Koniec ze sprzętem działającym do gwarancji. Twoje AGD będzie dało się naprawić

3 godzin temu

Kupujesz pralkę, telefon albo odkurzacz, a sprzęt psuje się chwilę po zakończeniu gwarancji. Do tego serwis informuje, iż naprawa kompletnie się nie opłaca, bo części są za drogie albo zwyczajnie niedostępne. Taki scenariusz przez lata był codziennością dla nas i milionów konsumentów w Europie.

Teraz ma się to zmienić za sprawą unijnej dyrektywy Right to Repair, czyli „prawa do naprawy”. Polski rząd rozpoczął już prace nad wdrożeniem nowych przepisów, które mają zmusić producentów do większej odpowiedzialności za sprzedawany sprzęt. Zmiany obejmą elektronikę użytkową, AGD, urządzenia mobilne, a choćby rowery elektryczne.

Spisek żarówkowy wiecznie żywy

Nowe przepisy mają na celu walkę ze zjawiskiem, które przez lata uznawano za teorię spiskową. Mowa o celowym skracaniu żywotności produktów przez producentów. Podejrzenia o planowane postarzanie produktów regularnie wracają w kontekście telefonów, pralek czy laptopów, których naprawa często okazuje się nieopłacalna albo wręcz niemożliwa. Unia Europejska chce teraz częściowo ukrócić takie praktyki i jednocześnie zmniejszyć lawinowo rosnącą liczbę elektrośmieci.

Naprawa zamiast wyrzucania

Co się w praktyce zmieni? Nowe przepisy obejmą sprzedawców i będą dotyczyć przede wszystkim odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową (daw. rękojma), czyli ustawowej ochrony konsumenta obowiązującej przez dwa lata od zakupu. To coś innego niż gwarancja producenta – gwarancja jest dobrowolna, a odpowiedzialność sprzedawcy wynika bezpośrednio z przepisów. jeżeli klient zdecyduje się na naprawę wadliwego sprzętu zamiast jego wymiany, okres tej odpowiedzialności zostanie jednorazowo wydłużony o dodatkowe 12 miesięcy. Sprzedawca będzie też musiał wyraźnie poinformować o takiej możliwości oraz jej konsekwencjach.

Eksperci zwracają jednak uwagę, iż sam dodatkowy rok ochrony może nie wystarczyć, by konsumenci wybierali naprawę zamiast wymiany urządzenia na nowe. W praktyce przez cały czas wiele osób może uznać, iż bardziej opłaca się otrzymać nowy egzemplarz niż naprawiony sprzęt objęty jedynie dodatkowym rokiem ochrony.

Przepisy mają dotyczyć nie tylko małego i dużego AGD, ale także rowerów i skuterów elektrycznych.

Nowe obowiązki obejmą również producentów. Firmy mają zapewniać możliwość naprawy swoich urządzeń także po zakończeniu gwarancji, o ile będzie to technicznie możliwe. Dotyczy to zarówno dostępu do części zamiennych, jak i samych usług serwisowych. Ceny napraw mają pozostać „rozsądne”, by konsumenci nie byli zmuszani do kupowania nowego sprzętu wyłącznie z powodów finansowych.

Europejska platforma napraw?

Projekt zakłada również stworzenie europejskiej platformy internetowej, która pozwoli użytkownikom łatwo znaleźć sprawdzone serwisy w swojej okolicy. Ma to uprościć cały proces i zwiększyć konkurencję między punktami napraw. Pojawi się też specjalny europejski formularz naprawy. Po jego wystawieniu serwis będzie związany podaną ceną i terminem przez 30 dni. Dzięki temu klient uniknie sytuacji, w której początkowo tania naprawa nagle okazuje się znacznie droższa. Nad przestrzeganiem nowych przepisów mają czuwać Inspekcja Handlowa oraz UOKiK.

Lista urządzeń

Nowe regulacje obejmą przede wszystkim sprzęty generujące największą ilość elektrośmieci. Na liście znajdują się m.in. pralki, lodówki, zmywarki, telefony, tablety, odkurzacze, a także rowery i skutery elektryczne.

To może być jedna z największych zmian dla rynku elektroniki od lat. jeżeli przepisy rzeczywiście zaczną działać zgodnie z założeniami, konsumenci zyskają większą kontrolę nad kupowanym sprzętem, a urządzenia będą służyć dłużej niż tylko przez okres gwarancji.

Źródło: Money.pl

AGDnaprawypolskaprawoUnia Europejska
Idź do oryginalnego materiału