Dzisiaj wtorek, a więc mobile gaming. Chyba każdy zdążył już zauważyć, iż gry mobilne generują coraz większy ruch w sklepikach na telefony i tablety. Z kolei najlepiej sprzedającą się konsolą ostatnich lat jest przenośny Nintendo Switch. Oczy graczy coraz częściej kierują się na kieszonkowe tytuły. Te z roku na rok coraz mniej odbiegają od swoich stacjonarnych odpowiedników lub oferują wystarczającą grywalność, by zająć nas na dłuższy czas.
Co wtorek regularnie podsumowuję rynek w segmencie mobilnego grania. Znajdziecie tu najciekawsze zapowiedzi, gry oraz info powiązane z działem gier na przenośny sprzęt do grania. Okazjonalnie także ciekawostki ze świata retro.
To już ponad dwusetne podsumowanie rynku mobilnego grania! Tyle kolejnych tygodni z przeglądem przenośnych platform. A wydawało się na początku, iż nie będzie specjalnie o czym pisać. Z tygodnia na tydzień mobile gaming przyspiesza. Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych. W minionych siedmiu dniach też było ciekawie:
- premiera Nintendo Virtual Boy
- gamepad Anbernic RG G01 z ekranem
- AYANEO NEXT 2 choćby za 4299$
- AYANEO Pocket Play niemal w crowdfundingu
- AYANEO KONKR FIT już dostępny
- GuliKit Hyperlink 2 Wireless Controller Adapter
- Anbernic RG Vita – Android w stylu PS Vita
- Steam Deck niedostępny (problemy z pamięcią?)
- Tokyo Scramble na Switch 2 z Game Share
- interaktywny Heart of the Forest mobilnie
- Tomb Raider na iOS i Androidy
- Goblin Sushi na iOS i Androidy
- marzec w Apple Arcade
- The Darkside Detective: A Fumble in the Dark za darmo w Epic Games Store
- przegląd nowości w serwisach gamingowych
Kącik z hardwarem (konsole, gamingowe telefony i PC-handheldy)
Przegląd tygodnia jak zwykle rozpoczynam od zestawienia nowości produktowych do mobilnego grania. Zbieram tu informacje o premierach, nadchodzących nowościach i pierwszych zapowiedziach. Z tygodnia na tydzień ta sekcja robi się coraz szersza. Przenośnych maszynek do grania przybywa! Co tym razem zmierza na rynek?
1. Premiera Virtual Boy, czyli eksperymentu z 1995 roku
O Virtual Boyu wspominałem na blogu już kilka razy. Pierwszy raz aż dekadę temu, gdy poprzez emulację i kartonowe headsety można było doświadczyć nietypowej platformy Nintendo z 1995 roku. W 2026 odświeżenie projektu jest już oficjalne. Japoński gigant wyznaczył premierę „zabawki” na 17 lutego. Od tego dnia można już nabywać dwie wersje retro gadżetu. W pełnym odwzorowaniu 1:1 za 99$ i jego kartonowym odpowiedniku za 25$. Sześć lat temu z kartonem już eksperymentowano. Projekt Labo VR pozwalał na odpalenie kilku gier w odmiennym formacie i wyłącznie w czarno-czerwonym wydaniu (stąd też kolorystyka Virtual Boya). Virtual Boy to zupełnie co innego. Przy jego pomocy sprawdzimy tytuły z efektem 3D z lat 90-tych, choć i te z Labo VR też powinny działać (są cztery VR: Super Mario Odyssey, Super Smash Bros Ultimate, The Legend of Zelda: Breath of the Wild oraz Captain Toad: Treasure Tracker.)
