Mobilna fotografia #218 (przegląd tygodnia)

2 godzin temu
Zobacz też: mobilna fotografia (przegląd tygodnia) #217 – Xiaomi Modular Optical System (foto: mi.com)

Witam tu wszystkich miłośników fotografii, a szczególnie tej mobilnej. Interesuję się tym tematem od lat (praktycznie od początków rozwoju aparatów w telefonach). Od kilku lat prowadzę autorski cykl agregujący rynkowe nowości dot. mobilnej fotografii. Nie tylko te telefonowe, ale też instaxowe, dronowe, sferyczne, czy obrębie kamerek akcji.

W moich cotygodniowych podsumowaniach znajdziecie skondensowane treści na temat najnowszych telefonów, użytych w nich sensorów, nowych technologii fotograficznych oraz rozwiązań związanych z mobilnym obrazowaniem. Trafią się tu też różne ciekawostki, zapowiedzi czy info z przecieków na temat nadchodzących projektów. Nie zabraknie zdjęć (szczególnie prac z mediów społecznościowych). To już mój ponad dwusetny przegląd mobilnej fotografii. Zapraszam też do wcześniejszych zestawień. Nie tracą na czasie.

Center Stage w iPhonie 17 Pro Max.
Przeczytaj kilka słów o mnie.

W tym tygodniu w zestawieniu przygotowałem:

  • Xiaomi 17 Ultra w fotograficznym rankingu DXOMark
  • [sesja] Honor Magic8 Pro w kolejnej sesji – indoor z trudnym oświetleniem
  • warsztaty portretowe z nową serią Realme 16 Pro
  • Halide Mark III dla iPhone’a – najnowszy Process Zero II z HDR i ProRaw
  • [zwiastun] kamerka Insta360 Luna – odpowiedź na DJI Osmo Pocket
  • [zapowiedź] globalny Huawei Mate 80 Pro ze zmienną przesłoną
  • Google Pixel 10a niestety bez zmian w module fotograficznym
  • [retro] OPT100 Neo Film – mini aparat w rolce kliszy 35 mm
  • [zwiastun] Galaxy S26 Ultra -„vibrant night even in low light”

1. Xiaomi 17 Ultra w fotograficznym rankingu DXOMark

Xiaomi 17 Ultra (foto: Xiaomi)

W zeszłym tygodniu wrzuciłem wzmiankę o nadchodzących testach Xiaomi 17 Ultra w ramach rankingu DxOMark. Nie spodziewałem się, iż serwis tak gwałtownie je opublikuje. Byłem bardzo interesujący wyników, ponieważ chińska marka już od kilku lat próbuje zaistnieć w high-endowej mobilnej fotografii, ale nie udaje jej się włączyć do walki z najlepszymi. Najnowsze rezultaty znów nie są imponujące, choć w sekcji fotograficznej udało się

Xiaomi 17 Ultra zdobyło 166 punktów, co pozwoliło na zajęcie 6 miejsce (ex aequo z Oppo Find X9 Pro). Przy analizach samych zdjęć wyszło aż 170 punktów, ale przy kręceniu video tylko 157. Gdyby oceniać same foty to telefon wypadł naprawdę nieźle. Był blisko kilku rekordów. Ma wysoką punktację w Bokeh (rozmycie/portrety), ultra wide i tele (w tym przypadku choćby wyrównując najlepsze wyniki). DxOMark pochwaliło Xiaomi 17 Ultra za wyraziste detale, bardzo dobre efekty w trudnych warunkach świetlnych i zoomy. Zganiono AF przy video i problemy z głębią w ujęciach grupowych.

The Xiaomi 17 Ultra camera test results are in!
Outstanding photo experience but video is slightly behind the best.
Remarkably high levels of detail
Impressive lowlight performance
Excellent zoom
Camera score: 166
Full test results: pic.twitter.com/WRVh5bj13y

— DXOMARK (@DXOMARK) February 12, 2026

Finalny wynik Xiaomi 17 Ultra jest lepszy niż zwykle, bo w telefonie dopracowano optykę (Summilux i UltraPure od Leica), peryskopowy teleobiektyw ma 200-megapikselowa matrycę i zmienną przesłonę oraz spory zestaw soczewek (trzy szklane i pięć plastikowych, czyli 3G+5P). Do tego jest jednym z pierwszych na rynku z technologiami LOFIC, a kamerki wykorzystają też redukcję zniekształceń Leica APO i ogromną matrycę typu 1″. W Urządzenie powinno kosztować 1500€, a więc na poziomie poprzednika.

