Mobilne granie #239

4 godzin temu
Zobacz też: Mobilne granie #238 – AYANEO KONKR FIT (foto: AYANEO)

Dzisiaj wtorek, a więc mobile gaming. Chyba każdy zdążył już zauważyć, iż gry mobilne generują coraz większy ruch w sklepikach na telefony i tablety. Z kolei najlepiej sprzedającą się konsolą ostatnich lat jest przenośny Nintendo Switch. Oczy graczy coraz częściej kierują się na kieszonkowe tytuły. Te z roku na rok coraz mniej odbiegają od swoich stacjonarnych odpowiedników lub oferują wystarczającą grywalność, by zająć nas na dłuższy czas.

Co wtorek regularnie podsumowuję rynek w segmencie mobilnego grania. Znajdziecie tu najciekawsze zapowiedzi, gry oraz info powiązane z działem gier na przenośny sprzęt do grania. Okazjonalnie także ciekawostki ze świata retro.

To już ponad dwusetne podsumowanie rynku mobilnego grania! Tyle kolejnych tygodni z przeglądem przenośnych platform. A wydawało się na początku, iż nie będzie specjalnie o czym pisać. Z tygodnia na tydzień mobile gaming przyspiesza. Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych. W minionych siedmiu dniach też było ciekawie:

  • Nintendo Talking Flower jako kompan
  • [crowdfunding] Mecha Comet z Linuxem
  • gamingowy RedMagic 11 Air globalnie
  • abxylute N6/N9C dla Nintendo Switch 2
  • AYANEO Pocket S Mini już dostępne
  • Crushable, czyli mix Candy Crush i Wordle
  • w lutym siedem gier na Virtual Boy
  • Braid Anniversary Edition na iOS i Androida
  • Tomodachi Life: Living the Dream na Switche
  • Luty w Apple Arcade (Cywilizacja VII)
  • Faily Brakes 2 w Epic Games Store
  • lutowe nowości w PlayStation Plus
  • przegląd nowości w serwisach gamingowych

Kącik z hardwarem (konsole, gamingowe telefony i PC-handheldy)

Przegląd tygodnia jak zwykle rozpoczynam od zestawienia nowości produktowych do mobilnego grania. Zbieram tu informacje o premierach, nadchodzących nowościach i pierwszych zapowiedziach. Z tygodnia na tydzień ta sekcja robi się coraz szersza. Przenośnych maszynek do grania przybywa! Co tym razem zmierza na rynek?


1. Talking Flower – kolejny nietypowy gadżet Nintendo

W tym tygodniu w gamingowym przeglądzie zaczynam sekcji nietypowo, bo nie stricte od handheldów lub gier. Pamiętacie smart budzik Alarmo od Nintendo? Japoński gigant kontynuuje eksperymentowanie z nietypowymi gadżetami, które wykorzystują popularne z gier motywy. Tym razem marka z Kioto proponuje gadającego Talking Flowera. Zaprezentowane podczas wrześniowego Nintendo Direct urządzenie wejdzie na rynek w marcu. Pół roku temu nie do końca było wiadomo, czym w ogóle będzie ten projekt. Japończycy sprecyzowali w końcu, do czego powstała najnowsza zabawka. Generalnie kwiatek przypomina odpowiednik z platformówki Super Mario Bros. Wonder na Nintendo Switch. Talking Flower okazjonalnie coś powie. Czasem na zawołanie, czasem samoczynnie. Czasem przy okazji pory dnia. Rano przywita, wieczorem pożyczy udanego spania. Oczywiście głosem swojego cyfrowego odpowiednika. Nintendo obiecuje wsparcie jedenastu języków. Oczywiście bez polskiego. Cenę określono na 35$.


