Małe telefony wreszcie dają radę. Już nie musisz kupować cegły

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Mniejsze telefony niesamowicie ewoluowały. Dziś nie trzeba już kupować największego modelu, aby mieć najlepszy procesor, potężną baterię i dobry zestaw aparatów.

Trudno nie dostrzec, iż przez ostatnie kilkanaście lat telefony urosły do ogromnych rozmiarów. Jak kiedyś określano 4-calowe modele jako gigantyczne, tak dzisiaj propozycje z ekranami o przekątnej 6,9 cala są zupełnym standardem. Mimo to producenci wciąż produkują nieco bardziej poręczne urządzenia – OnePlus wydał właśnie nowy model.

OnePlus 15T pokazuje, iż mniejsze telefony nie ustępują już cegłom

W ostatnich latach wielu producentów telefonów – szczególnie tych z Androidem – zaczęło rezerwować najlepsze funkcje do największych urządzeń z ekranami o przekątnych typu 6,7-6,9 cala. Chcąc kupić możliwie najlepszy telefon musieliśmy postawić na tzw. cegłę. Nie każdy jednak preferuje duże telefony, które nie należą do najwygodniejszych pod kątem obsługi jedną ręką. Posiadacze mniejszych dłoni szczególnie mają z tym problem.

Tymczasem w urządzeniach o mniejszych przekątnych takich jak 6,2 – 6,3 cala korzystanie jedną dłonią jest znacznie wygodniejsze. Oczywiście takie telefony nijak mają się do naprawdę małych dawnych telefonów z ekranami ok. 5 cali, ale dziś bez problemu możemy nazwać je mniejszymi. Bez wątpienia najnowszy OnePlus 15T do nich należy. To nieco mniej zaawansowana zwykłej piętnastki, która oferuje:

  • 6,32-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 1216 × 2640 pikseli, częstotliwości odświeżania 165 Hz i jasności 3600 nitów;
  • procesor: Snapdragon 8 Elite Gen 5;
  • pamięć: 12 GB lub 16 GB RAM, 256 GB, 512 GB lub 1 TB przestrzeni na dane;
  • akumulator: 7500 mAh w technologii węglowo-krzemowej, ładowanie przewodowe 100 W, bezprzewodowe 50 W;
  • aparat główny: 50 Mpix 1/1,56″ z OIS, teleobiektyw 50 Mpix z 3,5-krotnym zbliżeniem optycznym, przedni 16 Mpix do selfie;
  • wodoszczelność: IP68, IP69K.

Urządzenie charakteryzuje się niecodziennym rozwiązaniem. Mimo iż na tylnym panelu znajdują się dwa aparaty, zabrakło tu obiektywu ultraszerokiego. Producenci przyzwyczaili nas, iż telefony z dwoma oczkami integrują zestaw składający się modułu głównego i szerokiego. Teleobiektyw to z kolei najczęściej trzeci aparat. OnePlus podszedł do sprawy nieco inaczej – można powiedzieć, iż cofnął się do przeszłości.

W dawnych czasach przed erą iPhone’ów 11 telefony oferowały zestaw aparatu głównego i zbliżenia optycznego. W moim odczuciu jednak to właśnie dodatkowy teleobiektyw jest znacznie przydatniejszy niż szeroki. Nie wiem jak wy, ale ja zdecydowanie częściej mam potrzebę przybliżyć obraz niż zwiększyć kąt przechwytywanej sceny. Dlatego wolę nowe podejście OnePlusa niż Apple’a, który w podstawowych modelach nie gwarantuje teleobiektywu.

Mniejsze telefony są dziś naprawdę dobre. Dzięki nowym akumulatorom

Największą zaletą OnePlusa 15T jest akumulator węglowo-krzemowy o pojemności 7500 mAh. Urządzenie tym sposobem pokonuje 6,9-calowe modele konkurencji. Galaxy S26 Ultra od Samsunga oferuje 5000 mAh, a iPhone 17 Pro Max – ok. 4800 mAh (w wersji z eSIM ponad 5000 mAh), a oba modele są znacznie większe. Dodatkowe 2500 mAh powinny realnie wpłynąć na czas pracy na jednym ładowaniu – telefon ten bez problemu powinien osiągać 2 całe dni na baterii.

Zresztą OnePlus nie jest jedynym producentem, który pokazał, iż mniejsze telefony mogą być naprawdę dobre. Wystarczy spojrzeć na iPhone’a 17 Pro, Samsunga Galaxy S26, vivo X300 czy Xiaomi 17. We wszystkich tych modelach możemy spodziewać się możliwości i baterię, które nie będą znacząco odbiegać od droższych wersji takich jak Pro Max czy Ultra. jeżeli Apple i Samsung zacznie stosować baterie węglowo krzemowe, będziemy mogli mówić o kolejnej rewolucji na rynku mniejszych modeli.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału