronę. W odpowiednich warunkach na zewnątrz, czyli dobrym nasłonecznieniem, bank ma uzupełniać energię w 800 mAh na godzinę. To nieźle, ale do pełnego naładowania potrzeba ponad doby w takiej ekspozycji. Producent obiecuje żywotność do 80% pojemności po 3500 cyklach ładowania przy regularnym użytkowaniu.
- Cena w crowdfundingu: od 79$, a finalnie podskoczy do 115$
- Premiera: sierpień 2026
- Wyróżnienie za: kompleksowy wariant powerbanku
- Znalezione na Kickstarterze
3. Reeflex – obiektyw Ultra Telephoto 300-600mm
Zewnętrznie mocowane obiektywy nie są już niczym unikatowym w światku mobilnej fotografii. Eksperymenty z tak obsadzaną w telefonach optyką były przeprowadzane już lata temu. W ostatnim czasie trend ten upowszechniły chińskie marki, które w swoich flagowcach proponują telekonwertery z lepszym zbliżeniem optycznym. Okazjonalnie dostrzegam na rynku próby dostarczenia innych typów obiektywów. W crowdfundingu znalazłem projekt Reeflex, w którego zestaw wchodzi Ultra Telephoto 300-600mm, specjalne etui, mocowanie oraz aplikacja Reeflex Pro Camera z pełną kontrolą manualnych ustawień.
Reeflex ma przesunąć granice mobilnej fotografii poprzez bardzo konkretną optykę. Zewnętrzne soczewki to zawsze dodatkowe możliwości, które mają swoje limity z uwagi na ograniczenia przestrzenne wewnątrz telefonów. Ultra teleobiektyw europejskiej marki ma zaoferować zakresy ogniskowej w 300-600 mm we współpracy teleobiektywami nowszych generacji iPhone’ów i Samsungów, natomiast z wcześniejszymi modelami przez ich natywne systemy stabilizacji obrazu. Oczywiście w każdym z tych przypadków tripod lub gimbal jest rekomendowany.
Twórcy dostarczą odpowiednią jakość obrazu przez lantanowe szkło w czterech soczewkach grupowanych w różny sposób (w mechanizmie są jeszcze jakieś inne). Całość z gwintem 17 mm i masą 308 dodatkowych gramów. Ta waga powoduje, iż obiektyw w trakcie użytkowania trzeba podtrzymywać. Proponowane etui też wyglądają jakościowo. Leather MagSafe Case i Tech-Woven MagSafe Case są kompatybilne z magnetycznym standardem Apple. Mocowanie obiektywu też ma specjalne elementy, by łatwo i gwałtownie łączyć optykę ze telefonem.
- Cena w crowdfundingu: od 249€ (finalna wycena 380€)
- Premiera: czerwiec 2026
- Wyróżnienie za: zewnętrzna optyka z 300-600mm
- Znalezione na Kickstarterze
4. Coolwill Ice Pop Machine – maszyna do robienia lodów w pół godziny
Robi się cieplej, a to zawsze okres wzmożonego chłodzenia na wszelkie sposoby. Jednym z przyjemniejszych sposobów na gorąc są oczywiście lody. Zwykle w sekcji chłodzenia do moich smartdomowych przeglądów trafiają inteligentne klimatyzatory. Tym razem smart maszyna do robienia lodów. Na Coolwill Ice Pop Machine natrafiłem przeglądając crowdfundingowe kampanie, a iż za oknem w końcu słońce, to i chętniej się takim urządzeniom przyjrzeć. Lody „DIY” w tego sprzętu są gotowe już poniżej pół godziny. Nie ma tu żadnej zamrażarki. Wszystko na jeden przycisk i efektem wielu form. Propozycję przygotowano w możliwie kompaktowym wydaniu i ze specjalną kompresją w ramach schładzania.
Lody przygotowywane w domowych warunkach nie są specjalne trudne, ale łączą się z długim czasem (głównie schładzania). Do tego celu jest sporo maszyn o różnych adekwatnościach. W Coolwill Ice Pop Machine przewagą ma być czas realizacji oraz system przypominający profesjonalne automaty. Zamiast chłodzić wszystko, schładzane są wyłącznie składniki. Zależnie od smaku czas „produkcji” to 25-45 minut. To praktycznie jak na zawołanie! Świetne zwłaszcza na imprezy, szczególnie te letnie. Plusem całości jest kontrola składu, a także możliwość eksperymentowania ze smakami.