Platforma Virtual Boy w 1995 roku nie zażarła, ale była naprawdę ciekawa. Japończycy podeszli do tematu w nietypowy sposób. Teraz na hybrydowych Switchach można doświadczyć tamtych gier. Od 17 lutego w Nintendo Switch Online dostępnych będzie „aż” siedem tytułów rodem z połowy lat dziewięćdziesiątych. Nie będę oszałamiające graficznie, ale bardzo rzadkie, zwłaszcza w odbiorze. Przykładowo, w USA wydano tylko 14 gier, zanim wycofano urządzenie ze sprzedaży. Headset dla Switcha zaproponuje na start: Teleroboxer, Galactic Pinball, Red Alarm, Golf, Virtual Boy Wario Land, 3-D Tetris oraz The Mansion of Innsmouth. W dalszej części 2026 roku katalog zostanie rozbudowany jeszcze o: Mario Clash, Mario’s Tennis, Jack Bros., Space Invaders Virtual Collection, Virtual Bowling, Vertical Force i V-Tetris, a także dwie nigdy nie wydane: Zero Racers i D-Hopper
2. Anbernic RG G01 – smart gamepad z ekranem i HR
Anbernic ma w ofercie sporo retro konsolek, ale i gamingowych akcesoriów. Najnowszą propozycją marki, która specjalizuje się w segmencie gadżetów do grania klasycznego, jest Anbernic RG G01. Gamepad wyposażony w nietypowe elementy – centralnie obsadzony wyświetlacz oraz boczne czytniki tętna. Kontroler przedstawiono w zeszłym miesiącu, a od tego jest już dostępny w przedsprzedaży za 40$. Propozycja zaciekawi fanów e-sportu i streamingu, bo pozwoli monitorować emocje przez wspomniane pomiary pracy serca. Odczyty tętna możemy zobaczyć na zintegrowanym z gamepadem ekranie, a to pozwoli wspominać widzom oglądającym live’y o faktycznej ekscytacji z ogrywanego tytułu. Panel między przyciskami posłuży też do ustawień i mapowania przycisków. Ogólny potencjał całego zestawu jest intrygujący, ale dopiero czas pokaże, czy będzie w branży wykorzystywany.
3. AYANEO NEXT 2 w konfiguracji za choćby 4299$!
Wieści o sprzęcie do przenośnego grania od AYANEO pojawiają się niemal każdego tygodnia. Chińska marka sama odsłania kolejne informacje na temat nadchodzących maszynek, a iż proponuje ich sporo, to i częstotliwość komunikatów wysoka. W tym najnowszym producent odsłonił cennik topowego NEXT 2, czyli PC-handhelda z układami AMD Strix Halo. Tani nie będzie, więc jeżeli szykujecie się na ten model, warto skorzystać ze zniżek we wczesnej fazie crowdfundingu na Indiegogo, która przedstawiła wyceny tego potwora w mobilnym wydaniu.
Sprzęt z Windowsem na pokładzie startuje od 1799$, natomiast jego topowa konfiguracja dochodzi do 3499$. Mówimy o wczesnej fazie zbiórki, bo finalnie najdroższy wariant ma kosztować aż 4299$! To maszynka rywalizująca o uwagę graczy bezpośrednio z Lenovo Legionem Go 2. NEXT 2 oferuje 9-calowy ekran OLED, flagowy układ od AMD (Ryzen AI Max+ 395 to rywal NVIDIA RTX 4060/4070) i masywną baterię 116Wh. Wydając takie kwoty na handhelda na pewno uwzględnimy tryb stacjonarny. Toż to przecież PC-konsolki ze wsparciem AI.
4. Gamingowy telefon AYANEO Pocket Play blisko crowdfundingu
Lada chwila może ruszyć crowdfundingowa kampania dla gamingowego telefona od AYANEO. Projekt Pocket Play ma już swoja podstronę na Kickstarterze, więc niebawem ruszy zbiórka i możliwość zamówienia gadżetu za sporo niższe kwoty. Pierwszy Android marki ma być odważniejszy od konkurentów RedMagic, ROG Phone, czy innych gamingowych telefonów. Głównie z uwagi na wysuwaną tackę z przyciskami. AYANEO Pocket Play ma zaoferować ekran OLED 6.8″ z odświeżaniem 165Hz i 1080p. Na pokładzie ma pracować Dimensity 9300 (z grafiką Immortalis G720-MC12 oraz LPDDR5 RAM z choćby 9600 MT/s.). To flagowy chipset MediaTek sprzed dwóch generacji. Fizyczne przyciski, specjalne chłodzenie i efekty RGB mają uatrakcyjnić ofertę. Podkreślę jeszcze obecność portu USB 3.2 Gen 2 Type-C z DisplayPort 1.4.
