
Hossoland wystartował 27 czerwca jako niesamowita kraina baśni i legend, reklamując się jako największy park tematyczny północnej Polski. W mediach aż huczało o rywalizacji z Energylandią, a pierwsze dni przyciągnęły tłumy mieszkańców Pomorza Zachodniego i turystów zza granicy.
Zamiast triumfu była lawina problemów. Już w lipcu część atrakcji opóźniła otwarcie, a 21 sierpnia aż połowa urządzeń stanęła z powodu siły wyższej – goście zastali nieczynne rollercoastery i karuzele, bez żadnej rekompensaty ani obniżki cen biletów. Taka frekwencja awarii natychmiast odbiła się głośnym echem w mediach i mediach społecznościowych.
Problemy techniczne i prawne
Do tego doszły kwestie formalne: park nie uzyskał jeszcze pozwolenia na użytkowanie od nadzoru budowlanego w Gryficach, co oznacza automatyczne naliczanie kar po 60 dniach funkcjonowania bez zgody. Sprawą zainteresowała się Prokuratura Regionalna w Gryficach, prowadząc śledztwo pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób przez udostępnienie urządzeń w trakcie budowy.
Organizatorzy zapewniają jednak, iż wszystkie urządzenia mają niezbędne certyfikaty, zostały odebrane przez straż pożarną i Sanepid, a rollercoastery wyprodukowano przez renomowaną firmę Vekoma, znaną m.in. z realizacji dla Disneylandu. Oświadczenie ma uśmierzyć krytykę i zbudować zaufanie, ale dla wielu było to tylko dodanie oliwy do ognia.
Co z biletami i rekompensatą?
Klienci którzy wykupili bilety online lub w kasach stanęli przed poważnym dylematem – co dalej z wejściówkami? Hossoland w komunikacie społecznościowym podał szczegóły procedury zwrotów i wymiany biletów: posiadacze niewykorzystanych biletów mogą złożyć wniosek mailowy o zwrot pieniędzy lub wymienić je na vouchery ważne w przyszłym sezonie. Dodatkowo park oferuje darmowy bilet jako gest przeprosin za niedogodności.

W międzyczasie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomniał turystom o prawie do zwrotu całości lub części kwoty, jeżeli zakupiony produkt (czyli w naszym wypadku atrakcja) nie został dostarczony zgodnie z umową. To dodatkowy argument dla tych, którzy poczuli się pokrzywdzeni skróconym czasem działania parku i awariami.
Czy to koniec, czy dopiero początek?
W piątek Hossoland ogłosił tymczasowe zamknięcie od 1 września i zapowiedział prace nad modernizacją infrastruktury oraz rozbudową stref rozrywki. Oficjalnie powtórzono, iż to dopiero przerwa, po której wrócimy z nowościami i ulepszeniami. Brzmi przekonująco, ale entuzjaści parków czekają na konkretne daty i listę nowości.
Nieoficjalnie mówi się o ponownym otwarciu na wiosnę przyszłego roku, choć formalności budowlane i śledztwo prokuratury mogą wydłużyć ten termin. Mamy nadzieję, iż modernizacja nie będzie kolejną atrakcją w przygotowaniu, a rzeczywistym upgrade’em.