Kupuję telefon z Androidem i od razu to ustawiam. Bateria działa potem latami

konto.spidersweb.pl 4 godzin temu

Po zakupie telefona z Androidem jest kilka ustawień, które od razu zmieniam. Tak, aby moje urządzenie mogło działać bez problemów przez długie lata.

Nowy telefon – szczególnie z Androidem – wymaga nieco zabawy z konfiguracją, jeżeli nie możemy skorzystać z opcji przeniesienia danych i ustawień ze starego sprzętu. Gdy mamy dostęp do drugiego telefonu, wiele kwestii rozwiązywanych jest automatycznie – np. przeniesienie aplikacji. Z ustawieniami może być jednak problem, szczególnie gdy zmieniamy producenta telefonu. Wiele rzeczy warto ustawić manualnie.

1. Włączam ochronę baterii

Moim zdaniem najbardziej istotnym punktem ustawień telefonu jest bateria oraz kwestie zarządzania energią. To właśnie od nich w dużej mierze zależy, jak długo będziemy mogli cieszyć się zdrowym akumulatorem o pojemności zbliżonej do fabrycznej. Wiele telefonów z Androidem pozwala ograniczyć ładowanie do 80 proc. i zdecydowanie polecam to zrobić.

W moim Google Pixelu 9 Pro znajduje się funkcja optymalizacji ładowania w dwóch opcjach: ładowania adaptacyjnego oraz sztywnego limitu do 80 proc. Osobiście jestem fanem tego drugiego rozwiązania, ponieważ jest to zabezpieczenie, które nie pozwala naładować telefonu powyżej 80 proc. Nie musimy bowiem wyczekiwać momentu, kiedy stan naładowania osiągnie tę wartość – energia jest odcinana automatycznie.

Czasami ograniczenie do 80 proc. jednak nie działa i doładowuje telefon do 100 proc.

Dlaczego akurat 80 proc.? Ponieważ jest to wartość polecana przez producentów urządzeń z akumulatorami, której nieprzekraczanie może realnie wydłużyć żywotność baterii. Dlaczego? Ponieważ doładowanie ostatnich 20 proc. powoduje większe nagrzewanie samego urządzenia oraz ogniwa, a akumulatory nie lubią wysokich temperatur.

Jeśli zrobimy to raz czy dwa, nie powinno się nic stać. Natomiast w dłuższej perspektywie codzienne ładowanie powyżej 80 proc. przez wiele miesięcy prowadzi do szybszej degradacji akumulatora i zmniejszania jego pojemności. Sami badacze zajmujący się bateriami całe życie rekomendują ograniczenie ładowania do tego poziomu.

Ładowanie adaptacyjne nie zapewnia jednak tak pełnej ochrony. Rozwiązanie to sprawia, iż bateria osiąga określony poziom i doładowuje resztę do 100 proc., gdy tego potrzebujemy, np. rano. Adaptacyjne ładowanie nieco pomaga, ale limit 80 proc. jest bezpieczniejszy.

2. Włączam wskaźnik naładowania baterii

W wielu telefonach z Androidem domyślnie wskaźnik baterii pokazuje konkretną wartość procentową dopiero po rozsunięciu centrum sterowania. Aby zachować wysoką żywotność baterii przez lata, nie zaleca się całkowicie rozładowywać urządzenia. Wskaźnik poziomu naładowania na pasku stanu powinien jednak pomóc w przypilnowaniu akumulatora.

3. Zmieniam płynność ekranu na adaptacyjną

Większość nowoczesnych telefonów jest wyposażana w zaawansowane wyświetlacze o różnych poziomach odświeżania. W przypadku tańszych modeli są to poziomy takie jak 24, 30, 60, 90 czy 120 Hz, natomiast najlepsze mogą pochwalić się inteligentnym dostosowaniem w zakresie 1–120 Hz.

Niektórzy producenci pozwalają na ustawienie stałych 60 Hz lub 120 Hz, ale osobiście polecam korzystać z adaptacyjnej częstotliwości ekranu. Wtedy sam telefon, w zależności od tego, co wyświetlamy na urządzeniu, dostosowuje odświeżanie panelu. jeżeli mamy na wyświetlaczu statyczny obraz, ogranicza go do minimalnej wartości. jeżeli przewijamy stronę internetową lub w coś gramy – uaktywnia możliwie największą liczbę herców.

4. Wyłączam wyświetlacz zawsze aktywny

Jedną z opcji, które wyjątkowo drenują baterię, jest zawsze aktywny wyświetlacz. To opcja, która w telefonach z matrycami AMOLED na wygaszonym ekranie pokazuje podstawowe informacje, takie jak data i godzina czy powiadomienia. Rozwiązanie to świeci choćby wtedy, gdy tego nie potrzebuję, i najczęściej tylko mnie rozprasza.

Dlatego wolę je automatycznie wyłączyć, aby nie pobierało cennej energii elektrycznej z baterii.

5. Zmieniam czas wygaszania ekranu

Jednym z ustawień, które zostały stworzone, aby chronić baterię, jest automatyczne wygaszanie ekranu po określonym czasie bezczynności. Sęk w tym, iż opcja domyślnie jest ustawiona na 30 sekund albo 1 minutę. Szczerze powiedziawszy, bardziej mnie to irytuje, niż chroni ekran czy baterię. Na przykład, gdy odkładam na chwilę telefon, czekając na wiadomość, i nie dotykam ekranu, telefon automatycznie się wygasza i muszę go ponownie odblokować.

Zwiększenie czasu wygaszacza na 2 lub 5 minut nie powinno zauważalnie wpłynąć na baterię, a uchroni nas przed nadmierną potrzebą odblokowywania telefonu.

Idź do oryginalnego materiału