2. [crowdfunding] Mecha Comet – handheld z Linuxem

Druga propozycja w zestawieniu też nietypowa, znaleziona w crowdfundingu. Tym razem na platformach do zbiórek trafiłem na projekt przenośnego Linuxa w postaci Mecha Comet – modułowego gadżetu o bardzo różnym zakresie funkcji właśnie dzięki specjalnym elementom dla bazowej konstrukcji. Kieszonkowy gadżet ma ekran AMOLED 3.92 cala i opcje dodawania różnych „peryferiów” do obsługi jego funkcji. Od klawiaturki QWERTY, po gamepadzik, aż po nakładki z nietypowymi przyciskami. Model prezentowano już rok temu, ale teraz w końcu doczekał się kampanii na Kickstarterze. W edycji entry-level został tam wyceniony na 189$. Moduły to z kolei wydatek ok. 15-25$ zależnie od odmiany. Realizacja jest planowana na maj i wrzesień (zależnie od modelu).

W środku głównej jednostki w bazowym wydaniu ma pracować czterordzeniowy układ NXP I.MX8M Plus z rdzeniami Arm Cortex-A53. Do tego tylko 2 GB RAM i 64 GB pamięci w standardzie eMMC (flash). W droższym wariancie I.MX 95 znajdziemy 16 rdzeni Arm Cortex-A55, 8 GB RAM i do 128 GB SSD. Mecha Comet ma też oferować baterię 4100 mAh, telefonowe czujniki, porty USB-C, a choćby HDMI. Jest też kamerka, choć prosta. Bardziej webowa. Nie zabraknie głośniczków, mikrofonów, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.4, slotu M.2 3042 B-Key PCIe 3.0 x1, no i oczywiście modemów (4G LTE lub 5G). Będzie to zatem coś w rodzaju komputerka, a nie telefonu. Linux ma zwrócić na siebie uwagę odpowiedniej grupy klienckiej. Propozycja bardziej niszowa, ale ciekawa. Warta obserwacji. Parametry wystarczające do uruchomienia gier, ale raczej tych retro. Generalnie jednostka elastyczna, ale w odpowiednich rękach.

Znalezione na Kickstarterze


3. Gamingowy RedMagic 11 Air już globalnie

RedMagic 11 Air (foto: nubia)

Nowy wariant gamingowych Androidów od nubii dotarł na rynek globalny. Telefon zaprezentowano w Chinach 20 stycznia i jeszcze pod sam koniec tego miesiąca jest oferowane międzynarodowo. Urządzenie stworzone specjalnie do przenośnej gry otrzymało też europejską wycenę. Na Starym Kontynencie startuje od 499€. Powinien być dostępny od 5 lutego.

Nowa odsłona tego wydania zyskała lepsze odświeżanie, większą baterię oraz lepsze chłodzenie. Ogniwo 7000 mAh (poprzednie miało 6000 mAh) razem ze Snapdragonem 8 Elite maja wsparcie wydajniejszego chłodzenia z wiatraczkiem 24000 RPM. Wciąż bardzo dobrze wygląda ekran AMOLED z ukrytą pod panelem kamerką selfie. Wyświetlacz ma 144Hz i bardzo wąskie obramowanie, więc bez „oczka” na aparat oferuje praktycznie całą przestrzeń grom. Efektownie wygląda też szybka łączność i standardy pamięci (LPDDR5X Ultra RAM z 9600 MB/s oraz UFS 4.1 z odczytem 4200 MB/s), a także pojemnościowe triggery do wygodniejszej gry.

Na koniec jeszcze bardziej szczegółowy cennik, bo widzę, iż związany też z opcjami kolorystycznymi i pamięcią:

  • RedMagic 11 Air Phantom (12+256) Transparent Black – 499€
  • RedMagic 11 Air Prism (12+256) Transparent White – 499€
  • RedMagic 11 Air Phantom (16+512) Transparent Black – 599€
  • RedMagic 11 Air Prism (16+512) Transparent White – 599€

4. abxylute N6/N9C, czyli kontrolery do Nintendo Switch 2

Abxylute rozpoczynał od chmurowego handhelda. Po kilku latach od pierwszego crowdfundingu ma znacznie szerszą ofertę, zarówno w ramach maszynek do grania, jak i akcesoriów, m.in. kontrolerów do telefonów. Najnowsze propozycje w postaci adapterów N6 i N9C są kierowane do posiadaczy najnowszych Nintendo Switch 2. Marka przygotowała dwie odmiany. Jedna ewidentnie kierowana do fanów GameCube’a, który na Switchach drugiej generacji odświeża katalog w trybie emulacji. Druga wygląda jak kompleksowa propozycja w uniwersalnym formacie. W obu przypadkach głównie w trybie przenośnym, choć pewnie da się też ogarnąć zabawę przed TV.