Zestaw fotograficzny w Xiaomi 17 Ultra:

  • 50 mpx z f/1.67″ (sensor OmniVision Light Hunter 1050L, 1″) z LOFIC HDR, dual PDAF i OIS
  • 50 mpx z f/2.2 (sensor Samsung JN5 ultra wide 115˚) z dual pixel PDAF + makro z 5 cm
  • 200 mpx z f/2.4-3.0 (peryskopowy tele 75-100mm Samsung HPE z optycznym 3.2-4.3x)
  • czujnik 3D ToF do analizy głębi
  • selfie: 50 mega (sensor 1/2.88″)

2. [sesja] Honor Magic8 Pro w kolejnej sesji – indoor z trudnym oświetleniem

Tej sesji z Honor Magic8 pro nie przewidywałem, ale sytuacyjnie udało się zgarnąć nieco materiału w ramach ujęć indoorowych na jednym z eventów marki Dreame (z początku lutego). Zachwalałem aparat flagowego Androida w nocnych warunkach, więc aż prosiło się o sprawdzenie go przy zamkniętych pomieszczeniach. Koncertowe kadry będą ok? Wykonałem trochę zdjęć na szybko. Momentami seryjnie. Moim celem nie było zrobienie ujęć idealnych, a sprawdzenie aparatu w tych warunkach. Żałuję, iż nie wykonałem testowo kilku drugim telefonem, który miałem przecież przy sobie – tak dla bezpośredniego porównania. Warunki świetlne ultra trudne, bo bardzo dynamiczne, co zresztą po galerii pewnie widać. Szybkie błyski, zmiany kolorystyki i wizualizacji – to na pewno utrudniało pracę algorytmom. Załączony plik zdjęć uzupełniłem o parę innych obrazków z wnętrz (z wykorzystaniem większych zbliżeń).

Sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro


3. Warsztaty portretowe z nową serią Realme 16 Pro

W ubiegłym tygodniu byłem na prezentacji nowej generacji Realme z serii „numerycznej” (jak określa się Androidy z tej półki cenowej producenta). Specyfikacje Realme 16 Pro już pewnie dobrze znacie, bo pisałem o nim w przeglądach mobilnej fotografii kilka razy. W trakcie polskiej prezentacji podsumowano nowości duetu nowych Androidów ze średniej półki, no i podkreślono zdolności portretowe aparatów. Przypomnę krótko najważniejsze opcje fotograficzne telefonów i podsumuje warsztaty fotograficzne, które w tym dniu przeprowadziła Aleksandra Zaborowska (okazjonalnie współpracująca z marką Realme).

Prezentacja produktowa Realme odbyła się w czwartek (12 lutego) w Thymka Studio na warszawskich Bielanach. Ciekawej przestrzeni, szczególnie do zdjęć. Już lokalizacja zwiastowała (ale dopiero po wejściu, bo zewnątrz mocno nieoczywista), iż funkcje fotograficzne będą na pierwszym planie. Tylko mnie to ucieszyło, bo akurat przy testach mocno na zdjęcia stawiam. Zanim przejdę do ciekawostek związanych z samymi warsztatami portretowymi, należy raz jeszcze przypomnieć, czym dysponuje duet Realme 16 Pro/16 Pro+. W obu telefonach kamerka główna i ultra wide są identyczne, natomiast w tym mocniejszym wariancie dołożono teleobiektyw. Aparat wiodący ma aż 200 megapikseli, co na rynku staje się powoli standardem w lepszych telefonach.

  • 200 mpx z f/1.9 (sensor Samsung HP5, 1/1.56″) z dual-pixel PDAF i SuperOIS
  • 50 mpx z f/2.8, (peryskopowe tele z optycznym 3.5x, 1/2.76″) z PDAF i OIS
  • 8 mpx z f/2.2 (ultrawide 115.5˚, 1/4.0″) z AF
  • selfie: 50 mpx z f/2.4 (wide 86.7°, 1/2.88″) – szkoda, iż bez AF

Najnowsze Realme 16 Pro i 16 Pro+ wykorzystują najnowszy LumaColor Image, a więc silnik przedstawiony przy okazji topowych Realme GT 8 Pro z jesieni zeszłego roku. Matryca HP5 od Samsunga i oddzielny teleobiektyw mają dać więcej opcji ogniskowych (od 0.6x do 120x), co zaowocuje różnymi efektami portretu. W tym trybie Realme zaproponuje kilka gotowych presetów: Lively, Vintage, Fresh, Neon oraz Vivid. Z tego co widzę, jakościowe zbliżenia będą choćby z 10x (7x jako bezstratne), a przy tych wyższych wspomoże AI (do 120x w Super Zoom).

Silnik LumaColor Image ma dysponować „innowacyjną, zaawansowaną algorytmiką” m.in. w ramach odwzorowywaniu tonacji skóry, rozmazania tła przy mniejszej głębi, a także przy światłocieniach. Na evencie podkreślano, iż mają skupiać się na wierności, a nie upiększaniu. Zdjęcia mają oferować wysoki stopień reprodukcji i realizmu. W tych kwestiach marka obiecuje „pierwszy w segmencie” tryb HyperRAW, a nie zabraknie też szybkiej gotowości InstantSnap, czy rozwiązań Anti-Distortion do walki ze zniekształceniami. W temacie video też ma być dobrze, bo filmy nagramy w 4K HDR z 1x, 2x, 3.5x oraz 7x, a także w 4K/60fps z dual-focal (1x i 3.5x). Przedni aparat to pociągnie 4K w 60 fps.