Znalezione na Kickstarterze (niebawem ruszy kampania, a wraz z nią oficjalny cennik)
5. AYANEO KONKR FIT z Ryzen AI 9 HX 370/470 już dostępny
AYANEO przedstawiło też ceny nowego KONKR FIT, czyli urządzenia z nieco przystępniejszą cenowo ofertą. Maszynka ma startować od 999$ do 1299$ zależnie od konfiguracji. W tej tańszej wersji z AMD Ryzen AI 9 HX 370 Strix Point oraz 16 GB RAM i 512 GB SSD, natomiast droższa odmiana ma dysponować mocą Ryzen AI 9 HX 470 Gorgon Point, 32 GB RAM i 1 TB SS. Te 300$ to adekwatnie koszt dodatkowej pamięci, bo między samymi układami nie ma większej różnicy. jeżeli zechcecie rozszerzyć pamięć to tylko przez M.2 2230 SSD. Przypomnę jeszcze, czym są modele KONKR.
Linia KONKR to bardziej budżetowa odnoga przenośnych maszynek do grania od AYANEO. Propozycja tańszych jednostek została uruchomiona w zeszłym roku modelem KONKR Pocket Fit na Androidzie. Na początku 2026 roku zaprezentowano drugi gadżet spod tego brandu. KONKR FIT to mocniejszy sprzęt z systemem Windows na pokładzie.
Konsola ma oferować panel OLED 7″, flagowy układ AMD Ryzen AI 9 HX 470, komfortowe trzymanie, komplet przycisków i sporą baterię 80Wh. To ogniwo większe od Legiona Go S i Legiona Go 2. Formatem gadżet przypomina KONKR Pocket FIT, ale ze znacznie mocarniejszymi „bebechami” i z o cal większym wyświetlaczem (OLED zamiast LCD). Podoba mi się obecność regulowanych spustów i podwójnych przycisków na tyle obudowy. Konstrukcja ma lepszy przepływ powietrza od swojego androidowego odpowiednika i dwa porty USB-C. Na razie ciężko ocenić wszystkie specyfikacje, bo nie podano ceny. Tanio nie będzie, bo to windowsowa propozycja, czyli klasy przenośnych PC, ale powinno być przystępniej od droższych jednostek AYANEO. W końcu po to powstała marka KONKR, prawda? Na realizację trzeba będzie jeszcze poczekać do kwietnia.
6. GuliKit Hyperlink 2 Wireless Controller Adapter do Switchów 2
Choć Switch 2 ma własne, wyspecjalizowane do gry kontrolery boczne, a także opcję dokupienia pełnowymiarowego gamepada własnej produkcji (do wygodniejszej zabawy przed TV), to możliwość wykorzystania Dual Sense’a lub kontrolera od Xboxa może być dużą przyjemnością. Takie opcje oferuje USB Adapter od 8BitDo, ale nie tylko. Swój jeszcze mniejszy dongle tego typu ma marka GuliKit w modelu Hyperlink 2 Wireless Controller Adapter.
Oba modele potrafią mniej więcej to samo – skomunikować Switcha 2 z kontrolerami Sony i Microsoftu (łącznie z wibracjami i ruchem). Specjalny adapter USB-A-to-USB-C pozwoli na skorzystanie z portu w gadżecie Nintendo. Połącznie ma tu lag z tylko 2.95 ms! Oczywiście wszystko plug-and-lkay. Hyperlink jest też tańszy – ok. 60 zł.
7. Anbernic RG Vita – Android w stylu PS Vita
Anbernic coraz odważniej wchodzi w modele retro handheldów z tej nowszej ery. Przyzwyczailiśmy się, iż zabawa z dawniejszymi tytułami to przede wszystkim naprawdę leciwe platformy. Tymczasem takie PlayStation Vita od Sony jeszcze nie tak dawno było jedyną alternatywą dla Nintendo DS w ramach przenośnej rozgrywki. Pozycje z tego systemu można już swobodniej ogrywać przez emulację, najlepiej na wygodnym gadżecie. Anbernic RG Vita to maszynka właśnie do tego celu. Androidy w nawiązującym do Vita designie oraz układzie przycisków. Urządzenie Sony ma już piętnaście lat, więc jest gdzieś pomiędzy retro a aktualnym sprzętem.
