Mobilna fotografia #230 (przegląd tygodnia)

1 godzina temu
Zobacz też: mobilna fotografia (przegląd tygodnia) #229 – Reeflex Ultra Telephoto 300-600mm (foto: reeflexstore.com)

Witam tu wszystkich miłośników fotografii, a szczególnie tej mobilnej. Interesuję się tym tematem od lat (praktycznie od początków rozwoju aparatów w telefonach). Od kilku lat prowadzę autorski cykl agregujący rynkowe nowości dot. mobilnej fotografii. Nie tylko te telefonowe, ale też instaxowe, dronowe, sferyczne, czy obrębie kamerek akcji.

W moich cotygodniowych podsumowaniach znajdziecie skondensowane treści na temat najnowszych telefonów, użytych w nich sensorów, nowych technologii fotograficznych oraz rozwiązań związanych z mobilnym obrazowaniem. Trafią się tu też różne ciekawostki, zapowiedzi czy info z przecieków na temat nadchodzących projektów. Nie zabraknie zdjęć (szczególnie prac z mediów społecznościowych). To już mój ponad dwusetny przegląd mobilnej fotografii. Zapraszam też do wcześniejszych zestawień. Nie tracą na czasie.

Center Stage w iPhonie 17 Pro Max.

W tym tygodniu w zestawieniu przygotowałem:

  • [polska premiera] składany Razr Fold – najlepszy foto-składak
  • [aplikacje] redesign aplikacji Amazon Photos do zdjęć w chmurze
  • [gimbale] DJI Osmo Mobile 8P z odpinanym ekranem Osmo FrameTap
  • [premiera tygodnia] Sony Xperia 1 VIII z AI Camera Assistant
  • [crowdfunding] LMW-V1 Light Meter Watch – zegarek ze światłomierzem
  • [z okładki] zapowiedź DJI Osmo Pocket 4P z dwoma sensorami
  • [aplikacje] Google odświeżył w końcu Snapseed na Androidy
  • [przecieki] iOS 27 może zyskać spory pakiet aktualizacji w apce Aparat
  • vivo prezentuje zdjęcia przy wykorzystaniu telekonwerterów ZEISS

1. [polska premiera] składany Razr Fold – najlepszy foto-składak

O składanej Motoroli Razr Fold mówi się już od marca, gdy zaprezentowała swoje wdzięki na targach Mobile World Congress w Barcelonie. Debiut na terenie Polski odbywa się 14 maja, kiedy to rusza wysyłka zamówień i regularna sprzedaż najlepszego foto-składaka według serwisu DxOMARK. Jak cenowo? Adekwatnie to kategorii. W ofercie są dwa modele Razr Fold. Ten podstawowy (16/512 GB) wyceniono na aż 9999 zł, ale do 13 maja był z cashbackiem 1500 zł). Z kolei odmianę razr fold FIFA World Cup 26 zaproponowano za 11499 zł, ale tu z biletem na mecz fazy grupowej FIFA World Cup (ta promka trwa do 7 czerwca).

Co efektownego w Razr Fold? Model ten jest najwyżej sklasyfikowanym Androidem w składanym formacie w rankingu DxOMark. Specjaliści od analizy funkcji fotograficznych w telefonach wysoko ocenili potrójny zestaw aapratów z czujnikiem Sony LYTIA nowej generacji. Doceniono też wsparcie nagrywania w Dolby Vision i algorytmy odwzorowywania kolorów i tonacji skóry przy użyciu Pantone Validated oraz elementów AI.

Pierwszy większy telefon foldable Motoroli uzyskał aż w DxOMark aż 164 punkty. Dało mu to w chwili oceny aż ósme miejsce na liście najlepszych fotosmartfonów na rynku (tyle samo punktów otrzymały Motorola singature i testowany przeze mnie Honor Magic8 Pro). Na pokładzie telefonu są też funkcji Google Zdjęcia, z którymi zintegrowano system operacyjny.

  • 50 mpx z f/1.6 (sensor Sony Lytia 828, 1/1.28″, 23 mm) z wielokierunkowym PDAF i OIS
  • 50 mpx z f/2.0 (sensor ulta wide 122°, 1/2.76″, 12 mm) z PDAF i Macro Vision
  • 50 mpx (peryskopowe tele 71 mm z optycznym 3x, 1/1.95″) z dual-pixel PDAF i OIS
  • video: 8K w 30fps z Dolby Vision, 4K w 30/60/120fps z Dolby Vision i 1080p w 240fps
  • selfie: 2x 20 mpx z f/2.4 (w obu ekranach)