Warsztaty portretowe, czyli dobre praktyki, przeszkadzajki i praca światłem

Przed prezentacją o telefonach Realme 16 Pro wiedziałem już sporo (i w zasadzie wszystko, co związane z modułem fotograficznym), ale inni zaproszeni wiedzieli chyba ciut więcej (możliwe, iż mieli wcześniejszy dostęp do telefonów). Obserwowałem jednak warsztaty, a zdjęcia robiłem własnym telefonem (chociażby dla samej relacji). Trochę szkoda takiej okazji, bo choć Realme 16 Pro nie brakowało, to na żadnym nie byłem zalogowany, by móc zsynchronizować sobie materiały ze swoim kontem. Cóż, skąd mogłem wiedzieć. Załączam galerię zdjęć backstage’owych. Jako półczynny i półbierny uczestnik (zależy od momentów), choć mocniej w roli dokumentowania sesji.

Aleksandra Zaborowska podzieliła się swoimi doświadczeniami z portretem. Motywem przewodnim spotkania było oswajanie portretu. Od podstaw, przez kilka praktycznych rozwiązań, aż po edycję w czasie rzeczywistym (oczywiście przy użyciu narzędzi dostępnych w Realme). 3.5x jest jedną z lepszych ogniskowych przy portretowaniu. Optymalną jeżeli chodzi o niższy poziom zniekształceń, a więc wierniejsze naturalności. Chyba mogę to potwierdzić na przykładzie kilku ostatnio testowanych telefonów. Nie zabrakło kilku praktycznych porad z wykorzystaniem tzw.”przeszkadzajek”, czyli gadżetów urozmaicających efekty (od ramek, przez pryzmaty, szklanki, aż po doświetlenie LED). Bardzo lubię tego typu warsztaty. Zawsze jest okazja do podszkolenia i poszerzenia wiedzy.

W oprogramowaniu Realme 16 Pro dostępnych jest kilka efektownych pomocy portretowych w ramach AI Edit Genie 2.0. Podoba mi się AI LightMe, w którym w procesie postprodukcji można pobawić się światłem (łącznie z jego generowaniem w obrębie sztucznych źródeł). AI StyleMe to już większa ingerencja, bo przy wsparciu generatywnych zmian. Oprócz tego w aplikacji widać „wieloogniskowe 4K” do vlogowania, czy Błyskawiczny Klip AI z automatyką tworzenia rolek na social media.


4. Halide Mark III dla iPhone’a – najnowszy Process Zero II z HDR i RAW

Pod koniec stycznia Lux Camera opowiedziało więcej o nowościach aplikacji Halide w wersji Mark III. Publiczne preview odsłoniło efekty, które serwis skupiający uwagę na klasycznej edycji (bez filtrów i efektów AI) chce zaproponować posiadaczom iPhone’ów. Algorytmy opracowywano przez ostatni rok i było etapowo wdrażane przy okazji aktualizacji apki. Marka opublikowała na swojej stronie internetowej podgląd różnicy w jakości obrazu między natywnymi rozwiązaniami Apple a Halide Mark III. Głównie w momencie przechwytywania surowych plików RAW. Generalnie format ma być efektywniejszy.

Proces Zero w Halide (Mark III) z prawej strony w porównaniu do ProRaw od Apple (z lewej strony). Foto: lux.camera

Aplikacja fotograficzna Halide oferuje aktualnie trzy opcje:

  • zastępstwo dla apki Apple, ale wykorzystujące jej algorytmy, podrasowując je kilkoma swoimi narzędziami
  • Process Zero II (minimalny wpływ przetwarzania dla bardziej naturalnych efektów)
  • tryb czarno-biały Chroma Noir (teraz z większym naciskiem na odtworzenie światła na wzór aparatu analogowego)

W Process Zero II dodano teraz obsługę HDR i zdjęć RAW (ProRaw). Usługi są oczywiście płatne. Subskrypcja kosztuje 20$ rocznie lub niecałe 60$ przy jednorazowym zakupie na zawsze. Przypomnę jeszcze, iż od niedawna w iOS jest są też opcje Photographic Styles, które Apple proponuje w formie ciekawych filtrów. Wciąż jednak aplikacja aparatu dla iPhone’ów wydaje się jakaś uboższa od konkurencyjnych na flagowe Androidy. Proces Zero w Halide debiutowało w zeszłym roku. Jego celem było zastąpienie algorytmów Apple, by mocniej wydobywać cienie i nie wpływać tak na wyostrzanie.