Abxylute N6 posiada konstrukcję z opcją wsunięcie ekranu Switch 2, czyli pewnego uchwytu konsolki. Gadżet jest proponowany w dwóch opcjach kolorystycznych: Translucent Black (na załączonym zdjęciu) i Indigo Purple (czyli w barwie GameCube’a). N9C widzę tylko w tej fioletowej opcji. Marka proponuje w akcesoriach joye TMR. Gamecube’owy wariant jest bardziej retro i może się podobać. Wygląda jak podzielony w pół gamepad od popularnej niegdyś „kostki”. Z tyłu jest kilka mapowalnych przycisków, a całość łączy się z konsolą Nintendo przez port USB-C. N9C posiada Bluetooth LE (tylko do konfiguracji), ale nie posiada własnej baterii, więc będzie ciągnęło energię ze Switcha. N6 dysponuje przyciskami z efektem Halla. Obudowa ma wzmacniać basy płynące z maszynki Nintendo. Tu też nie ma dodatkowego banku energii, więc nie wydłużymy zabawy. Jak będą wyglądały pełne specyfikacje, dowiemy się, gdy gadżety pojawią się na Kickstarterze, czyli w crowdfundingu. Abxylute zapowiada, iż będzie to już wkrótce.


5. AYANEO Pocket S Mini już dostępne

O tej konsolce wspominałem w ubiegłotygodniowym przeglądzie mobilnego grania. AYANEO Pocket S Mini jest już oficjalnie dostępny. Przypomnę, iż model ten bazuje na Pocket S, ale jest bardziej kompaktowy. To maszynka do gry w tytuły retro na panelu o proporcjach 4:3 i przez Androida. Platforma ta wspólnie ze Snapdragonem G3x Gen 2 pozwoli na zabawę ze starszymi tytułami. Powinna poradzić sobie też z wieloma natywnymi grami. Generalnie jest to kieszonsolka dla fanów ogrywania gier z dawnych platform PlayStation i Nintendo.

AYANEO Pocket S Mini (foto: AYANEO)

Maszynka ma zaoferować wygodne proporcje dla LCD w przekątnej 4.2″ (1280 x 960), joye i triggery z efektem Halla, podświetlenie RGB, Snapdragona G3x Gen 2 i baterię 6000 mAh. Android ma dysponować specjalnym launcherem, dodatkowym chłodzeniem i interfejsem pod gry. Co ciekawe, gadżet nie trafił do crowdfundingu, jak wiele innych AYANEO. Jest oferowany bezpośrednio na stronie producenta. Startuje od 319$ za wariację entry-level z 8GB LPDDR5x-8533 i 128GB UFS 3.1. Odmiana 12GB LPDDR5x-8533 i 256GB UFS 4.0 kosztuje 399$, a najmocniejsze wydanie 16GB LPDDR5x-8533 z 512GB UFS 4.0 wyceniono na 479$. To oczywiście wczesne ceny. Te normalne mają wynosić od 399 do 559$. Nie podano jednak, do kiedy będzie trwała ta promocja. Warto jeszcze zauważyć, iż AYANEO Pocket S Mini jest proponowany w fajnych retro kolorach.


6. AYANEO Pocket Play prawie na Kickstarterze

Niedawno (w styczniu) pisałem o lekkim opóźnieniu projektu Pocket Play, czyli pierwszemu telefonowi do grania od AYANEO. Na mojego maila dotarła informacja o uruchomienia preview dla crowdfundingowej kampanii na Kickstarterze, co potwierdza plany wystartowania zbiórki. Bardzo prawdopodobne, iż jeszcze w lutym. Tak, by urządzenie pokazać może na zbliżających się targach Mobile World Congress w Barcelonie. Największe expo dla przenośnej elektroniki startuje na początku marca. Wierzę, iż producent zechce pokazać tam swojego gamingowego Androida.