- Cena w crowdfundingu: od 279$ (-35% od ceny planowanej)
- Premiera: czerwiec 2026
- Wyróżnienie za: bardzo szybkie chłodzenie lodów
- Znalezione na Kickstarterze
5. SenseRobot Chess Mini – robot AI do nauki gry w szachy
Narzędzi do nauki szachów jest całe mnóstwo. Kiedyś w formie papierowych poradników prezentujących sekwencje, taktyki i otwarcia, a dziś choćby w ramach lekcji Duolingo. Zawsze jednak lepiej, gdy wiedzę przekazuje mistrz tej gry. Rzadko jednak kiedy na taki luksus możemy sobie pozwolić. Podejrzewam, iż najlepszych szachistów wciągały za młodu inne wyjątkowe głowy. W dzisiejszych czasach o nauczyciela zdecydowanie łatwiej, m.in. z szerszej dostępności gier edukacyjnych, czy szkoleń online. Są choćby boty z różnym zakresem trudności, co ułatwia wprowadzenie w temat. Przez Internet można mierzyć się z innymi amatorami szachów, by stale rozwijać własne umiejętności. Co powicie na osobistego kompana w postaci robocika do takich celów.
SenseRobot Chess Mini to mały robocik z szachownicą, którego wyposażono w (a jak!) w rozwiązania AI. Taki zestaw ma w sposób bardziej spersonalizowany uczyć nas gry w szachy. Jest tu choćby opcja wykorzystania ChatGPT w ramach pojedynków. „Fizyczny” z odpowiednią wiedzą szachową ma podnieść postrzeganie całej gry. Wszystko z wykorzystaniem technik widzenia komputerowego o skuteczności rozumienia pola walki z 99.9%. Projekt oferuje aż 19 poziomów trudności (na bazie Arpard Elo). Twórcy obiecują odpowiednią prywatność użytkownika, a więc ochronę przed skanowaniem twarzy, czy danych towarzyszących rejestracji nauki. Podoba mi się synchronizacja robota z bazą chess.com w ramach gry z realnymi przeciwnikami (ich ruchy online są przenoszone na naszą szachownicę przy użyciu rączek robota). Platforma od SesneRobot oferuje 25 kursów (ponad 1200 ćwiczeń) wraz z nauką otwarć. Wirtualny nauczyciel ma przekazywać wiedzę w stylu realnego odpowiednika.
- Cena w crowdfundingu: od 399$ (finalnie 699$)
- Premiera: lipiec 2026
- Wyróżnienie za: bardziej kompaktowa edycja robota z AI
- Znalezione na Kickstarterze
6. Seria projektorów XGIMI Titan Noir z laserowym RGB i dynamicznym IRIS
Kilka miesięcy temu zwracałem uwagę na nowy model topowego projektora od XGIMI. W trackie styczniowych targów CES producent przedstawił efektowną serię Titan Noir. jeżeli mnie pamięć nie myli, to jednostkę tę widziałem na żywo również w trakcie marcowych MWC w Barcelonie. Teraz sprzęt z laserowym obrazem 4K przez RGB, dynamicznym IRIS i wysoką jasnością dociera w końcu na rynek, ale na razie w formie zamówień w crowdfundingu. Na realizację pierwszej partii nie trzeba będzie jednak długo czekać, bo widzę, iż została zaplanowana na czerwiec.
Projektor XGIMI w topowym wydaniu. Titan Noir Max zwraca na siebie uwagę dynamicznym systemem optycznym z IRIS, który był dotąd zarezerwowany do profesjonalnych projektorów kinowych. Nowa optyka podniesie kontrast, a reszta usprawnień ma też podnieść jasność. Wszystko dzięki specjalnej budowie i lepszemu odprowadzaniu ciepła. Model Max designem przypomina Titana z zeszłego roku. Od tej jednostki jest nieco większy. Maksymalna przekątna obrazu to 300 cali.
Inteligentny system dual IRIS ma gwarantować wysoki kontrast na poziomie choćby 10000:1, a więc głębszą czerń i jednocześnie jaśniejsze efekty. Precyzyjna optyka powinna też sprzyjać kolorom. Jasność będzie imponująca. Dojdzie do aż 7000 ISO lumenów. Myślę, iż można to już zestawiać z ekranami OLED. Marka zaoferuje tryby 2D i 3D oraz VRR. Potrójny laser RGB ma dysponować pokryciem kolorów 110% w BT.2020, Dolny Vision, HDR10+ i IMAX Enhanced. XGIMI obiecuje też technologie Anti-RBE do walki z efektami tęczy. Gamingowo nie jest źle, bo projektor ma 1 ms lagu i 240 Hz przy 1080p. Do tego zgodność z AMD FreeSync.