5. [zwiastun] kamerka Insta360 Luna – odpowiedź na DJI Osmo Pocket

DJI Pocket 2 (foto: DJI)

W ostatnich kilkunastu dniach chodziły słuchy o nowej kamerce akcji od Insta360, której możliwości miały być wycelowane w DJI Osmo Pocket. Producent zapowiedział ją w końcu oficjalnie na terenie Chin. Konstrukcja Insta360 Luna przypomina DJI Osmo Pocket 3, ale jej „główka” na małym gimbalu proponuje dwa sensory. Takie możliwości ma zaoferować też Osmo Pocket 4 Pro, który też dopiero zmierza na rynek. Oba gadżety służą do wygodniejszego vlogowania przy użyciu rejestratora przypominającego trochę elementy kamerki akcji, ale w innej budowie. Insta360 obiecuje, iż Luna będzie miała szersze zastosowanie. Pomogą w tym liczne tryby w unikatowej formie. Spodziewam się kilku sztuczek oferowanych w gimbalach Insta360. Druga kamerka w Luna ma być teleobiektywem, więc zwiększą się zasięgi zbliżeń. Nie sprecyzowano jeszcze specyfikacji, daty premiery i cennika, ale spodziewam się gadżetu jeszcze w tym roku.


6. [zapowiedź] globalny Huawei Mate 80 Pro ze zmienną przesłoną

26 lutego Huawei organizuje w Madrycie globalną prezentację produktową, na której jednym z urządzeń będzie flagowy telefon. Seria Mate 80 debiutowała w Chinach jesienią zeszłego roku. Teraz telefon, przynajmniej w odmianie Mate 80 Pro, dotrze też na inne rynki. Będzie dostępny także w Europie, gdzie przecież zapowiedział event. telefon z systemem HarmonyOS oferuje flagowe rozwiązania m.in. w obrębie mobilnej fotografii. Pisałem już o nich na blogu w listopadzie. Nadarza się okazja do ich przypomnienia. W Państwie Środka rodzina Mate 80 oferuje się w odmianach bazowej, Pro, Pro Max i RS. Trudno teraz powiedzieć, które z nich oprócz Pro będą do kupienia w Polsce.

Co interesującego w Huawei Mate 80 Pro? Zwykle linia Mate proponuje wybrane technologie globalnych P/Pura, ale w nieco innym wydaniu stylistycznym i trochę zmienionej specyfikacji. W tym roku również tak jest. Część rozwiązania XMAGE dotarło do Mate 80 Pro. Duet Mate 80 i Mate 80 Pro dysponuje trzema kamerkami. Dopiero w Mate 80 Pro Max i Mate 80 RS Ultimate jest o jedną więcej. We wszystkich będą to jednak interesujące adekwatności, bo bazujące na aparatach głównych z sensorem RYYB i zmienną przesłoną, na co Huawei stawia już od kilku generacji swoich topowych telefonów. Wszystkie modele dysponują nowym chipem ISP, który zajmie się przetwarzaniem sygnału. Red Maple 2.0 ma ulepszone algorytmy i spory potencjał przy odwzorowywaniu danych (m.in. w temacie kolorów). W makro użyjemy zbliżeń 8x!

Potrójny aparat w Huawei Mate 80 Pro:

  • 50 mpx f/1.4-f/4.0 (sensor RYYB wide) z PDAF i OIS
  • 48 mpx z f/2.1 (peryskopowe tele 93 mm z optycznym 4x) z PDAF i OIS
  • 40 mpx z f/2.2 (sensor ultrawide 120˚) z PDAF
  • 1.5 mpx (multispektralny czujnik do kolorystyki) i laserowy AF
  • selfie: 13 mpx z f/2.0 (sensor ultra wide) z AF + czujnik głębi 3D ToF

Warto dodać, iż w Mate 80 Pro Max i Mate 80 RS Ultimate pozostało drugi teleobiektyw 50 mpx z f/3.2 (140 mm z optycznym 6.2x), więc są jeszcze ciekawsze zakresy ogniskowych i efekty portretowe. Cieszy wsparcie AF na przodzie urządzenia. W przyszłym tygodniu napiszę więcej o funkcjach software’owych w ramach XMAGE.


7. Google Pixel 10a niestety bez zmian w module fotograficznym

Około pół roku po premierze flagowych Pixeli pojawiają się zwykle ich tańsze wariacje z serii „a”. Nie inaczej jest i w tym roku. Google odświeżyło swojego Androida, choć bardzo delikatnie. Telefon zyskał nowszy Bluetooth, szybsze ładowanie, nowe kolory obudowy i jeszcze kilka drobnych poprawek. Niestety nie zaproponował nic nowego w kwestii modułu fotograficznego. „Wsypa” Pixeli 9a dysponuje tym samym, podwójnym aparatem. Amerykańska marka przygotowała jedynie pakiet software’owych usprawnień. Szkoda, iż bez wykorzystania mocniejszego chipa Tensor G5, który w sierpniu trafił do Pixeli 10. Najwyraźniej nie był tu porzebny. Cennik pozostanie pewnie bez zmian, czyli ze startem od 599€.