AYANEO Pocket Play (foto: AYANEO)

AYANEO Pocket Play to rodzaj „reinkarnacji” Sony Xperii Play sprzed piętnastu lat, ale w nowocześniejszym wydaniu. Konstrukcja jest bardzo podobna. Bazuje na sliderze, który wysuwa się spod ekranu. W nim obsadzono niezbędne do wygodnego grania przyciski. Telefon będzie miał oczywiście też dotykowy interfejs i typowe dla telefonu funkcje. Oprócz tego lepsze chłodzenie, efekty RGB i pewnie kilka dodatkowych przycisków pojemnościowych na bocznej krawędzi (choć wyczuwam raczej jakieś fizyczne z tyłu obudowy). Pocket Play ma oferować ekran OLED o przekątnej aż 6.8 cala (2400 x 1080) i wysokie odświeżanie 165Hz. W środku ma pracować układ Dimensity 9300, a więc nie ten w tej chwili najmocniejszy od MediaTek. AYANEO zwiastuje, iż ich pierwszy telefon odpali nie tylko pozycje na Androida i emulację, ale też część gier PC.

Znalezione na Kickstarterze


Sekcja gier (iOS, Android, Switch i inne przenośne platformy)

W dziale z softem oczywiście gry! Przegląd tytułów obejmuje głównie pozycje natywnie odpalane na przenośnych gadżetach. Mowa o produkcjach na iPhone’y i iPady, Androidy, ale też Nintendo Switche. Gry na telefony, tablety oraz maszynki do retro grania. Najciekawsze premiery i zapowiedzi.


7. Crushable, czyli mix Candy Crush i Wordle

Gry z serii Candy Crush Saga zna pewnie każdy. Pierwsza z gier na iOS i Androida zarobiła miliardy (i miała tyle samo pobrań). Twórcy tworzyli potem sporo jej wariacji, który wykorzystywały franczyzę. Czas na kolejną. Do sklepików App Store i Google Play Store zmierza Crushable w formacie przypominającym trochę Wordle. Codziennie apka zaproponowuje nowy level. Puzzler ma się dzięki temu cieszyć odpowiednim zaangażowaniem.


8. W lutym siedem gier na Virtual Boy

W zeszłym roku Nintendo odświeżyło projekt dawnego eksperymentu zwanego Virtual Boyem. Bardzo nietypowej konsolki w formie „stacjonarnych” okularów 3D. Platforma nie zażarła, ale była naprawdę ciekawa. Japończycy podeszli do tematu w nietypowy sposób. Na Switchach można dawne gry sprawdzić przy użyciu specjalnego adaptera (w wersji odwzorowującej gadżet za 99$ lub w jego tańszej, kartonowej odmianie za 25$). 17 lutego do Nintendo Switch Online dotrze aż siedem tytułów rodem z połowy lat dziewięćdziesiątych. Nie będę oszałamiające graficznie, ale bardzo rzadkie, zwłaszcza w odbiorze. Headset dla Switcha zaproponuje na start: Teleroboxer, Galactic Pinball, Red Alarm, Golf, Virtual Boy Wario Land, 3-D Tetris oraz The Mansion of Innsmouth. W dalszej części 2026 roku katalog zostanie rozbudowany jeszcze o: Mario Clash, Mario’s Tennis, Jack Bros., Space Invaders Virtual Collection, Virtual Bowling, Vertical Force i V-Tetris, a także dwie nigdy nie wydane: Zero Racers i D-Hopper


9. Braid Anniversary Edition na iOS i Androida

Jeśli się nie mylę, Braid Anniversary Edition było już dostępne na iOS i Androidy w ramach Netflix Games (dokładnie w 2024 roku). Najnowsza edycja tego tytułu będzie teraz dostępna na telefony poza serwisem amerykańskiego giganta z bazą VOD. Wypadała z tamtej biblioteki kilkanaście miesięcy po debiucie. Teraz wróciła do App Store i Google Play Store bezpośrednio od pod marką bezpośredniego twórcy. Platformówka z elementami logicznymi wykorzystuje interesujące mechanizmy manipulowania czasem, dzięki którym można rozwiązywać napotkane na trasie zagadki. W edycji Anniversary Edition poprawiono warstwę graficzną, dodano kilka wyzwań i specjalny komentarz twórców. Załączyłem zwiastun z Nintendo Switch.


