Choć do premiery kolejnej generacji telefonów Apple pozostało jeszcze sporo czasu, nie dziwi fakt, iż już teraz sieć zalewają informacje na temat nadchodzących modeli. Tym razem zrobiło się dość głośno odnośnie iPhone’a 18 Pro. Jon Prosser, znany z kanału Front Page Tech, opublikował materiał wideo z renderami, które rzucają zupełnie nowe światło na to, jak może zmienić się flagowiec z Cupertino. Według podanych informacji, największe zaskoczenie może czekać na nas po włączeniu ekranu. Choć tył obudowy także może skrywać technologiczną ciekawostkę.
Mój redakcyjny kolega, Paweł, zaledwie trzy dni temu opublikował wpis dotyczący doniesień na temat podstawowego iPhone’a 18 oraz iPhone’a Air 2. Wspominał w nim między innymi o nowym umiejscowieniu Face ID. Informacje przekazane przez Jona Prossera z fpt. w pewnym stopniu pokrywają się z tymi ustaleniami. Jest to więc kolejne potwierdzenie, iż Apple rzeczywiście planuje w tym zakresie konkretne zmiany.
Nowe spojrzenie na przedni panel
Najnowsze przecieki sugerują przełomową zmianę. Apple planuje rezygnację z obecnego kształtu wycięcia w ekranie. Producent chce maksymalnie ograniczyć miejsce zajmowane przez sensory. Dzięki przeniesieniu części komponentów Face ID pod wyświetlacz, tradycyjna 'pastylka’ zniknie. Zastąpi ją jeden, niewielki otwór na aparat.
Co ciekawe, projektanci rezygnują z centralnego umieszczenia obiektywu. Przedni aparat trafi do lewego górnego narożnika ekranu. Ta decyzja wymusi pewne zmiany w działaniu Dynamic Island. Interaktywna wyspa przez cały czas będzie obecna, ale zmieni swoje położenie. od dzisiaj ma towarzyszyć obiektywowi w lewym rogu. Dzięki temu zajmie znacznie mniej miejsca i stanie się mniej uciążliwa podczas codziennego użytkowania.
fot. Zrzut ekranu z materiału fpt. na kanale YouTubeAparat z ambicjami i nowe kolory
Z tyłu iPhone’a 18 Pro również ma dojść do istotnej modyfikacji, choć tym razem dotyczy ona samej optyki. Plotki wskazują, iż główny moduł aparatu zostanie wyposażony w system zmiennej przysłony. To rozwiązanie pozwoliłoby na fizyczną regulację ilości światła wpadającego do obiektywu, co jest standardem w profesjonalnych aparatach, ale rzadkością w telefonach.
Dla użytkownika oznacza to przede wszystkim większą kontrolę nad zdjęciami. Zamiast polegać na algorytmach sztucznej inteligencji, telefon będzie mógł uzyskać naturalne rozmycie tła oraz generować lepszej jakości fotografie w trudnych warunkach oświetleniowych. Warto jednak odnotować, iż ta zaawansowana funkcja – o ile w ogóle będzie dostępna – może zostać zarezerwowana wyłącznie dla największego modelu z rodziny, czyli iPhone 18 Pro Max.


Oprócz zmian technicznych, Apple planuje odświeżenie wizerunku urządzeń poprzez nową paletę barw. Na renderach pojawiły się trzy warianty kolorystyczne: burgundowy, fioletowy oraz brązowy.
Autorskie rozwiązania pod maską
Sercem iPhone 18 Pro zostanie procesor nowej generacji A20 Pro, ale równie istotną nowością ma być autorski modem o nazwie C2. To istotny krok dla firmy, która od lat pracuje nad własnymi rozwiązaniami w zakresie łączności.
Drobnej, ale odczuwalnej zmianie ma ulec podobno także przycisk sterowania aparatem (Camera Control). Dotychczasowa technologia pojemnościowa może zostać zastąpiona przez prostszy mechanizm oparty na sile nacisku. Może to wpłynąć na poprawę precyzji obsługi funkcji fotograficznych.
Choć przedstawione wizualizacje i dane prezentują się bardzo konkretnie, pamiętajmy, iż są to jednak wczesne przecieki. Finalny produkt, który zobaczymy na rynku, może się od nich różnić.
Źródło: fpt. w serwisie YouTube via Gizmochina / Zdj. otwierające: unsplash.com (@jamesamolnar)

6 godzin temu