2. [aplikacje] redesign aplikacji Amazon Photos do zdjęć w chmurze

Google Zdjęcia to nie jedyny ciekawy, choć chyba najatrakcyjniejszy funkcyjnie, serwis do przechowywania zdjęć w chmurze. Amazon odświeżył właśnie swojego konkurenta – aplikację Amazon Photos otrzymało nowy UI/UX oraz tryb AI Search to przeszukiwania albumów. To jedna z większych aktualizacji tego serwisu w ostatnim okresie. Nowy interfejs ma nowocześniejszy wygląd i bardziej intuicyjny system, co ma pomóc w rywalizacji ze wspomnianym rywalem od Google. Na razie zmiany objęły wersję aplikacji na iOS. Android w drodze. Do dyspozycji jest darmowe 5 GB, a za więcej pewnie dopłacamy lub ogarniamy przez usługi Prime. To ostatnie do sprawdzenia.

Amazon Photos (foto: Amazon)

Co nowego w Amazon Photos? Update uruchomiono 5 maja. Ma kilka wizualnych zmian i przeprojektowaną lokalizację wybranych funkcji. Najważniejszą poprawką ma być łatwiejsze przeszukiwanie zbiorów. To tym ważniejsze, iż nasze kolekcje obrazków i video w telefonach stale rosną. Liczy się odpowiednia ich organizacja, no i dostęp do poszczególnych zdjęć. „Karuzela wspomnień” jest teraz na pierwszym planie ekranu głównego. Oprócz standardowego gridu jest też automatyczne wyróżnianie najważniejszych momentów. Chodzi prawdopodobnie o przywracanie wspomnień bez ciągłego scrollowania biblioteki.

Tryb “On This Day” (Tego Dnia) ma przedstawiać wydarzenia z konkretnej daty, ale w różnych latach, zostało bezpośrednio połączone ze wspomnianą karuzelą. Z tego co zauważyłem, nieco inne są ikonki dla najważniejszych funkcji. Z kolei w przeszukiwaniu zbiorów pomóc ma „naturalny język przetwarzania”. AI ma po prostu ułatwić wyszukiwanie konkretnych fotek, jak przez prompt.


3. [gimbale] DJI Osmo Mobile 8P z odpinanym ekranem Osmo FrameTap

Ósma generacja gimbali od DJI debiutowała pod koniec zeszłego roku. Teraz chińska marka proponuje ich kolejną wariację. DJI Osmo Mobile 8P to bardziej profesjonalna odmiana gadżetu, co jest też pewnie rozwinięciem dopisanej literki „P”. Generalne przeznaczenie jest jednak dalej takie same – stabilniejszy uchwyt telefona przy użyciu trzyosiowego motorka. We współpracy z iPhone’ami w pełnej integracji przez śledzenie z DockKit, natomiast z Androidami przy współpracy z opcjonalnym Multifunctional Module 2. W Europie model startuje od 145€. W ramach bogatszego zestawu Advanced Tracking Combo ze wspomnianym Multifunctional Module 2 – za 169€. Z kolei w Creator Combo jeszcze dodatkowo z zestawem DJI Mic – tu cena podskoczy do 199€.

Co nowego w DJI Osmo Mobile 8P? W pakiecie funkcji znajdziemy zestaw znany z bardziej bazowej wariacji gimbala, czyli m.in. pełny obrót 360 stopni, zgodność z DockKit, a także ulepszony moduł śledzenia ActiveTrack. Nie zabraknie też wysuwanego wysięgnika i tripoda o szerszym zakresie. Mechanizm stabilizacji działa na jednym ładowaniu przez około dziesięć godzin. Cieszy opcja wykorzystanie baterii jako banku energii, np. do podładowania telefona. W zwykłym „8” tego nie ma.

W DJI Osmo Mobile 8P zaoferowano ActiveTrack 8.0, w którym oprócz śledzenia osób (także grup), ale też pojazdów, czy obiektów architektonicznych. W obsłudze gimbala pomocny będzie ekranik Osmo FrameTap w formie pilota, który jest nowością tej generacji. W zasobach urządzenia jest też kilka funkcji filmowych oraz specjalnych opcji, np. SpinShot czy DynamicZoom z efektem „Vertigo”. Nie zabraknie obsługi gestami rąk oraz edycji m.in. ze wsparciem AI, filtrów i tzw. LUTów. Wersja 8P jest nieco większa i cięższa. W


4. [premiera tygodnia] Sony Xperia 1 VIII z AI Camera Assistant

Sony Xperia 1 VIII (foto: Sony)