10. Tomodachi Life: Living the Dream na Switche

29 stycznia odbyło się Nintendo Direct poświęcone jednemu tytułowi. Tomodachi Life: Living the Dream to nadchodzący life-sim, a więc kolejna tego typu giera na rynku. Japoński gigant przez 20 minut prezentował nową odsłonę dziwacznie stylizowana tytułu, który od dekady nie był aktualizowany. Nowa propozycja ma uwzględnić spory zakres budowania postaci i bardzo podobną formułę symulowania życia, która była proponowana w poprzedniej części. Nintendo ugięło się trochę przed krytyką lewicowych środowisk, które krytykowały brak niebinarności. W Living the Dream nie zabraknie aranżacji wyspy, nadawania cech osobowości, a także projektowania przedmiotów, obranek itd. Wszystko w interfejsie dotykowym. Tytuł ma zadebiutować na obu generacjach Switcha 16 kwietnia.


Kącik nowości na platformach (m.in. chmurowych)

Co tydzień informuję o nowych grach dodawanych do kilku popularnych serwisów streamingowych, w które można pograć m.in. na telefonach, tabletach i PC-konsolkach z Windows. od dzisiaj chmurowe zapowiedzi i premiery będą pojawiać się w końcowej sekcji mojego cotygodniowego przeglądu. Update’y dotyczą: Apple Arcade, NVIDIA GeForce Now, Xbox Cloud Gaming w ramach Xbox Game Pass, czy Netflix Games. W przyszłości dołączy pewnie Amazon Luna (jak będzie dostępne w Polsce).


11. Coczwartkowy update w GeForce Now

Kolejny tydzień, kolejny update listy gier w serwisie GeForce Now. NVIDIA jeszcze pod koniec stycznia dodała do chmurowego katalogu dziesięć pozycji. To całkiem spore poszerzenie katalogu w ramach ostatniego tygodnia miesiąca. Większość propozycji to nowości w ramach streamingowej platformy. Przypomnę, iż 29 stycznia uruchomiono natywną aplikację GFN na Linuxy. Przez jakiś czas będzie ona działała w wersji beta.

The cloud just got bigger this #GFNThursday.

We’re bringing GeForce RTX gaming to Linux PCs with the launch of our native app in beta

@inXile’s The Bard’s Tale IV Directors Cut and The Bard’s Tale Trilogy join the library
… and more!

Full blog … pic.twitter.com/8vslGbmdzA

— NVIDIA GeForce NOW (@NVIDIAGFN) January 29, 2026

  • The Midnight Walkers (nowość na Steam, GeForce RTX 5080-ready)
  • Cairn (nowość na Steam, GeForce RTX 5080-ready)
  • Prototype (nowość na Ubisoft Connect)
  • Prototype 2 (nowość na Ubisoft Connect)
  • Warhammer 40,000: SPACE MARINE 2 (nowość na Xbox w Game Pass, GeForce RTX 5080-ready)
  • Half Sword (nowość na on Steam, GeForce RTX 5080-ready)
  • Vampires: Bloodlord Rising (nowość na Steam, GeForce RTX 5080-ready)
  • The Bard’s Tale Trilogy (Steam i Xbox w Game Pass)
  • The Bard’s Tale IV: Director’s Cut (Steam i Xbox w Game Pass)
  • Total War: Three Kingdoms (Epic Games Store)

12. Nowości w Xbox Cloud Gaming

Microsoft odświeża zasoby serwisu Xbox Game Pass (i tym samym również Xbox Cloud Gaming, czyli chmurowej opcji z dostępem na mobilnych urządzeniach) przez różne momenty miesiąca. Pod koniec stycznia amerykański gigant zdążył jeszcze dodać do XGP przygodówkę Indika. Ta debiutowała na rynku rok temu. Ten TPP z elementami zręcznościowymi został osadzony w alternatywnej wersji XIX-wiecznej Rosji. Wcielamy się w młodą zakonnicę, która udaje się w podróż w towarzystwie… diabła. Chyba żeby lepiej poznać samą siebie. Jak nietrudno się domyślić, twórcami gry jest rosyjskie studio, które czerpało przy produkcji z własnej kultury (inspiracje Dostojewskim, czy Bułhakowem).