Co proponują Pixele 10a? W tym wydaniu Google stawia na aparat główny 48 mega i wsparcie kamerki 13 mpx z ultra szerokim kątem. Z przodu „selfiak” z 13 mpx. Pod względem specyfikacji te trio jakoś szczególnie nie imponuje, choć jest wystarczające w połączeniu z przetwarzaniem obrazu, którym Pixele dysponują. Każda z kamerek nagrywa w 4K z 30 fps, a ta główna dodatkowo z 60 fps. Główny aparat zyskał w poprzedniej generacji więcej światła i pola widzenia, więc to tu odnotowano największe udoskonalenia. W aplikacji aparatu nie ma trybu Pro z manualną kontrolą, ale jest opcja RAW. Nie zabraknie wsparcia Ultra HDR w podglądzie obrazu na wyświetlaczy Pixela. Zbliżenie tylko z 2x, ale można je jeszcze cyfrowo rozwinąć do 8x. Oczywiście również z opcją macro. Jak zwykle z pakietem funkcji AI.

Zestaw fotograficzny w Pixelach 10a:

  • 48 mpx z f/1.7 (sensor 1/2.0″) z dual pixel PDAF i OIS
  • 13 mpx z f/2.2 (sensor 1/3.1″ z kątem 120°
  • selfie: 13 mega z f/2.2 (sensor 1/3.1″ ultra wide)

8. [retro] OPT100 Neo Film – mini aparat w rolce kliszy 35 mm

Miniaturyzacja podzespołów postępuje, co widać też po wzroście możliwości fotograficznych, które przecież bazują na wielu elementach w ograniczonej przestrzeni. Nie tylko telefonowe moduły potwierdzają ulepszenia technologiczne wynikające z mniejszych elementów, ale i różnego rodzaju kamerki akcji. Ostatnio ciekawostką są retro gadżety z wbudowanymi kamerkami i breloczkowym formacie. Chyba Kodak wydał ostatnio takie „zabawki” (sprawdziłem: było to model Charmera). Konkurencją dla niego będzie teraz OPT100 Neo Film, który przypomina kliszę do Kodaków. Urządzenie ma uroczy design, ale słabiutki parametry.

OPT100 Neo Film (foto: amazon.jp)

Co nowego w OPT100 Neo Film? Atrakcją ma tu być głównie estetyka i miniaturowy charakter. Aparacik ma 35 mm, retro format i jest proponowany wyłącznie w Japonii, przynajmniej na razie. Sensor CMOS w OPT100 jest choćby mniejszy (0.3 mpx) od Kodaka Charmery (1.6 mpx). Oczywiście z wbudowanymi filtrami i malutkim flashem. Nie oczekujcie tu wyjątkowych fotek. To gadżecik, który wykona słabe zdjęcia, ale mogące coś znaczyć (zależnie od sytuacji wykorzystania). Pamięci raczej nie zabraknie, bo jest slot na microSD do 32 GB. Czas pracy określono na około godzinę, o ile nie wykorzystamy doświetlenia. Ładowanie oczywiście przez USB-C. Nie ma wizjera, ale jest maluchny panelik LCD. W Kraju Kwitnącej Wiśni aparat wyceniono na niecałe 6000 jenów, czyli niecałe 40 dolców.

A ważniejsze parametry aparatu? Kamerka jest stałoogniskowa, pozwalająca na wykonywanie zdjęć z odległości 70 cm (i 20 cm z bliska). Migawka ma 100-300 ms, a ISO tylko 1500 czułości. Innymi słowy – taka o, ciekawostka.


9. [zwiastun] Galaxy S26 Ultra -„vibrant night even in low light”

W przyszłym tygodniu Galaxy Unpacked poświęcony najnowszej serii flagowych Galaxy S26. Nic zatem dziwnego, iż Samsung zwiastuje już różne rozwiązania dla tychże Androidów w topowym wydaniu. W jednej z ostatnich mini kampanii (bardzo licznych wrzutek z krótkimi zwiastunami nowości) pojawiły się wzmianki o potencjale w trudnych warunkach świetlnych. „Vibrant night even in low light” zapowiada wyrazistość w nocnym otoczeniu.

No spotlight needed. Can your phone do that? Get ready for the next level of Nightography with #GalaxyAI to light up any occasion.

Reserve now: pic.twitter.com/hTRTenNLjL

— Samsung Mobile US (@SamsungMobileUS) February 12, 2026

Co nowego w Galaxy S26 Ultra? O zestawie fotograficznym tego modelu wiadomo już całkiem sporo od jakiegoś czasu. Wszystko za sprawą licznych przecieków. Na razie bez niepotrzebnej koncentracji na parametrach, warto podejrzeć, co Samsung chce podrasować w swoich Galaxy. W poprzedniku zachwalano bardzo duże zbliżenia w ramach nocnych ujęć (efektownie wyglądały te koncertowe). W „vibrant night even in low light” Samsung wiele nie wyjaśnia, ale widać zamysł. Galaxy S26 Ultra może zyskać jakieś interesujące algorytmy przetwarzania, dzięki którym rozjaśnimy efekty w ciemnych warunkach. Od razy przypominają mi się rozwiązania Google w tym zakresie.