Anbernic RG Vita otrzymał ekran IPS LCD o przekątnej 5.46″ i rozdzielczości 1280 x 720p. Oczywiście dotykowy. Do tego 3 GB RAM i 64 GB na dane ze slotem na microSD. Na pokładzie Android 12. Bateria 5000 mAh przypomina standardy pojemności w telefonach. Za łączność odpowiada Wi-Fi 5 i Bluetooth 5.0. Procesor taki sobie, bo Unisoc T618, ale do zabawy z częścią gier na Vita i PSP (wcześniejszym PlayStation Portable) ma wystarczyć. Szczególnie ten drugi będzie tu adekwatnszy. Ciekawi mnie, czy z tyłu jest dotykowy panel, który charakteryzował PS Vita. Raczej wątpię, bo to byłoby bardzo kosztowne.
Sekcja gier (iOS, Android, Switch i inne przenośne platformy)
W dziale z softem oczywiście gry! Przegląd tytułów obejmuje głównie pozycje natywnie odpalane na przenośnych gadżetach. Mowa o produkcjach na iPhone’y i iPady, Androidy, ale też Nintendo Switche. Gry na telefony, tablety oraz maszynki do retro grania. Najciekawsze premiery i zapowiedzi.
5. Tokyo Scramble na Nintendo Switch 2 z lokalnym co-op przez GameShare
W lutym na Nintendo Switch zadebiutował interesujący tytuł z moim ulubionym trybem zabawy, czyli kooperacją. Tokyo Scramble to rodzaj survival horroru, który ma interesujące podejście do gry wieloosobowej. W tej produkcji otrzymamy szansę na lokalny co-op w stylu Split Fiction, ale w innym otoczeniu. Rozgrywka będzie prowadzona w większości w mrocznych podziemiach Tokio, gdzie będziemy mierzyć się z… hybrydami dinozaurów. W grupowej zabawie przez GameShare z jeszcze ciekawszymi doświadczeniami. Old-schoolowe elementy survivalu połączono tu z licznymi zagadkami kojarzonych z przygodówek. Jest zatem trochę odniesień do klasyki gatunku. Sporo zależeć ma też od skradania, a więc bazowania na ciszy.
6. The Case of the Golden Idol na iOS i Androida
Przygodówki (i survivale) należą do mojej ulubionej grupy gier, więc ten gatunek otrzymuje w moich przeglądach zawsze nieco więcej uwagi. The Case of the Golden Idol debiutowało na rynku w 2022 roku (PC/mac), a potem było dostępne na wyłączność w mobilnym katalogu Netflixa. Teraz wraca na iOS i Androida jako oddzielna aplikacja w sklepikach App Store i Google Play Store. Tytuł przygotowano w estetyce retro, co widać po pikselowatej, klimatycznej grafice. Oczywiście z licznymi zagadkami na trasie przygód. W tytule wcielamy się w detektywa próbującego rozwikłać sprawę morderstw mających miejsce na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Fajnie rozwiązano temat poszlak, dzięki którym poszerzamy zrozumienie sytuacji, a to zawęża zakres hipotez związanych z całą sprawą. W ramach ceny (ok. 25.5 zł) otrzymamy też DLC.
7. Interaktywny Heart of the Forest na iOS i Androidy
„Grałem” już w kilka interaktywnych filmów. To coś między grą narracyjną a bardziej angażującym filmem. Większość tego typu produkcji odpalałem na Netflix, czyli na większym ekranie telewizora. Są też propozycje na mniejsze, przenośne wyświetlacze. Heart of the Forest to interaktywny horror psychologiczny, jak to często bywa, obejmujący grupę studentów na wyprawie (ten motyw już powoli nuży). „Wycieczka” do lasu owianego tajemniczymi historiami i złą sławą, okazuje się prawdziwym zagrożeniem dla młodych ludzi. Ich losami kierujemy okazjonalnymi wyborami ścieżki, która prowadzi do innych zakończeń. Wszystko na wzór innych tego typu produkcji od Wales Interactive. Interaktywny film można przejść kilka razy, oceniając różnice w fabule zależne od naszych decyzji. Wersja na iOS i Androida została wyceniona na niecałe 25 zł.
8. Tomb Raider na iOS i Androidy
Dwa miesiące temu informowałem o mobilnym Tomb Raider, który właśnie zadebiutował na przenośnych platformach. W związku z premierą przypomnę tych kilka słów, które poświęciłem produkcji w tamtym przeglądzie. Gra dotrła do sklepików App Store i Google Play Store 12 lutego 2026 roku, natomiast oryginalny reboot w wersji na większe platformy debiutował w 2013 roku. W tej odsłonie serii poznawaliśmy losy Lary Croft niejako sprzed jej najbardziej rozpoznawalnego wizerunku. W edycji na telefony i tablety od razu z pełnym zestawem DLC, czyli aż dwunastoma rozszerzeniami, które na przestrzeni istnienia tytułu dotarły na rynek. Twórcy obiecują, iż oprócz dotykowego sterowania otrzymam też alternatywę w postaci kontroli przez bezprzewodowe gamepady. Tytuł kosztuje niecałe 60 zł.