- Cennik w crowdfundingu:
- bazowy Titan Noir za 2499$ (4800 ISO lumenów i 7000:1) – finalnie 3999$
- Titan Noir Pro za 2699$ (6000 ISO lumenów i 8000:1) – finalnie 4999$
- Titan Noir Max za 299$ (7000 ISO lumenów i 10000:1) – finalnie 5999$
- Premiera: czerwiec 2026
- Wyróżnienie za: technologie IRIS z kin studyjnych
- Znalezione na Kickstarterze
7. Mirakuru Pillow – inteligentna poduszka do poprawy snu
Odpowiednia poduszka jest dla nocnego wypoczynku ultra ważna. O inteligentnych modelach, które starają się podnieść jakość snu pisałem na blogu wiele razy. Napiszę kolejny, bo natrafiłem na projekt Mirakuru Pillow, dzięki której mamy budzić się wyspani. Innowacyjny model przygotował Yukihiro Takenouchi, który w Japonii prowadzi sieć popularnych salonów relaksacyjnych. Doświadczenie w temacie przekuł właśnie w poduszkę. Autor zauważa, iż to właśnie liczny feedback z jego salonów odnośnie trudności w wysypianiu zmotywował go do próby stworzenia rozwiązania.
Mirakuru Pillow ma efektywniejszy sposób wpływać na ułożenie ciała, nad którym często nie mamy w trakcie snu kontroli. Takenouchi zwrócił uwagę, iż brak zmian położenia ciała w trakcie nocy sprzyja złemu samopoczuciu z rana. Nowa poduszka przez kilka specjalnych komór powietrznych delikatnie zmienia pozycję położenia głowy w trakcie snu. Nie ma tu żadnej aplikacji, a system pompujący stawiamy na szafce nocnej w postaci specjalnego modułu. Szkoda, iż nie widzę żadnych badań na temat skuteczności tego podejścia. Trzeba wierzyć słowom twórcy. We wczesnej fazie zbiórki funduszy Mirakuru Pillow startuje od 261$ (aż 40% zniżki). Plan realizacji pierwszej partii obejmuje czerwiec.
- Cena w crowdfundingu: od 261$ (aż 40% zniżki)
- Premiera: czerwiec 2026
- Wyróżnienie za: rozwiązania bez stosowania dodatkowych aplikacji
- Znalezione na Kickstarterze
8. Inteligentna wiertarka SPESYN Tool 3 z własnym procesorem
Smart sprzęt to dziś nic nowego. Inteligentne rozwiązania są w niemal każdym AGD i RTV. O adaptację tychże trendów nieco trudniej w różnego rodzaju narzędziach, ale i tu czasem da się trafić na interesujące technologie. SPESYN Tool 3 to bezprzewodowa wiertarka-wkrętarka naszpikowana ciekawych funkcjami, m.in. e-sprzęgłem, adaptacyjnym momentem obrotowym, ekranem LCD i bardzo precyzyjnym systemem działania (ą0.1mm). Propozycja startuje od 179$ we wczesnej fazie zbiórki na Kickstarterze, gdzie przedstawia swój potencjał. Ciekawie wygląda prosty i szybki mechanizm wymiany wierteł (i głowicy do wkrętarki) i wsparcie stabilizacji dla 90°.
Nad całością SPESYN Tool 3 panuje zintegrowany procesor, którego monitoring real-time widać na wspomnianym ekraniku. Ładowanie oczywiście przez USB-C, a elementy rozszerzające można drukować w 3D. Sprzęt oferuje aż trzy lata gwarancji, więc twórcy są pewni swego. To dobrze. Finalna cena ma sięgnąć 219$. Plan realizacji zaplanowano na wrzesień. Choć propozycja wydaje się kierowana głównie do pracy specjalistycznej, to podejrzewam, iż może skusić też domowych majsterkowiczów.