Wypada na koniec przypomnieć adekwatności aparatów Galaxy S26 Ultra, które krążą po sieci już od dłuższego czasu. Według nich zestaw w high-endowcu nie zmieni się zbyt mocno:

  • 200 mpx z f/1.4 (sensor wide 1/1.3″) z wielokierunkowym PDAF i OIS
  • 50 mpx z f/2.8 (peryskopowe tele 111 mm, 1/2.52″ i optycznym 5x) z PDAF i OIS
  • 10 mpx z f/2.4 (teleobiektyw 67 mm z optycznym 3x, 1/3.94″) z PDAF i OIS
  • 50 mpx z f/1.9 (sensor ultrawide 120°, 1/2.5″) z Dual-Pixel PDAF i Super Steady Video
  • selfie: 12 mpx z f/2.2 (sensor 1/3.2″) z dual pixel PDAF i HDR

Kącik zdjęć (prace z kanałów społecznościowych)

Lekka modyfikacja mojego przeglądu, ale tylko czysto estetyczna. We wcześniejszych przeglądach dodawałem już zdjęcia publikowane na kanałach społecznościowych producentów telefonów, ale teraz je uporządkowałem w oddzielną sekcję. Wpis będzie dzięki temu bardziej czytelny, a miałem też na celu zachęcenie czytelników do inspirowania się pracami innych. Galeria obejmie zdjęcia z serwisów znanych marek, ale też fotki użytkowników udostępniane przez producentów telefonów. Większość z X (dawniej Twitter) oraz IG. Okazjonalnie na końcu również i moje zdjęcia.


10. #Shotonvivo i #vivoVISIONplus

Vivo cały czas przyciąga do #vivoVISIONplus jakościowymi wrzutkami w social media. W jednej z nowszych publikacji wyróżniło pracę użytkownika. Szkoda, iż nie określono, którym modelem telefona wykonano ujęcie Wings of Purity.

“Wings of Purity” by (IG)@sarfzzvlogz​

Bright plumage against a textured wild. In the wetlands, even a simple takeoff is a moment of pure precision. ​

“Grace is the beauty of form under the influence of freedom.” – Friedrich Schiller​#vivo #Shotonvivo #vivoVISIONplus pic.twitter.com/D4wuLj8Sig

— vivo Global (@Vivo_GLOBAL) February 14, 2026


11. #OPPOMatchdayPhone

Wczoraj wróciła Liga Mistrzów, a konkretnie faza barażów. Wraz z nią w mediach uaktywniły się marki, które sponsorują piłkarski turniej. Oppo jest jedną z nich, co widać zresztą na bandach wokół murawy. Co pewien czas chińska firma chwali się zdjęciami ze spotkań. Oczywiście wykonywanych własnymi telefonami. Galeria #OPPOMatchdayPhone obejmuje duże zbliżenia w Oppo Find X9 Pro.

Experience spectacular moments with OPPO’s elite devices #OPPOMatchdayPhone #MakeYourMoment #OPPOxUCL26 pic.twitter.com/N1GCIr5WY5

— OPPO (@oppo) February 18, 2026


12. #ShotOnSnapdragon

W niemal każdym miesiącu Qualcomm zbiera najlepsze zdjęcia z tego poprzedniego i oferuje je w swoich mediach społecznościowych w ramach tapet na telefony. W lutym marka specjalizująca się w chipsetach udostępniła styczniowe prace w ramach #ShootYourPath i #ShotOnSnapdragon.

Your path, your POV — now your wallpaper.

We rounded up a few favorite #ShotOnSnapdragon shots from January’s #ShootYourPath theme and made them into backgrounds. Which one’s landing on your lock screen first?

: @Iamhasannaqvi / @jeffrey_jpeg (Photos 2… pic.twitter.com/kNmz2TfSkk

— Snapdragon (@Snapdragon) February 12, 2026


13. #ShotOnMeizu

Meizu jest u nas niszowe, ale paradoksalnie w ostatnim czasie wrzucałem propozycje zdjęć z ich social media nader często. Wszystkie posty obejmowały efekty prac w Meizu 22. telefon ma flagowe cechy, ale ustępuje nieco pozostałej konkurencji. Zdjęcia jednak robić potrafi. W zasadzie nie wiem co jest w kadrze. Wygląda jak winda. Trzeba by zapytać Groka.