13. Luty w Apple Arcade (Cywilizacja VII)

W ubiegłym przeglądzie przedstawiałem gry w ramach lutowej aktualizacji serwisu Apple Arcade. Luty właśnie się zaczął, więc warto je przypomnieć. Oprócz Cywilizacji VII, na platformie dla urządzeń Apple zobaczymy też: Retrocade, Felicity’s Door i I Love Hue Too+. W przypadku tego pierwszego będzie to dostęp do kilku klasyków, m.in. Asteroids, Bubble Bobble, Centipede, czy Galaga. Felicity’s Door to gra rytmiczna, a I Love Hue Too+ jest puzzlerem. Przypomnę jeszcze, iż najcięższa graficznie produkcja na przyszły miesiąc, czyli Sid Meier’s Civilization VII nie będzie posiadała trybu multiplayer (przynajmniej początkowo) i nie będzie w jej zakresie pierwszego DLC. Większe mapy uruchomimy wyłącznie na urządzeniach z minimum 8 GB RAM. Z tego co widzę, na mobilne wydanie dotrze też najnowszy, lutowy update dla tej gry.


14. Faily Brakes 2 za darmo w Epic Games Store

Epic Games Store na mobilne platformy promuje gry na iOS i Androida w swoim katalogu w podobny sposób do odpowiednika na desktopy. W każdym tygodniu w serwisie pojawia się jeden darmowy tytuł, który można pobrać przez następne siedem dni. W tym tygodniu (do 5 lutego) w bibliotece znajdziecie Faily Brakes 2. Ta „ścigałka” nie jest symulatorem, ale opiera się konkretnie o fizykę, więc jazda jest wciągająca. Jest gwałtownie i zero hamulców. Naszym zadaniem jest dynamiczne omijanie przeszkód. Oczywiście z policją na ogonie, więc kolizji nie zabraknie.


15. Nowości w PlayStation Plus z Remote Play

PlayStation Portal (foto: Sony)

Usługi Remote Play w ramach PlayStaton Plus dotyczą streamingu gier również na urządzeniach z iOS lub Androidem oraz kontrolerem DualSense, więc przegląd nowości szykowanych dla subskrybentów usługi mają w moim przeglądzie sens. Oto pierwsze lutowe propozycje w serwisie Sony. Potwierdziły się zeszłotygodniowe przecieki na temat Undisputed.

Od trzeciego lutego w Game Catalog znajdą się:

  • Undisputed | PS5
  • Subnautica: Below Zero | PS5, PS4
  • Ultros | PS5, PS4
  • Ace Combat 7: Skies Unknown | PS4

Your PlayStation Plus Monthly Games for February:

Undisputed
🫧 Subnautica: Below Zero
Ultros
Ace Combat 7: Skies Unknown

Full details pic.twitter.com/VS5BVqk11W

— PlayStation (@PlayStation) January 28, 2026


Moje testy i recenzje w mobile gamingu. W co aktualnie gram?

Na końcu sekcja związana z testami i recenzjami, czyli oceną gier, serwisów i maszynek do przenośnej zabawy. Będę tu pisał o tytułach, które aktualnie ogrywam, dzielił się wrażeniami z gry, no i przedstawiał nowe gadżety służące do terenowej rozgrywki. W 2026 roku spróbuję rozbudować swoje zasoby o tablet do grania, jakąś aktualniejszą retro konsolkę, Switcha drugiej generacji, a być może i PC-handhelda.


[ostatnie testy] GeForce Now w pakiecie Ultimate

Czas na długo zapowiadany test usług GeForce Now w pakiecie Ultimate. Moje gamingowe przeglądy w sekcji streamingowej już od wielu miesięcy uwzględniają coczwartkowe aktualizacje katalogu GeForce Now. Czas na ocenę usługi NVIDIA. Od jakiegoś czasu grałem w chmurze na kilku różnych urządzeniach.

Testy gamingowe Nothing Phone (3) z kontrolerem Kishi V3 Pro.

