Masłowska: Kasety w magnetofonach miały puścić się od tyłu, a kalkulatory same z siebie zacząć dzielić przez zero. I co? I nic!
Zdjęcie: Dorota Masłowska w Wejcherowie, 17 września 2002 r.
Przede wszystkim rok 2001 był pewną aberracją, naddatkiem — nie miał przecież w ogóle się wydarzyć, a wraz z nim całe to dalsze wynaturzone ćwierćwiecze, na którego czubku siedzę dziś i piszę te słowa.

1 godzina temu