- Cena w crowdfundingu: od 179$ (finalna cena to 219$)
- Premiera: wrzesień 2026
- Wyróżnienie za: inteligentne wspomaganie
- Znalezione na Kickstarterze
9. Sunflower X – ruchoma lampa symulująca wschody słońca
Lampek nocnych lub inteligentne oświetlenie ze specjalnym trybem symulacji wschodów i zachodów słońca jest mnóstwo. Możliwość ustawienia dynamicznych warunków pracy LEDów daję sporo możliwości w zakresie dostosowania światła w integracji z budzeniem. Powstają choćby specjalistyczne lampi, w których funkcje nocne są tymi przewodnimi (m.in. testowana przeze mnie lampka Philips Hue Twilight). Przedstawiałem na blogu całkiem sporo podobnych światełek do sypialni. Sunflower X proponuje całą koncepcję na jeszcze wyższym poziomie. Dysponuje ruchomym modułem.
Światło do zasypiania i wstawania w większość smart lampek (lub systemów świetlnych) działa w mniej więcej podobny sposób. Po prostu rozświetla lub przygasza efekty (zależnie od pory dnia), by wprowadzać nas w odpowiedni stan. Zdecydowanie ciekawsze możliwości można uzyskać porankami, gdy wybudzanie połączymy z imitacją wschodu słońca. Sunflower X rozbuduje ten system o ruchomą głowicę z LEDami oraz algorytmy AI, które razem mają wierniej symulować wschody słońca. Oczywiście w zgodzie z naszym dobowym rytmem oraz najlepszym „okienkiem” dla najefektywniejszego dla organizmu momentu pobudki. Rozwiązania połączono z przyjemnymi odgłosami, a choćby pomocnikiem AI Bedtime Assistant, który współpracuje z technologiami monitorowania wypoczynku. „60GHz contactless sensing” śledzi sytuację bez kamerek lub wearable. Brzmi całkiem kompleksowo! Twórcy nie zdecydowali się na połączenie swojego wynalazku z popularnymi platformami smart home.
- Cena w crowdfundingu: od 319$ (-36% zniżki od finalnej ceny)
- Premiera: październik 2026
- Wyróżnienie za: kompleksowe podejście przy inteligentnym wybudzaniu
- Znalezione na: Kickstarterze
10. Sonify Shield – inteligentny, adaptacyjny bloker hałasów
W segmencie smart home opisywałem na blogu naprawdę sporo oryginalnych urządzeń. Kategoria ta zrobiła się już tak obszerna, iż coraz trudniej znaleźć w niej bardziej unikatowe rozwiązania. Sonify Shield z pewnością za taki można uznać. Twórcy gadżetu przygotowali adaptacyjny, inteligentny bloker hałasów, który sprawdzi się w apartamentach miejskiej dżungli. Im bliżej centrum, tym okna w budynkach przeważnie szczelniejsze, ale nie wszędzie. Moduł proponowany w crowdfundingu prezentuje się bardzo atrakcyjnie z uwagi na swoją wysoką efektywność.
Sonify Shield wykorzystuje technologie wyciszania stosowane w prywatnych odrzutowcach, ale w domowych warunkach. Zestaw składa się z elementu na okno, które wykorzystuje całą jego powierzchnię, ale też ściany pomieszczenia w ramach maskowania hałasów. Innymi słowy, jest tarczą przed zewnętrznym hukiem. Hałasy są likwidowane u źródła, a nie w uszach (przeważnie w ramach słuchawek/smart zatyczek). Redukcja decybeli nie jest oczywiście pełna, ale dająca zadowalający efekt. Twórcy obiecują odszumianie na poziomie dochodzącym choćby do 50% (na bazie testów). Całość szybka w instalacji, więc też wygodna w podróżach. Jakie charakterystyczne dźwięki uda się przez Sonify Shield zbić? Wymieniono hałasy ulicy, gwaru publicznego, czy nielubianych remontów i szczekania. Gadżet na szafkę nocną zintegrowano z LEDami, więc jest jednocześnie malutką lampką nocną. W ramach smart funkcji i adaptacji jest uczenie się wzorców związanych z hałasami oraz monitoring efektów przy pomocy specjalnej aplikacji.
- Cena w crowdfundingu: od 219$ (-27$ z finalnych 299$)
- Premiera: sierpień 2026
- Wyróżnienie za: unikatowe rozwiązania do walki z hałasami
- Znalezione na: Kickstarterze
11. AOTOS Flux X26 – futurystycznie wyglądający motorower elektryczny
Elektromobilność rządzi się swoimi prawami – prawami swobody w wielu różnych obszarach. Wszystko z uwagi na znacznie szersze możliwości w obrębie projektowania pojazdów. Chyba najciekawsze rzeczy dzieją się w segmencie jednośladów. Tu w ostatnich latach propozycji było najwięcej. Elektryczne silniki ułatwiają budowanie bardziej futurystycznych konstrukcji. AOTOS Flux X26 to cyberpunkowo wyglądająca hybryda motoroweru z elektrycznym motocyklem., która w zbiórce na Kickstarterze zebrała kilka milionó dolarów. W styczniu projekt przyciągał uwagę na targach CES w Las Vegas.
