Choć pierwszy MacBook Neo dopiero co rozgościł się na sklepowych półkach, w sieci już huczy od plotek na temat jego następcy. Trudno się temu dziwić – najtańszy laptop w ofercie Apple wywołał spore zamieszanie, a jego sprzedaż, według branżowych doniesień, znacząco przebiła wstępne oczekiwania. To właśnie ten rynkowy entuzjazm sprawił, iż analitycy i informatorzy zaczęli bacznie przyglądać się planom giganta na nadchodzące lata.
Przecieki z Tajwanu: Rok 2027 na celowniku
Głównym źródłem nowych rewelacji jest Tim Culpan, technologiczny felietonista z Tajwanu, który podzielił się przewidywaniami dotyczącymi MacBooka Neo 2. Zaznaczmy jednak wyraźnie – to na razie jedynie branżowe przypuszczenia. Według tych nieoficjalnych informacji, kolejna generacja budżetowego laptopa miałaby zadebiutować w 2027 roku.
Decyzja o kontynuowaniu linii Neo wydaje się logiczna. Sukces pierwszej generacji zmusił Apple do renegocjacji umów z dostawcami w celu przyspieszenia produkcji. Wszystko wskazuje na to, iż firma przestała traktować ten model jako jednorazowy eksperyment i zamierza na dłużej zagospodarować segment rynku, który przez lata był przez nią ignorowany.
Znana technologia w nowym wydaniu. Brzmi znajomo?
Najciekawiej prezentują się doniesienia dotyczące specyfikacji, choć i one pozostają w sferze domysłów. Serce MacBooka Neo 2 ma rzekomo stanowić wyselekcjonowana wersja chipu A19 Pro. To jednostka, która napędza już obecną linię iPhone’ów 17 Pro. To miałoby z kolei potwierdzać strategię Apple polegającą na wykorzystaniu sprawdzonych układów ze telefonów w swoich najbardziej przystępnych cenowo komputerach.
Według Culpana, specyfikacja ma obejmować pięć rdzeni zamiast tradycyjnego GPU. Chociaż skok wydajności nie będzie rewolucyjny – to dodatkowa moc ma być realnie odczuwalna. Użytkownicy mieliby odczuwać różnicą przede wszystkim podczas intensywnej wielozadaniowości, pracy z wieloma aplikacjami oraz w bardziej wymagających procesach kreatywnych.
Więcej pamięci w starej cenie?
Kluczową zmianą, na którą wskazują przecieki, jest zwiększenie pamięci operacyjnej. MacBook Neo 2 miałby oferować 12 GB RAM-u, co byłoby istotnym krokiem naprzód względem 8 GB dostępnych w obecnym modelu. Taki ruch znacząco wpłynąłby na długowieczność urządzenia. W moim odczuciu najbardziej wpłynąłby jednak na jego atrakcyjność na rynku. Zarówno względem konkurencyjnych rozwiązań, jak i samego poprzednika.
fot. AppleCo najważniejsze dla potencjalnych nabywców, Apple mimo rzekomych usprawnień prawdopodobnie nie zrezygnuje z agresywnej polityki cenowej. Spekuluje się, iż cena MacBooka Neo 2 przez cały czas będzie zaczynać się od 2999 złotych.
Jeśli te przypuszczenia się potwierdzą, Apple może mocno utrwalić swoją pozycję w segmencie budżetowym, oferując sprzęt, który łączy rozpoznawalną markę, z solidnymi, choć niekoniecznie rewolucyjnymi rozwiązaniami.
Źródło: Digital Trends / Zdj. otwierające: Apple

5 godzin temu