Przyjrzałem się możliwościom i jakości gry w ramach cloud gamingu. Sprawdziłem zabawę mobilnie, na ekranie telewizora, ale też samego komputera. GFN oceniałem z perspektywy zwolennika strumieniowania gier. Wciąż widzę w nim ogromny potencjał. Jak w moich oczach wypadł GeForce Now Ultimate? Przygotowałem spory artykuł na temat platformy. Kilka uwag, dostrzeżone zalety, ale też kilka spraw, które twórcy powinni w najbliższym czasie rozwiązać, by nie podzielić losów Google Stadia.

Czytaj więcej o: Mój test serwisu GeForce Now (Ultimate)


[ostatnie testy] kontroler Razer Kishi V3 Pro

Wiele osób zachwalało kontrolery Kishi od Razer, więc zdecydowałem się po nie sięgnąć. Gram mobilnie sporo, więc wygodny gamepad do telefona i tabletu to niezbędnik. Sprawdziłem najnowszą generację adaptera amerykańskiej marki. Kishi V3 zaoferowano w trzech odmianach. Ja postawiłem na tą środkową, czyli Pro (jest jeszcze bazowa i Pro XL do większych tabletów). Uniwersalny kontroler na USB-C oceniałem we współpracy z Androidem (Nothing Phone (3)) i najnowszym iPhonem 17 Pro Max. Pograłem chyba we wszystkich możliwych konfiguracjach i opisałem wrażenia. Najlepiej bawiłem się w trybie chmurowym i zdalnym, a najgorzej w natywnym. To jednak nie wina Razer, bo udostępniło mnóstwo ustawień i mapowania przycisków. Po prostu twórcy gier nie przystosowują swoich tytułów do zewnętrznych kontrolerów.

Sprawdź mój test kontrolera Razer Kishi V3 Pro


Mobile gaming rośnie w siłę! Prognozy segmentu

Game Boy Classic

O mobilnym segmencie gier piszę na blogu od dawna, a jeszcze dłużej w nim uczestniczę. Każdy większy dział na smartniej.pl lubię scharakteryzować i nie inaczej jest w obrębie mobile gamingu. Dlaczego poświęcam tej sekcji tyle miejsca? Jak w ostatnich latach rozwijała się branża gier mobilnych i w jakich kierunkach się rozrosła? Zapraszam do materiału na temat świata handheldów, w którym zawarłem sporo ciekawostek i kilka konkretnych uwag o całej branży. Od pierwszych kieszonsolek, aż po współczesne maszynki o dużej mocy. Handheldy to już od dawna coraz poważniejsze tytuły, lepsza grafika i bardzo różnorodne propozycje.

Czytaj więcej o: mobile gaming (trochę historii)


Rynek handheldów w 2025 roku (przegląd segmentu)

Cuberpunk 2077 w streamingu przy wykorzystaniu kontrolera Xbox.

Już dwa lata temu przygotowałem na blogu dość obszerny przegląd maszynek do mobilnego grania. Dawałem głównie przykłady, ale już wtedy udawało się grupować sporo z proponowanych handheldów. Rok 2025 rok zapowiada się pod względem rozwoju mobile gamingu bardzo atrakcyjnie. Widać zwiększone zainteresowanie, wyższą konkurencję, a także konkretne efekty w branży przenośnych gadżetów. Odświeżyłem materiał i przygotowałem zestawienie najciekawszych konsol na przyszły rok. Tym razem jednak podzieliłem wszystko na konkretne działy, no i odświeżyłem listę propozycji. Od kilku lat przyglądam się ewolucji tego segmentu. Producenci wciąż eksperymentują z rozwiązaniami, ale oferta powoli się krystalizuje. Jeszcze nie jestem pewien, w którą stronę podążą główne trendy, ale zauważyć można kilka konkretnych ścieżek. Wszystkie oferują mobilną grę, ale na swój indywidualny sposób. Mam też wrażenie, iż kolejne dwanaście miesięcy znów podkręci statystyki.

Czytaj więcej: rynek handheldów w 2025 roku (przegląd urządzeń)


Idź do oryginalnego materiału