Sony jako ostatnie prezentuje swojego flagowca najnowszej generacji. Pierwsze telefony aktualnej generacji debiutowały na rynku już jesienią zeszłego roku (a adekwatnie w sierpniu, gdy Google wprowadzał swoje Pixele 10). Plotki o wyjściu japońskiej marki z segmentu telefonów pozostały pogłoskami. Najnowsza Xperia 1 VIII demonstruje nowinki fotograficzne w zakresie swojego nowego zestawu. Ten otrzymał nowe ułożenie „oczek”. Nie są już w pionowej linii. Przebudowa „wyspy” z czujnikami oznacza większe modyfikacje ich potencjału. Przedsprzedaż rusza dziś, tj. 13 maja. Cennik startuje od 6499 zł (256 GB), natomiast topowa odmiana Native Gold (z 1 TB) ma kosztować aż 8699 zł. W okresie przedsprzedaży Sony dorzuca do telefona słuchawki WH-1000XM6.

Co nowego w Xperii 1 VIII? Sony podkreśla, iż „flagowy telefon AI wynosi mobilna fotografię na wyższy poziom”. Co ma na myśli? W najnowszej konstrukcji jest trochę poprawek, ale i nieco zmian względem poprzednika. Przykładowo, japońska marka zrezygnowała z ciągłego zoomu, który był oferowany w kilku ostatnich generacjach „jedynki”. Tym razem teleobiektyw nie ma tych opcji. Dysponuje ekwiwalentem 70mm z optycznym zbliżeniem 2.9x (licząc w porównaniu do aparatu 24 mm). To interesujący zabieg, bo choćby Xperia 1 III miała dwustopniowy efekt. Upgradem będzie powiększenie matrycy dla tele. 1/1.56” jest cztery razy większa od wcześniejszej. Ma też cztery razy wyższą rozdzielczość (48 mpx). Ujęcia portretowe na pewno na tym skorzystają. Otwór f/2.8 powinien dać też lepszą pracę w ciemniejszych warunkach. Zauważę, iż Xperia I VII dysponowała f/2.3 przy 3.5x, natomiast przy maksymalnym 7.1x otwór schodził do f/3.5.

Dwa pozostałe czujniki są identyczne z ubiegłorocznym modelem (m.in. w ramach Exmor T for Mobile). Oznacza to, iż w tym roku Sony stawia w końcu na potrójne 48 mega, czyli wyższe rozdzielczości dla wszystkich dostępnych aparatów. Wszystkie trzy kamerki posiadają przetwarzanie wielu klatek w formacie RAW, a więc i redukcję szumów w ciemniejszych warunkach (po zmroku) oraz większy zakres dynamiki. Optyka wciąż ze wsparciem ZEISS. Ponownie z dedykowanym fotografii przyciskiem z dwustopniową aktywacją migawki. W Xperii I VIII dołożono rozwiązań AI.

Androida doposażono w tym roku wsparciem AI Camera Assistant. Ma on pomagać w zapisie lepszej jakości ujęć. Od kadrowania, przez zmianę efektów, aż po głębie. Sony przekazuje, iż pomocnik ułatwi dobieranie odcieni i obiektywów. Część z tych opcji pojawi się w obrębie portretowania, gdzie w natywnej aplikacji dostępne są presety ze stylami. Oprócz tego widzę też technologie Human Pose Estimation do śledzenia obiektów (w tym wypadku ludzi), Auto Framing w trybie tele (wcześniej ten aparat go nie posiadał), a także Real Time Eye Auto Focus. Teleobiektyw oczywiście z trybem macro.

Zestaw fotograficzny w Sony Xperia I VIII:

  • 48 mpx z f/1.9 (sensor wide 24 mm, 1/1.35″) z dual pixel PDAF i OIS
  • 48 mpx z f/2.8 (peryskopowe tele 70 mm, 1/1.56″ i optycznym 2.9x)z dual-pixel PDAF (od 15cm) i OIS
  • 48 mpx f/2.0 (sensor ultrawide 16 mm, 1/1.56″) z PDAF
  • selfie: 12 mpx z f/2.0 (sensor wide 24 mm, 1/2.9″)

5. [crowdfunding] LMW-V1 Light Meter Watch – zegarek ze światłomierzem

Profesjonalni fotografowie „czują” światło, ale dla perfekcyjnie dostosowanych ustawiań posiłkują się miernikami światła. Pozwalają one wykonać ujęcia w odpowiedniej ekspozycji, zwłaszcza w trudniejszych warunkach. Światłomierze służą też do uzyskiwania lepszych efektów w studio. Kieszonkowych mierników natężenia światła jest na rynku sporo. Co powiecie na ich wygodniejszy wariant w postaci naręcznego wearables? LMW-V1 Light Meter Watch to zegarek z wbudowanym światłomierzem, który zbiera środki w crowdfundingowej zbiórce na Kickstarterze.

