Koniec wycięć w ekranie? Nadchodzi coś lepszego od Face ID

3 godzin temu

Wyścig o idealne zabezpieczenia biometryczne w telefonach właśnie nabiera tempa. Najnowsze doniesienia sugerują, iż chociaż Google Pixel 11 nie wprowadzi jeszcze przełomowego systemu rozpoznawania twarzy, to branża wcale nie stoi w miejscu. Firma Metalenz opracowała technologię, która może całkowicie zmienić podejście do Face ID w Androidzie i to szybciej, niż się spodziewamy. Mowa o rozwiązaniu ukrytym pod ekranem, które nie tylko poprawia estetykę urządzeń. Ma ono również działać skutecznie choćby w całkowitej ciemności.

Jak działa Polar ID i dlaczego może zmienić rynek?

Rozwiązanie opracowane przez Metalenz to coś więcej niż kolejna ewolucja znanych systemów biometrycznych. Polar ID opiera się na zupełnie innym podejściu do optyki. Zamiast klasycznych, rozbudowanych modułów wykorzystuje płaską soczewkę z nanostrukturami, która kieruje światło bezpośrednio do czujników. Kluczową rolę odgrywa tutaj analiza polaryzacji światła, czyli sposób, w jaki odbija się ono od różnych powierzchni. Dzięki temu system jest w stanie rozróżnić prawdziwą ludzką twarz od prób oszustwa, w tym masek 3D. Poza tym technologia ta pozwala ukryć większość komponentów pod ekranem OLED, eliminując potrzebę stosowania dużych wycięć w wyświetlaczu. Te do tej pory były nieodłącznym elementem zaawansowanych systemów rozpoznawania twarzy.

Dodatkową przewagą Polar ID jest jego kompaktowość oraz efektywność działania w trudnych warunkach. System zajmuje znacznie mniej miejsca niż rozwiązania stosowane obecnie, a jednocześnie potrafi działać w całkowitej ciemności – co było jedną z największych wad metod opartych wyłącznie na kamerze. Ponadto technologia ta nie traci jakości po ukryciu pod ekranem. W testach różnice w zbieraniu danych między wersją widoczną a ukrytą były minimalne. jeżeli wdrożenie przebiegnie zgodnie z planem, telefony i laptopy mogą zacząć korzystać z tego rozwiązania już w 2027 roku.

Źródło zdjęcia: Metalenz

Pixel 11 bez przełomu, ale zmiana i tak nadchodzi

W tym kontekście szczególnie interesująco wygląda sytuacja wokół Google Pixel 11, który według przecieków nie otrzyma jeszcze nowego sprzętowego systemu rozpoznawania twarzy. Projekt znany jako „Project Toscana” miał być dużym krokiem naprzód . Mówiło się o technologii działającej w ciemności i dorównującej szybkością rozwiązaniom znanym z iPhone’ów. Jednak najnowsze informacje wskazują, iż system nie pozostało gotowy do wdrożenia. To pokazuje, jak skomplikowane jest opracowanie niezawodnego i jednocześnie dyskretnego rozwiązania biometrycznego, które spełni wszystkie wymagania dotyczące bezpieczeństwa i wygody użytkowania.

Brak tej funkcji w nadchodzącej generacji nie oznacza jednak stagnacji. Wręcz przeciwnie – pojawienie się technologii typu Polar ID może przyspieszyć rozwój całego segmentu. choćby jeżeli Google zdecyduje się opóźnić własne rozwiązanie, presja ze strony nowych graczy może sprawić, iż kolejne generacje telefonów gwałtownie nadrobią zaległości.

Źródło tekstu: 9to5Google

Androidsmartfony
Idź do oryginalnego materiału