9. Goblin Sushi na iOS i Androidy
Coraz trudniej przygotować grę, której w jakiś sposób nie zaszufladkujemy. Chyba właśnie dlatego twórcy sięgają po miksowanie gatunków, co przy okazji pozwala przyciągnąć do propozycji szersze grupy graczy (z kilku różnych działów). Goblin Sushi to nowa propozycja na iOS i Androida, w której połączono zręcznościówkę, strategię, ale i elementy roguelike’a. Jak sama nazwa wskazuje, w grze kierujemy restauracją. Zamiast klasycznych składników są żaby, owady i różne ślimaki, a więc chyba goblińskie przysmaki. Naszym zadaniem jest obsługa klientów, co wymaga szybkości i zręczności, a także strategicznego podejścia do serwowania i planowania realizacji. Wraz z postępami rozbudowujemy też naszą placówkę, dostosowując do zwiększającego się popytu. W mobilnej wersji Goblin Sushi jest odrobinę tańsze od wersji na PC. Twórcy proponują ją za 25 zł.
Kącik nowości na platformach chmurowych
Co tydzień informuję o nowych grach dodawanych do kilku popularnych serwisów streamingowych, w które można pograć m.in. na telefonach, tabletach i PC-konsolkach z Windows. od dzisiaj chmurowe zapowiedzi i premiery będą pojawiać się w końcowej sekcji mojego cotygodniowego przeglądu. Update’y dotyczą: Apple Arcade, NVIDIA GeForce Now, Xbox Cloud Gaming w ramach Xbox Game Pass, czy Netflix Games. W przyszłości dołączy pewnie Amazon Luna (jak będzie dostępne w Polsce).
10. Coczwartkowy update w GeForce Now
Kolejny tydzień, kolejny update listy gier w serwisie GeForce Now. NVIDIA dodała do chmurowego katalogu osiem pozycji. To dość standardowe poszerzenie katalogu GFN. W ostatnim komunikacie platforma podaje, iż dostęp do usług poszerzono o kolejne urządzenia. Tym razem dołączają przystawki telewizyjne Fire TV od Amazona. Szkoda, iż przez cały czas bez apki na ten sam system ale w smart ekranach Echo Show 15. W najnowszej grupie gier najbliżej mi do REANIMAL To w zasadzie niemal Little Nightmares III (od tych samych twórców, co dwie pierwsze części serii). Dużo, by tłumaczyć w sprawie sytuacji z tym tytułem, Trzecią odsłonę przygotowało już inne studio, natomiast REANIMAL zajęli się twórcy tych dwóch wcześniejszych. Oba tytuły mają bardzo podobny klimat i mechanikę gry. W tym wydaniu w ramach GeForce Now ze wsparciem DLSS Super Resolution.
- Disciples: Domination (nowość na Steam, GeForce RTX 5080-ready)
- REANIMAL (nowość na Steam, GeForce RTX 5080-ready)
- Kingdom Come: Deliverance (Xbox w Game Pass)
- Capcom Beat ‘Em Up Bundle (Steam)
- Capcom Fighting Collection (Steam)
- Mega Man 11 (Steam)
- Street Fighter 30th Anniversary Collection (Steam)
- Torment: Tides of Numenera (Steam i Xbox w Game Pass)
11. Nowości w Xbox Cloud Gaming
Microsoft odświeża zasoby serwisu Xbox Game Pass (i tym samym również Xbox Cloud Gaming, czyli chmurowej opcji z dostępem na mobilnych urządzeniach) przez różne momenty miesiąca. W pierwszej połowie lutego do bazy dołączyły High On Life 2 i Kingdom Come Deliverance. W obu przypadkach z opcją wspomnianego streamingu.
- High On Life 2 to bardzo oryginalny FPS, w którym walczymy z kosmitami przy pomocy gadających spluw.