Co nowego w LMW-V1 Light Meter Watch? Najnowsza propozycja od Increment Labs z siedzibą w Wielkiej Brytanii, to pierwszy miernik światła wbudowany w zegarek na rynku. Jego przygotowanie trwało ponad dwa lata i objęło pięć prototypów. Każdy z feedbackiem od setek fotografów, którzy korzystali z jego usług w fazie testów. Twórcy chcieli zaoferować, nie tylko praktyczne, bo wygodne rozwiązania na rękę, ale połączone ze style. Jak widać, wyszło całkiem zgrabnie. Miernik pozwoli monitorować sytuacje na żywo i niejako uczyć się warunków „na oko”. Gadżet ma nauczyć nas oceny światła przez ciągłą analizę danych. Autorzy obiecują, iż urządzenie sprawdzi się w rękach (a konkretnie na rękach) zarówno specjalistów, jak i amatorów, którzy dopiero uczą się oceny światła. Czujniki w zegarku mają być znacznie dokładniejsze od tych w telefonach. Dane z sensorów odczytamy na ekranie LCD. Producent dodał też alarm dla złotej godziny, który można połączyć z wysokością. W ramach ustawień możemy podać ISO, a na jej bazie otwór i migawkę.

Cenę określono na 119£, ale we wczesnej fazie zbiórki. Finalnie cena wzrośnie do 185£. Pamiętajmy, iż oprócz czujników światła LMW-V1 Light Meter Watch to też po prostu zegarek. Realizacja pierwszej partii wyrobu dopiero na początku 2027 roku.

Znalezione na Kickstarterze


6. [z okładki] zapowiedź DJI Osmo Pocket 4P z dwoma sensorami

Kamerka DJI Osmo Pocket 4 została przedstawiona niedawno, ale od miesięcy po Internecie i social media krążyły zdjęcia dwóch odmian tej kamerki akcji na gimbalu. Ta druga wyglądała na bardziej zaawansowaną z uwagi na podwójny obiektyw na głowicy utrzymywanej w stabilizacji. Producent zaczął właśnie zwiastować ten wariant gadżetu. DJI Osmo Pocket 4P z teleobiektywem ma zadebiutować jutro, czyli 14 maja. Na dziś nie są znane jeszcze pełne parametry rejestratora, ale coś tam po sieci już w ramach pogłosem da się odszukać.

New Frame. New Masterpiece.#OsmoPocket4P #dji pic.twitter.com/0MnVEqVXTP

— DJI (@DJIGlobal) May 11, 2026

Co nowego w DJI Osmo Pocket 4P? Trzon rozwiązań w bardziej rozbudowanym modelu będzie ten sam. Mowa o obrotowym ekraniku, ogólnej konstrukcji i mechanizmie stabilizacji. prawdopodobnie także w obrębie systemu i algorytmów, które wspomagają śledzenie i utrzymywanie kamerek w odpowiedniej pozycji. W necie mówi się, iż kamerka dla vloggerów ma dysponować teleobiektywem 70 mm, którego „zasięg” optyczny ma dysponować trzykrotnym zbliżeniem (i cyfrowym 10x). Podejrzewam też, iż w module z kamerkami znajdzie się też sensor 1″ z bazowego Osmo Pocket 4 (co zauważyłem na filmikach opublikowanych na chińskiej stronie marki). Dwie kamerki w gimbalowej kamerce akcji ma zaoferować „nową erę w mobilnej kinematografii” – jak zapowiada DJI. Pewnie dlatego event zorganizowano we francuskim Cannes.


7. [aplikacje] Google odświeżył w końcu Snapseed na Androidy

Snapseed (foto: Google Play)

W zeszłym roku, po wielu latach zastoju, Google wyraźnie odświeżył aplikację Snapseed, ale wyłącznie w wersji na iOS. Narzędzie do głębszej edycji zdjęć przeszło redesign, otrzymało zastrzyk funkcji, a także zapowiedź kolejnych zmian. W końcu pakiet tych usprawnień dotarł też na Android. Dziwi to tym bardziej, iż przecież system ten należy do Google, a iPhone’y są konkurencją. Snapseed 4.0 jest już jednak dostępny w Google Play Store, a wersja na iOS otrzymała przy tej okazji mały update.

