
Gigantyczny konglomerat technologiczny zaczyna scalać swoje marki, a rynek drży w posadach. BBK Electronics – jeden z największych producentów telefonów na świecie – przeprowadza reorganizację.
W centrum tej układanki znajdują się trzy marki, które przez lata udawały konkurentów, choć od zawsze były częścią jednej rodziny: Oppo, Realme i OnePlus. Dziś ta rodzina przechodzi terapię grupową, po której nic już nie będzie takie samo.
Realme wraca do domu. I to nie jest tylko kosmetyka
Początek roku przyniósł pierwszą informację: Realme oficjalnie przestaje być quasi-niezależną marką i wraca pod skrzydła Oppo jako pełnoprawny subbrand. Reuters i chińskie media potwierdziły, iż nie chodzi o zmianę logo w stopce maila, ale o głęboką przebudowę struktur.
W praktyce oznacza to wspólne zespoły R&D, ujednolicone łańcuchy dostaw, wspólne centra serwisowe, jedną strategię produktową i jedną wizję rozwoju technologii.
Oppo w swoim komunikacie mówi o maksymalizacji synergii i ujednoliconej ofercie. Realme przestaje być równoległą linią produkcyjną i staje się częścią większej, bardziej spójnej układanki.
OnePlus na szachownicy. Marka, która zawsze była wyjątkiem
OnePlus 15W tym samym czasie branża zaczęła żyć pytaniem: co z OnePlusem? Android Headlines dotarł do informacji sugerujących, iż marka może czekać podobny los jak Realme. Oficjalnych komentarzy brak – OnePlus tradycyjnie nie odnosi się do przecieków – ale kontekst jest jednoznaczny: BBK przechodzi największą konsolidację w swojej historii.
Sygnałów niepokoju jest kilka: spadki udziałów w rynku w Chinach, osłabienie pozycji w Indiach, jedynym rynku, gdzie OnePlus wciąż jest silny, rzekome anulowanie modeli OnePlus 15s i OnePlus Open 2 oraz rosnące koszty utrzymania niezależnych struktur.
To symptomy, które zwykle poprzedzają strategiczne decyzje.
Jak doszliśmy do tego momentu? Historia, którą branża znała, ale ignorowała
BBK Electronics od lat stosuje model house of brands. Z zewnątrz wygląda to jak grupa niezależnych firm, ale każdy, kto śledzi rynek, wie, iż Oppo, OnePlus, Realme, Vivo i iQOO to rodzeństwo mieszkające w jednym domu, korzystające z tej samej lodówki i tej samej pralki.
NAJMOCNIEJSZY telefon DO GIER. Taki jest OnePlus 15, który właśnie trafił do sprzedaży
♬ oryginalny dźwięk – Spider’s Web – Spider’s WebKilka kluczowych momentów:
- 2021 – OnePlus i Oppo zaczynają się łączyć. Pete Lau ogłasza przełom: wspólne R&D, wspólne procesy, wspólne fundamenty systemów operacyjnych. OxygenOS zaczyna przypominać ColorOS bardziej, niż fani by chcieli.
- 2018-2022 – Realme rośnie, ale kosztuje. Miało być odpowiedzią na Xiaomi i Redmi. I było – agresywne ceny, szybkie premiery, świetny stosunek ceny do możliwości. Ale utrzymywanie trzech równoległych struktur (Oppo, OnePlus, Realme) okazało się nieefektywne.
- 2023 – Indie wymuszają zmiany. Rząd Indii zaczyna przyglądać się chińskim firmom. BBK rozdziela marki na osobne podmioty prawne. Oficjalnie: de-risking. W praktyce: przygotowanie do większej przebudowy.
Dlaczego? Bo rynek się kurczy
To nie jest opinia, to twarde dane: globalna sprzedaż telefonów spada. Rynek premium jest zabetonowany przez Apple i Samsunga. Xiaomi umacnia się w średniej półce. Huawei wraca w Chinach z przytupem.
Utrzymywanie trzech pełnoprawnych marek w takim otoczeniu to luksus, na który nie stać choćby BBK. Konsolidacja nie jest więc kapitulacją – jest adaptacją. Najważniejsze pytanie brzmi: czy OnePlus podzieli los Realme?
Warto pamiętać: Pete Lau przez cały czas ma ogromny wpływ w BBK. To on może przesądzić o tym, czy OnePlus pozostanie marką dla entuzjastów, czy stanie się bardziej mainstreamowy.
W społeczności OnePlusa emocje są ogromne. Dla wielu użytkowników marka była alternatywą dla wielkich graczy – szybsza, bardziej otwarta, bardziej dla ludzi. Integracja z Oppo brzmi jak koniec tej filozofii.