- Kingdom Come Deliverance to z kolei RPG z FPP osadzony w średniowiecznych Czechach.
what do you see in this image? if you said an armadillo, you are wrong. if you said High On Life 2 and Kingdom Come Deliverance, you are right. pic.twitter.com/T3TCAXcJpD
— Xbox Game Pass (@XboxGamePass) February 13, 2026
12. Marzec w Apple Arcade (Oceanhorn 3: Legend of the Shadow Sea)
Czas na zapowiedź tytułów w ramach abonamentu Apple Arcade na kolejny miesiąc. Amerykański gigant przedstawił marcowe propozycje rozszerzające katalog gier. Od 5 marca pojawią się cztery pozycje: Oceanhorn 3: Legend of the Shadow Sea, Pocket Love!+, Flow Free i Doraemon Dorayaki Shop Story. Ten pierwszy z tytułów będzie nowością na wyłączność Apple Arcade. Wydarzenia w Oceanhorn 3 dzieją się ok. tysiąca lat po tych w poprzedniej odsłonie gry. Przygotowywano ją w ciągu pięciu ostatnich lat. Twórcy obiecują konsolową oprawę graficzną i eksplorację sporego świata (w większości zaginionych wysp).
Trzy pozostałe propozycje to już mniej imponujące poszerzenie, ale mogące trafić do młodszego grona odbiorców. Pocket Love!+ to symulator życia, w Flow Free+ pokombinujemy z łączeniem rur w grze logicznej, a w Doraemon Dorayaki Shop Story+ poprowadzimy sklep z postaciami popularnej mangi. Apple przekazało też wieści o aktualizacjach do gier już obecnych w ich serwisie, np. Disney SpellStruck (w ramach update’u Star Wars), czy Crayola Create and Play+ (dotrze miś Paddington).
13. The Darkside Detective: A Fumble in the Dark w Epic Games Store
Epic Games Store na mobilne platformy promuje gry na iOS i Androida w swoim katalogu w podobny sposób do odpowiednika na desktopy. W każdym tygodniu w serwisie pojawia się jeden darmowy tytuł, który można pobrać przez następne siedem dni. W tym tygodniu (do 19 lutego) w bibliotece znajdziecie The Darkside Detective: A Fumble in the Dark. To kontynuacja The Darkside Detective, które też niedawno udostępniono w ramach promocji w mobilnym Epicu. Oczywiście w tym samym retro stylu. Przygodówka point & click zaoferuje do rozwikłania sześć kolejnych zagadek w miasteczku Twin Lakes.
14. Nowości w PlayStation Plus z Remote Play
Usługi Remote Play w ramach PlayStaton Plus dotyczą streamingu gier również na urządzeniach z iOS lub Androidem oraz kontrolerem DualSense, więc przegląd nowości szykowanych dla subskrybentów usługi mają w moim przeglądzie sens. Oto kolejne lutowe propozycje w serwisie Sony.
Od 17 lutego w Game Catalog znajdą się:
- Marvel’s Spider-Man 2 | PS5
- Test Drive Unlimited Solar Crown | PS5
- Neva | PS5, PS4
- Season: A Letter to the Future | PS5, PS4
- Monster Hunter Stories 2: Wings of Ruin | PS4
- Monster Hunter Stories | PS4
- Venba | PS5
- Echoes of the End: Enhanced Edition | PS5
- Rugby 25 | PS5, PS4
- Disney Pixar Wall-E | PS5, PS4 (Premium)
The PlayStation Plus Game Catalog lineup for February includes:
Marvel’s Spider-Man 2
Test Drive Unlimited Solar Crown
Neva
Season: A Letter to the Future
…and more. Full details: pic.twitter.com/i9xHxZbEmC
— PlayStation (@PlayStation) February 12, 2026
Moje testy i recenzje. W co aktualnie gram?
Na końcu sekcja związana z testami i recenzjami, czyli oceną gier, serwisów i maszynek do przenośnej zabawy. Będę tu pisał o tytułach, które aktualnie ogrywam, dzielił się wrażeniami z gry, no i przedstawiał nowe gadżety służące do terenowej rozgrywki. W 2026 roku spróbuję rozbudować swoje zasoby o tablet do grania, jakąś aktualniejszą retro konsolkę, Switcha drugiej generacji, a być może i PC-handhelda.