Shot on Meizu 22
Where every detail matters and every moment feels real.
See more. Feel more.#Meizu22 #ShotOnMeizu #MobilePhotography pic.twitter.com/z9QL2PAAJl

— MEIZU (@MEIZU) February 13, 2026


14. #PstryknieteFonem (mój Instagram)

Od kilku miesięcy do TechMixa dołączam okazjonalnie wrzucane na

zdjęcia w ramach fotograficznego cyklu #PstryknieteFonem. Ujęcia wykonywane przeróżnymi telefonami (mobilna fotografia). Okazjonalnie z wykorzystaniem dodatkowej optyki lub filtrów na obiektyw. Nie w każdym tygodniu uda się ustrzelić coś efektownego, więc w zamian będę linkował do ogólnej galerii na IG:

……………….<center></center>


Kącik ostatnich testów i ciekawszych artykułów sekcji fotograficznej

Ostatnia sekcja przeglądu to przypomnienie moich ostatnich artykułów związanych z działem mobilnej fotografii. Będą tu dostępne treści związane z przenośnymi aparatami, które przygotowałem na blogu w ostatnich miesiącu. Od testów, przez smarthacki, aż po zestawienia.

[testy] nowości fotograficzne w iPhone 17 Pro Max i Honor Magic8 Pro

Całkiem niedługo po premierze, bo już na początku października, mogłem sprawdzić możliwości fotograficznego najnowszej generacji telefonów Apple. W moje ręce wpadł topowy iPhone 17 Pro Max, a więc pierwszy w historii amerykańskiej marki model z potrójnym sensorem w 48 megapikselach. Telefon przeszedł redesign, co widać po obszernej „wyspie” fotograficznej. Poprawiono możliwości peryskopowego teleobiektywu poprzez integrację z matrycą wyższej rozdzielczości. Największą rewolucję, którą pewnie za jakiś czas zaadaptują rywale z Androidami, widać jednak na froncie iPhone’a. Spółka z Cupertino przygotowała nietypowy aparat selfie. Wszystkie nowe rozwiązania sprawdziłem we własnym zakresie.

Testy Honor Magic8 Pro

Z kolei na początku 2026 roku w moje ręce wpadł najnowszy flagowiec od Honor – model Magic8 Pro z nietypowym zestawem aparatów. Android ten przykuwa uwagę peryskopowego teleobiektywu z matrycą o bardzo wysokiej rozdzielczości. Właśnie ten (ale nie tylko) aparat testowałem w trakcie analiz najmocniej. W sumie aż cztery sesje w bardzo różnych warunkach. Przestrzeń miejska za dnia i nocą, natura, a także ujęcia indoorowe w trudniejszych warunkach. telefon był u mnie tylko na trzy tygodnie, więc uwagę skoncentrowałem prawie wyłącznie na możliwościach fotograficznych urządzenia. Zapraszam do sprawdzenia obu materiałów.

  • Sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
  • Sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro

Dwieście przeglądów mobilnej fotografii

Photographer Kit 2.35x dla vivo X300 (foto: vivo)

Gdy startowałem z tą serią, byłem pewien, iż co każdy tydzień będę miał o czym pisać. Nie spodziewałem się jednak, iż aż tyle. Mobilna fotografia rozwija się w naprawdę szybkim tempie, co widać zresztą po wysokiej konkurencji, która wymusza udoskonalenia w jakości kamerek. Na swoim blogu przygotowałem już ponad dwieście przeglądów nowości w branży aparatów w mobilnym wydaniu. Jubileuszowy materiał uznaję za referencyjny. Tak się złożyło, iż był bardzo obfity w nowości. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ będzie co testować! W ostatnich latach sprawdziłem sporo high-endowych telefonów (od flagowców, przez takie z tylnym wizjerem w postaci ekraniku, aż po jednostki składane). Nie miałem jeszcze okazji badać potencjał modeli z gripami i zewnętrznymi teleobiektywami. Kilka takich propozycji trafi w 2025 roku na rynek, więc może w końcu nadarzy się jakaś szansa na ich sprawdzenie.

Sprawdź: mobilna fotografia vol. 200


Aktualnie użytkuję: Nothing Phone (3) i iPhone 17 Pro Max

Jeśli jesteście ciekawi, czym aktualnie „pstrykam” na co dzień zdjęcia, to są to dwa telefony. Choć z uwagi na charakter swojej pracy do dyspozycji mam często sporo różnych modeli telefonów, to prywatnie korzystam zamiennie z dwóch flagowych telefonów. Od strony Androida jest to Nothing Phone (3) z poczwórnym aparatem 50 mega (w tym kamerka selfie), a z systemem iOS aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max z potrójnym aparatem 48 mega. W obu przypadkach są to jednostki z dobrymi teleobiektywami oraz ciekawymi adekwatnościami fotograficznymi. Tymi modelami wykonuję zdjęcia testowanym na blogu produktom, relacjonuję wydarzenia i publikuję treści w swoich social media.