AOTOS Flux X26 przygotowano w dwóch odmianach. Na papierze, ale też w swym estetycznym kształcie, wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie. choćby cennik jest całkiem przystępny, zwłaszcza w fazie crowdfundingowej zbiórki, która praktycznie jest już zamknięta. Pojazdy mają aluminiowe ramy z efektownym prześwitem, podwójne zawieszenie, terenowe koła i hydrauliczne hamulce. Do tego komplet oświetlenia i ekran LCD do nawigacji. Na jego pokładzie własny system Flux OS. Oczywiście z aktualizacjami. Modele różni moc, baterie i zasięg. Bazowy Flux X26 ma 750W (i 1200W w szczycie), 80 Nm, maksymalną prędkość z 32 km/h i zasięg podany w 50 milach (na baterii 864 Wh). Z kolej Flux X26 Pro to silnik 1500W (2000W w szczycie), 10 Nm, 45k/h, 113 km zasięgu i bateria 1008 Wh. Hybrydowe motorowery wyposażono w łączność Bluetooth, a Pro ma choćby 4G, czyli śledzenie GPS real-time.
- Cena w crowdfundingu: bazowy model od 1199$ (1699$ finalnie), Pro od 1599$ (2299$ finalnie)
- Premiera: maj 2026
- Wyróżnienie za: atrakcyjna cena, wysokie moce silników, futurystyczny design
- Znalezione na Kickstarterze
12. LMW-V1 Light Meter Watch – zegarek ze światłomierzem
Profesjonalni fotografowie „czują” światło, ale dla perfekcyjnie dostosowanych ustawiań posiłkują się miernikami światła. Pozwalają one wykonać ujęcia w odpowiedniej ekspozycji, zwłaszcza w trudniejszych warunkach. Światłomierze służą też do uzyskiwania lepszych efektów w studio. Kieszonkowych mierników natężenia światła jest na rynku sporo. Co powiecie na ich wygodniejszy wariant w postaci naręcznego wearables? LMW-V1 Light Meter Watch to zegarek z wbudowanym światłomierzem, który zbiera środki w crowdfundingowej zbiórce na Kickstarterze.
Co nowego w LMW-V1 Light Meter Watch? Najnowsza propozycja od Increment Labs z siedzibą w Wielkiej Brytanii, to pierwszy miernik światła wbudowany w zegarek na rynku. Jego przygotowanie trwało ponad dwa lata i objęło pięć prototypów. Każdy z feedbackiem od setek fotografów, którzy korzystali z jego usług w fazie testów. Twórcy chcieli zaoferować, nie tylko praktyczne, bo wygodne rozwiązania na rękę, ale połączone ze style. Jak widać, wyszło całkiem zgrabnie. Miernik pozwoli monitorować sytuacje na żywo i niejako uczyć się warunków „na oko”. Gadżet ma nauczyć nas oceny światła przez ciągłą analizę danych. Autorzy obiecują, iż urządzenie sprawdzi się w rękach (a konkretnie na rękach) zarówno specjalistów, jak i amatorów, którzy dopiero uczą się oceny światła. Czujniki w zegarku mają być znacznie dokładniejsze od tych w telefonach. Dane z sensorów odczytamy na ekranie LCD. Producent dodał też alarm dla złotej godziny, który można połączyć z wysokością. W ramach ustawień możemy podać ISO, a na jej bazie otwór i migawkę.
- Cena w crowdfundingu: od119£ (finalnie cena wzrośnie do 185£)
- Premiera: początek 2027
- Wyróżnienie za: stylowe, naręczne wydanie światłomierza
- Znalezione na Kickstarterze
Podobał ci się mój przegląd najciekawszych crowdfundingowych projektów z tego tygodnia? Zobacz podobne zestawienia z wcześniejszych tygodni. Poniżej w powiązaniach znajdziesz więcej start-upowych rozwiązań, które być może już dotarły lub właśnie zmierzają na rynek:

2 godzin temu