Co nowego w Snapseed 4.0? Pracownicy Google wyrównali w końcu możliwości edycyjne obu wersji aplikacji. Zmiany objęły ułatwienia w obsłudze (przez uproszczony interfejs) oraz nowe narzędzia do działania na obrazach. Tym samym, wersja na Androida zyskała: efektywniejsze procesy edycji, tryb edycji wsadowej, edycję masową (wielu zdjęć naraz przez style), przypinanie najczęściej używanych narzędzi dla szybszego dostępu, historię zapisu zmian w celu ich cofnięcia.

W Snapseed można fotografować przy użyciu własnych presetów, próbować działać na bardziej zaawansowanych ustawieniach, stosować szybkie maski lub opcje filmowe. Są też mocniejsze efekty portretowe, no i oczywiście sporo funkcji przycinania i kadrowania. W ramach iOS dotarło kilka z wyżej wymienionych elementów, by obie aktualizacji Snapdseed 4.0 dysponowały podobnym zakresem możliwości.


8. [przecieki] iOS 27 może zyskać spory pakiet aktualizacji w apce Aparat

iPhone 17 Pro Max i iPhone Air

Do premiery iPhone’ów 18 jeszcze z pół roku, ale do prezentacji nowości w iOS 27, które dotrze m.in. na nowe generacje telefonów Apple, już tylko kilka tygodni. Przecieki wskazują, iż najnowsze wydanie telefonicznego systemu operacyjnego zyska sporo zmian w zakresie aplikacji aparatu.

Co nowego w apce Aparat dla iOS 27? Mark Gurman z Bloomberga przekonuje, iż natywne rozwiązania w aplikacji aparatu przejdą spory pakiet rozszerzeń. Część z nich wykorzysta pewnie elementy AI, a więc rozwiązania znane z odpowiedników na coraz liczniejsze Androidy. Moje ostatnie testy kilku flagowych telefonów na sofcie Google podkreślały tego typu dodatki.

W trakcie WWDC marka Apple może zademonstrować jesienne nowinki z AI. Wśród nich będzie więcej personalizacji w obrębie ustawień. Interfejs może otrzymać rodzaj widgetów do samodzielnego konfigurowania elementów interfejsu. Chodzi zarówno o dobór najczęściej stosowanych narzędzi, ale też sekcji z bardziej zaawansowanymi ustawieniami, np. kontroli głębi ostrości. Jestem pewien, iż dołączą tu kolejne style fotograficzne – modne i popularne ostatnio presety. Mówi się też o integracji tychże ustawień z przyciskiem Camera Control. Spodziewam się sporego zastrzyku nowinek w ramach Visual Intelligence, bo i Siri ma w końcu zyskać długo wyczekiwane technologie AI.


Kącik zdjęć (prace z kanałów społecznościowych)

Lekka modyfikacja mojego przeglądu, ale tylko czysto estetyczna. We wcześniejszych przeglądach dodawałem już zdjęcia publikowane na kanałach społecznościowych producentów telefonów, ale teraz je uporządkowałem w oddzielną sekcję. Wpis będzie dzięki temu bardziej czytelny, a miałem też na celu zachęcenie czytelników do inspirowania się pracami innych. Galeria obejmie zdjęcia z serwisów znanych marek, ale też fotki użytkowników udostępniane przez producentów telefonów. Większość z X (dawniej Twitter) oraz IG. Okazjonalnie na końcu również i moje zdjęcia.


9. vivo prezentuje zdjęcia przy wykorzystaniu telekonwerterów ZEISS

Czekam na możliwość przetestowania nowych telekonwerterów w zestawie z nowym vivo X300 Ultra (tych, które już krótko testowałem na początku marca w Barcelonie). Powoli mija okres, w którym obiecano mi sprawdzenie nowego high-endowca, ale trochę głupio mi zapewniać, iż topowy Android trafi w końcu w moje ręce. Vivo cały czas promuje potencjał nowych Telephoto Extender Gen 2 (200 mm) i Telephoto Extender Gen 2 Ultra (400 mm). Najlepiej oczywiście zdjęciami. Załączam materiał przygotowany w naturze, gdzie zasięg zbliżeń ma ogromne znaczenie przy fotografowaniu przyrody.


10. #ShotOnOppo z #ZoomintoDetail

Swoje nowe możliwości w zakresie zoomowania promuje też Oppo. Oczywiście w ramach bezpośredniego rywala dla X300 Ultra, czyli najnowszego Find X9 Ultra. W odróżnieniu od vivo, jakość zbliżeń jest w ramach nowego Androida obejmuje wyłącznie „zasięgi” 200-megapikselowego teleobiektywu w peryskopowym formacie, w którym dostępne jest optyczne 10x. Najnowsza reklamówka prezentuje zbliżenia w parku narodowym Yosemite w Kalifornii. Bez użycia telekonwertera. Ten też jest opcjonalnym dodatkiem w razie chęci uzyskiwania jeszcze lepszych krotności. Kampania „Sometimes one photo isn’t just one photo” prezentuje tryb kadrowania przy użyciu dwóch sensorów o rozdzielczości 200 megapikseli.