[ostatnie testy] GeForce Now w pakiecie Ultimate
Czas na długo zapowiadany test usług GeForce Now w pakiecie Ultimate. Moje gamingowe przeglądy w sekcji streamingowej już od wielu miesięcy uwzględniają coczwartkowe aktualizacje katalogu GeForce Now. Czas na ocenę usługi NVIDIA. Od jakiegoś czasu grałem w chmurze na kilku różnych urządzeniach.
Przyjrzałem się możliwościom i jakości gry w ramach cloud gamingu. Sprawdziłem zabawę mobilnie, na ekranie telewizora, ale też samego komputera. GFN oceniałem z perspektywy zwolennika strumieniowania gier. Wciąż widzę w nim ogromny potencjał. Jak w moich oczach wypadł GeForce Now Ultimate? Przygotowałem spory artykuł na temat platformy. Kilka uwag, dostrzeżone zalety, ale też kilka spraw, które twórcy powinni w najbliższym czasie rozwiązać, by nie podzielić losów Google Stadia.
Czytaj więcej o: Mój test serwisu GeForce Now (Ultimate)
[ostatnie testy] kontroler Razer Kishi V3 Pro
Wiele osób zachwalało kontrolery Kishi od Razer, więc zdecydowałem się po nie sięgnąć. Gram mobilnie sporo, więc wygodny gamepad do telefona i tabletu to niezbędnik. Sprawdziłem najnowszą generację adaptera amerykańskiej marki. Kishi V3 zaoferowano w trzech odmianach. Ja postawiłem na tą środkową, czyli Pro (jest jeszcze bazowa i Pro XL do większych tabletów). Uniwersalny kontroler na USB-C oceniałem we współpracy z Androidem (Nothing Phone (3)) i najnowszym iPhonem 17 Pro Max. Pograłem chyba we wszystkich możliwych konfiguracjach i opisałem wrażenia. Najlepiej bawiłem się w trybie chmurowym i zdalnym, a najgorzej w natywnym. To jednak nie wina Razer, bo udostępniło mnóstwo ustawień i mapowania przycisków. Po prostu twórcy gier nie przystosowują swoich tytułów do zewnętrznych kontrolerów.
Sprawdź mój test kontrolera Razer Kishi V3 Pro
Mobile gaming rośnie w siłę! Prognozy segmentu
O mobilnym segmencie gier piszę na blogu od dawna, a jeszcze dłużej w nim uczestniczę. Każdy większy dział na smartniej.pl lubię scharakteryzować i nie inaczej jest w obrębie mobile gamingu. Dlaczego poświęcam tej sekcji tyle miejsca? Jak w ostatnich latach rozwijała się branża gier mobilnych i w jakich kierunkach się rozrosła? Zapraszam do materiału na temat świata handheldów, w którym zawarłem sporo ciekawostek i kilka konkretnych uwag o całej branży. Od pierwszych kieszonsolek, aż po współczesne maszynki o dużej mocy. Handheldy to już od dawna coraz poważniejsze tytuły, lepsza grafika i bardzo różnorodne propozycje.
Czytaj więcej o: mobile gaming (trochę historii)
Rynek handheldów w 2025 roku (przegląd segmentu)
Już dwa lata temu przygotowałem na blogu dość obszerny przegląd maszynek do mobilnego grania. Dawałem głównie przykłady, ale już wtedy udawało się grupować sporo z proponowanych handheldów. Rok 2025 rok zapowiada się pod względem rozwoju mobile gamingu bardzo atrakcyjnie. Widać zwiększone zainteresowanie, wyższą konkurencję, a także konkretne efekty w branży przenośnych gadżetów. Odświeżyłem materiał i przygotowałem zestawienie najciekawszych konsol na przyszły rok. Tym razem jednak podzieliłem wszystko na konkretne działy, no i odświeżyłem listę propozycji. Od kilku lat przyglądam się ewolucji tego segmentu. Producenci wciąż eksperymentują z rozwiązaniami, ale oferta powoli się krystalizuje. Jeszcze nie jestem pewien, w którą stronę podążą główne trendy, ale zauważyć można kilka konkretnych ścieżek. Wszystkie oferują mobilną grę, ale na swój indywidualny sposób. Mam też wrażenie, iż kolejne dwanaście miesięcy znów podkręci statystyki.
Czytaj więcej: rynek handheldów w 2025 roku (przegląd urządzeń)

2 godzin temu