Zestawienie najlepszych foto-smartfonów 2025/2026

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


Historia mobilnej fotografii – część I (okres 1999-2011)

Nokia N90 (zrzut ekranu z instrukcji obsługi telefonu).

Szykowałem się do przygotowania tego materiału już niemal od początku istnienia serii o mobilnej fotografii. W pierwszych kilkunastu artykułach tego cyklu przedstawiałem przełomowe rozwiązania fotograficzne proponowane w pierwszych telefonach. Postanowiłem cofnąć się o kolejną dekadę i zbudować kalendarium ważniejszych premier w ramach pełniejszej historii mobilnej fotografii. Contentu wyszło tak dużo, iż nie obyło się bez podziału wszystkiego na poszczególne części. W pierwszej fazie objąłem lata 1999-2011, a więc pierwsze telefony z wbudowaną kamerką, aż do debiutu pierwszych telefonów. Trochę się napracowałem, bo musiałem wygrzebać swoje stare „komórki” i prześledzić sporo materiału. W zlokalizowaniu ważniejszych urządzeń pomógł mi ChatGPT, a iż lepiej po nim sprawdzać, to trochę czasu mi to zajęło. Okazało się, iż byłem w posiadaniu kilku przełomowych jednostek. Za kilka tygodni postaram się o drugą część. Będzie ich więcej, bo drugiej dekadzie rozwój technologii przyspieszył.

Przeczytaj: historia mobilnej fotografii – część I


Przycisk Apple Camera Control i nowość dla Zdjęć w iOS 18

Camera Control (foto: apple.com)

Aktualizacja iOS 18 to kilka kolejnych usprawnień systemu operacyjnego dla iPhone’ów. Kolejny większy update softu dotarł na telefony Apple przy okazji premiery nowych iPhone’ów 16. W iOS 18 transformacji, a adekwatnie metamorfozie poddano aplikację Zdjęcia, w której przeglądamy nasze zbiory obrazów i filmów. Amerykańska marka wykorzysta do zarządzania kolekcjami algorytmy Sztucznej Inteligencji, a w ich ramach rozszerzy też opcje edycji zdjęć. O zmianach tych napisałem więcej w oddzielnym artykule (link niżej).

Wszystkie cztery nowe iPhone’y 16 otrzymały praktyczne usprawnienie obsługi aparatu poprzez dedykowany przycisk. Ma on system gestów oraz rozpoznawanie siły nacisku, więc można go wykorzystać do kontroli wielu ustawień aparatu. Jest tu wygodniejsze zoomowanie, poruszanie się po ustawieniach, no i przede wszystkim bardziej fizyczne sterowanie zakresem kamerki. O tym elemencie poczytacie nieco więcej w osobnym wpisie (link poniżej).

  • nowości iOS 18 dla aparatu iPhone’a
  • przycisk Camera Control w iPhone’ach 16

Ostatnie foto smarthacki:

Od kilkunastu tygodni prowadzę na blogu nową serię wpisów. Smarthacki obejmują różne kategorie urządzeń, ale skupiają się gównie na mobajlu. Kilka takich lifehackowych podpowiedzi objęło fotografię (i prawdopodobnie wiele podobnych jeszcze w tej sekcji przybędzie). Nie wszystkie uznacie za warte uwagi, ale to mini poradniczki kieruję również do startujących w temacie mobilnego focenia. Drobne sugestie, ale mogące podnieść gotowość do ujęcia lub wygodę przy wykonywaniu zdjęcia. Poniżej przekierowania do ostatnich foto smarthacków (jedne techniczne, inne software’owe). w tej chwili w mojej kieszeni dostępny jest iPhone, więc większość wpisów dot. iOS.

  • wycinanie obiektów ze zdjęć w iOS 16
  • maksymalny zoom w aparacie iPhone’a
  • blokada AE/AF w aparacie telefona
  • blokada galerii zdjęć (ograniczony dostęp)
  • tryb seryjny w mobilnej fotografii
  • jak zmienić format zdjęć z HEIC do JPEG?

Rynek mobilnej fotografii (o czym piszę na blogu)

Na sam koniec przeglądu proponuję jeszcze krótkie podsumowanie branży mobilnej fotografii. Każde moje kolejne zestawienie w ramach dedykowanej fotografii serii, udowadnia, iż w tym dziale technologii dzieje się naprawdę sporo. Producenci telefonów prześcigają się w produkcji coraz efektywniejszych aparatów. Dopracowują algorytmy, optymalizują oprogramowanie, poprawiają optykę, korzystają z customowych matryc, a choćby budują własne silniki do obrazowania. Jak ogólnie wygląda sytuacja na rynku? Którzy producenci dominują? Z jakich rozwiązań korzystają? W którą stronę kieruje się cały segment? Spróbowałem krótko podsumować. Jak zwykle z niemałą listą ciekawostek.

Sprawdź: rynek mobilnej fotografii (analiza rynku)


Idź do oryginalnego materiału