„Sometimes one photo isn’t just one photo”

Capture stunning landscapes and recompose more images from a single shot with Dual Hasselblad 200MP Cameras on the #OPPOFindX9Ultra

(IG) psharkk
Yosemite, California#ZoomintoDetail #ShotonOPPO pic.twitter.com/RnCzX49VzB

— OPPO (@oppo) May 13, 2026


11. #ShotOnSnapdragon i tapety #RepYourRed

Aktualnym motywem fotograficznej zabawy na kanałach Qulacomm jest #MayInMotion, natomiast w kwietniu wątkiem przewodnim był #RepYourRed. Najlepsze zdjęcia z czerwienią w roli głównej trafiły do galerii tapet w ramach #ShotOnSnapdragon, co producent chipu robi regularnie w podsumowaniu najlepszych ujęć poprzedniego miesiąca.

Lock screen, meet #RepYourRed These #ShotOnSnapdragon wallpapers are ready when you are. Which one are you downloading first? ​

: @Redribbon_26 @iam_07akash + ajeeshajayakhosh & usama.mughall on IG​ pic.twitter.com/KvWkdsj5fA

— Snapdragon (@Snapdragon) May 11, 2026


12. #unfoldflawless z Motorolą

Składana Motorola Razr Fold zadebiutowała nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach globu. W odróżnieniu od polskich kanałów społecznościowych, te zagraniczne nieco chętniej promują zdolności fotograficzne najlepszego pod tym względem „składaka” na rynku (wg DxOMARK). Motorola zachwala ujęcia selfie z wykorzystaniem giętkiej konstrukcji, czyli charakterystycznego elementu telefonów typu foldable.

Low light, sharp selfies, cinematic detail, the motorola razr fold is built to make every frame feel ready.#motorolarazrfold #unfoldflawless pic.twitter.com/nEQpMCpXTo

— Motorola India (@motorolaindia) May 12, 2026


13. #TeamPixel

Nie wiem, czy tylko ja to zauważyłem, ale na różnego rodzaju Tinderach, bardzo popularnym zdjęciem jest to na tle startujących balonów. Czasem mam wrażenie, iż to jakiś filtr AI, bo naprawdę jest tego sporo. BTW: niebawem będzie okazja do podobnych kadrów w Warszawie, gdzie w pierwszym tygodniu czerwca odbędzie się Warszawska Fiesta Balonowa. Zajrzę ze swoim telefonem na te wydarzenie (może uda się z vivo X300 Ultra). Na IG marki Google pojawiło się ujęcie startujących balonów w tureckiej Kapadocji, gdzie tego typu wydarzenie jest chyba bardzo częste (sprawdzając zdjęcia w necie). Może to właśnie stąd zdjęcia na portalach randkowych? Załączone niżej foto wykonano jednym z Pixeli, ale nie określono którym dokładnie.


14. #ShotOniPhone

Apple wrzucił na swojego Instagrama galerię zdjęć #ShotOniPhone jednego ze swoich klientów („celebrating real wildlife shot by real people”). Wszystkie one skupiają obiektyw na gadach i płazach. Oczywiście artystycznie (i jakościowo) ujętych. Zdjęcia nie tylko są dobrze skadrowane, ale też dobrze wykonane. Może nie oryginalne, szczególnie w sekcji fotograficznej fauny.


15. #PstryknieteFonem (mój Instagram)

Od kilku miesięcy do TechMixa dołączam okazjonalnie wrzucane na

zdjęcia w ramach fotograficznego cyklu #PstryknieteFonem. Ujęcia wykonywane przeróżnymi telefonami (mobilna fotografia). Okazjonalnie z wykorzystaniem dodatkowej optyki lub filtrów na obiektyw. Nie w każdym tygodniu uda się ustrzelić coś efektownego, więc w zamian będzie tu widoczna galeria ostatnich prac z kilku różnych telefonów, które ostatnio testowałem.

Michał Sitnik
Ceramiczna obudowa jest efektowna (wykorzystałem ją do interesującego ujęcia), ale bez silikonowego etui strach pstrykać tak drogim sprzętem. Ślizga się w rękach. Trochę utrudnia wygodne focenie.

Kącik ostatnich testów i ciekawszych artykułów sekcji fotograficznej

Ostatnia sekcja przeglądu to przypomnienie moich ostatnich artykułów związanych z działem mobilnej fotografii. Będą tu dostępne treści związane z przenośnymi aparatami, które przygotowałem na blogu w ostatnich miesiącu. Od testów, przez smarthacki, aż po zestawienia.

[moje testy] nowości fotograficzne we flagowych telefonach

Ostatnio nie ma miesiąca, bym bezpośrednio nie testował jakiegoś telefona z najwyższej półki. Aktualnie jest o tyle łatwiej o takie działania, iż segment przyjął sporo efektownych propozycji. Choć swoją uwagę skupiam głównie na nowych generacjach topowych telefonów, to te z niższych półek coraz częściej uwzględniają efektowne rozwiązania w dziedzinie mobilnej fotografii. Bardzo mi to odpowiada, bo i szans na sesje fotograficzne więcej. Poniżej zrobiłem krótki przegląd ostatnich testów oraz zapowiedź kolejnych. Część materiały jest w trakcie realizacji. Na niektóre jednostki czekam w kolejce.

Testy Honor Magic8 Pro
vivo X300 Ultra (MWC 2026)

W listopadzie zeszłego roku przyjrzałem się nowemu zestawowi aparatów w iPhonie 17 Pro Max (oraz oryginalnemu, kwadratowemu sensorowi dla kamerki selfie). Na początku 2026 w moje ręce trafił topowy Honor Magi8 Pro, który zaimponował mi szczególnie w segmencie nocnych ujęć. Temu telefonowi poświeciłem najwięcej sesji fotograficznych. Trochę przypadkowo, bo dwie były sytuacyjne. Zaraz po targach Mobile World Congress w Barcelonie, gdzie w rękach miałem wszystkie modele premium na ten rok, mogłem przyjrzeć się peryskopowemu teleobiektywowi w duecie przystępniejszych cenowo modelom serii Nothing Phone (4a). Najświeższy materiał w ramach mojego cyklu testów dotyczy realme GT 8 Pro. Z kolei na high-endowego vivo X300 Ultra przyjdzie czas w dalszej kolejności.

  • Sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
  • Sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
  • Sprawdź: mój test Nothing Phone (4a) i (4a) Pro)
  • Sprawdź: mój test realme GT 8 Pro Dream Edition
  • wkrótce: mój test vivo X300 Ultra z telekonwerterem

Dwieście przeglądów mobilnej fotografii

Photographer Kit 2.35x dla vivo X300 (foto: vivo)

Gdy startowałem z tą serią, byłem pewien, iż co każdy tydzień będę miał o czym pisać. Nie spodziewałem się jednak, iż aż tyle. Mobilna fotografia rozwija się w naprawdę szybkim tempie, co widać zresztą po wysokiej konkurencji, która wymusza udoskonalenia w jakości kamerek. Na swoim blogu przygotowałem już ponad dwieście przeglądów nowości w branży aparatów w mobilnym wydaniu. Jubileuszowy materiał uznaję za referencyjny. Tak się złożyło, iż był bardzo obfity w nowości. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ będzie co testować! W ostatnich latach sprawdziłem sporo high-endowych telefonów (od flagowców, przez takie z tylnym wizjerem w postaci ekraniku, aż po jednostki składane). Nie miałem jeszcze okazji badać potencjał modeli z gripami i zewnętrznymi teleobiektywami. Kilka takich propozycji trafi w 2025 roku na rynek, więc może w końcu nadarzy się jakaś szansa na ich sprawdzenie.

Sprawdź: mobilna fotografia vol. 200


Aktualnie użytkuję: Nothing Phone (3) i iPhone 17 Pro Max

Jeśli jesteście ciekawi, czym aktualnie „pstrykam” na co dzień zdjęcia, to są to dwa telefony. Choć z uwagi na charakter swojej pracy do dyspozycji mam często sporo różnych modeli telefonów, to prywatnie korzystam zamiennie z dwóch flagowych telefonów. Od strony Androida jest to Nothing Phone (3) z poczwórnym aparatem 50 mega (w tym kamerka selfie), a z systemem iOS aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max z potrójnym aparatem 48 mega. W obu przypadkach są to jednostki z dobrymi teleobiektywami oraz ciekawymi adekwatnościami fotograficznymi. Tymi modelami wykonuję zdjęcia testowanym na blogu produktom, relacjonuję wydarzenia i publikuję treści w swoich social media.


Zestawienie najlepszych foto-smartfonów 2025/2026

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


Historia mobilnej fotografii – część I (okres 1999-2011)

Nokia N90 (zrzut ekranu z instrukcji obsługi telefonu).

Szykowałem się do przygotowania tego materiału już niemal od początku istnienia serii o mobilnej fotografii. W pierwszych kilkunastu artykułach tego cyklu przedstawiałem przełomowe rozwiązania fotograficzne proponowane w pierwszych telefonach. Postanowiłem cofnąć się o kolejną dekadę i zbudować kalendarium ważniejszych premier w ramach pełniejszej historii mobilnej fotografii. Contentu wyszło tak dużo, iż nie obyło się bez podziału wszystkiego na poszczególne części. W pierwszej fazie objąłem lata 1999-2011, a więc pierwsze telefony z wbudowaną kamerką, aż do debiutu pierwszych telefonów. Trochę się napracowałem, bo musiałem wygrzebać swoje stare „komórki” i prześledzić sporo materiału. W zlokalizowaniu ważniejszych urządzeń pomógł mi ChatGPT, a iż lepiej po nim sprawdzać, to trochę czasu mi to zajęło. Okazało się, iż byłem w posiadaniu kilku przełomowych jednostek. Za kilka tygodni postaram się o drugą część. Będzie ich więcej, bo drugiej dekadzie rozwój technologii przyspieszył.

Przeczytaj: historia mobilnej fotografii – część I


Przycisk Apple Camera Control i nowość dla Zdjęć w iOS 18

Camera Control (foto: apple.com)

Aktualizacja iOS 18 to kilka kolejnych usprawnień systemu operacyjnego dla iPhone’ów. Kolejny większy update softu dotarł na telefony Apple przy okazji premiery nowych iPhone’ów 16. W iOS 18 transformacji, a adekwatnie metamorfozie poddano aplikację Zdjęcia, w której przeglądamy nasze zbiory obrazów i filmów. Amerykańska marka wykorzysta do zarządzania kolekcjami algorytmy Sztucznej Inteligencji, a w ich ramach rozszerzy też opcje edycji zdjęć. O zmianach tych napisałem więcej w oddzielnym artykule (link niżej).

Wszystkie cztery nowe iPhone’y 16 otrzymały praktyczne usprawnienie obsługi aparatu poprzez dedykowany przycisk. Ma on system gestów oraz rozpoznawanie siły nacisku, więc można go wykorzystać do kontroli wielu ustawień aparatu. Jest tu wygodniejsze zoomowanie, poruszanie się po ustawieniach, no i przede wszystkim bardziej fizyczne sterowanie zakresem kamerki. O tym elemencie poczytacie nieco więcej w osobnym wpisie (link poniżej).

  • nowości iOS 18 dla aparatu iPhone’a
  • przycisk Camera Control w iPhone’ach 16

Ostatnie foto smarthacki:

Od kilkunastu tygodni prowadzę na blogu nową serię wpisów. Smarthacki obejmują różne kategorie urządzeń, ale skupiają się gównie na mobajlu. Kilka takich lifehackowych podpowiedzi objęło fotografię (i prawdopodobnie wiele podobnych jeszcze w tej sekcji przybędzie). Nie wszystkie uznacie za warte uwagi, ale to mini poradniczki kieruję również do startujących w temacie mobilnego focenia. Drobne sugestie, ale mogące podnieść gotowość do ujęcia lub wygodę przy wykonywaniu zdjęcia. Poniżej przekierowania do ostatnich foto smarthacków (jedne techniczne, inne software’owe). w tej chwili w mojej kieszeni dostępny jest iPhone, więc większość wpisów dot. iOS.

  • wycinanie obiektów ze zdjęć w iOS 16
  • maksymalny zoom w aparacie iPhone’a
  • blokada AE/AF w aparacie telefona
  • blokada galerii zdjęć (ograniczony dostęp)
  • tryb seryjny w mobilnej fotografii
  • jak zmienić format zdjęć z HEIC do JPEG?

Rynek mobilnej fotografii (o czym piszę na blogu)

Na sam koniec przeglądu proponuję jeszcze krótkie podsumowanie branży mobilnej fotografii. Każde moje kolejne zestawienie w ramach dedykowanej fotografii serii, udowadnia, iż w tym dziale technologii dzieje się naprawdę sporo. Producenci telefonów prześcigają się w produkcji coraz efektywniejszych aparatów. Dopracowują algorytmy, optymalizują oprogramowanie, poprawiają optykę, korzystają z customowych matryc, a choćby budują własne silniki do obrazowania. Jak ogólnie wygląda sytuacja na rynku? Którzy producenci dominują? Z jakich rozwiązań korzystają? W którą stronę kieruje się cały segment? Spróbowałem krótko podsumować. Jak zwykle z niemałą listą ciekawostek.

Sprawdź: rynek mobilnej fotografii (analiza rynku)


Idź do oryginalnego materiału