
Wydawało się, iż czasy, w których chińscy producenci bez żenady kserowali design Apple, mamy już za sobą.
Honor, marka, która w ostatnich latach zapracowała na własną tożsamość świetnymi składakami i potężnymi flagowcami, nagle postanowiła zrobić krok wstecz. Poznajcie Honor Magic 8 Pro Air – telefon, który „przypadkiem” ma ten sam kolor co iPhone, podobną nazwę, ale zapomniał o najważniejszym: diecie.
„Inspiracja” level: kosmiczny
Nie ma sensu owijać w bawełnę. Nowy model Honora trafił na rynek w kolorze „Cosmic Orange”. Brzmi znajomo? Powinno, bo to barwa bliźniaczo podobna do tej, którą Apple promuje w swoich modelach iPhone 17 Pro. Do tego dopisek „Air” w nazwie. Przypadek? Nie sądzę.
Jednak w świecie technologii, gdzie kopiowanie jest najwyższą formą pochlebstwa, Honor popełnił błąd kardynalny. jeżeli nazywasz produkt „Air” i ustawiasz go w kontrze do super-cienkiego iPhone’a Air, to musisz dowieźć smukłość. Tymczasem Honor Magic 8 Pro Air ma 6,1 mm grubości.
Dla porównania: iPhone Air, do którego Honor tak desperacko próbuje nawiązać, mierzy 5,6 mm. Pół milimetra w świecie ultra-slim to przepaść. To różnica, którą czuć w dłoni. W efekcie otrzymujemy „chudego grubasa” – telefon, który marketingowo krzyczy „jestem lekki i cienki jak Apple”, a technicznie przegrywa ten wyścig na starcie.
Bestia w ciele kserokopiarki
Największą ironią tego urządzenia jest to, że… to prawdopodobnie świetny telefon, który nie potrzebowałby tego taniego marketingu. W środku znajdziemy mocny procesor MediaTek Dimensity 9500 (o którym pisaliśmy Wam przy okazji newsa o „zabójcach flagowców”), aż 16 GB RAM i 1 TB pamięci.
Nowe serca dla „zabójców flagowców”. MediaTek prezentuje układy Dimensity 9500s i 8500
Do tego ekran AMOLED 6,31 cala i potrójny zestaw aparatów, który na papierze zjada Apple na śniadanie. Honor ma lepszą baterię, szybsze ładowanie i bardziej otwarty system. Dlaczego więc firma czuje kompulsywną potrzebę przebierania tego potwora w ciuchy konkurencji?
Tożsamościowe rozdwojenie jaźni
To smutny sygnał dla rynku. Honor Magic 8 Pro (ten „zwykły”) to rasowy flagowiec z własnym charakterem. Wypuszczanie modelu „Air”, który wygląda jak nieudana podróbka z bazarku w Shenzhen, tylko psuje wizerunek marki aspirującej do segmentu premium.
Ofensywa HONOR w Polsce. Flagowy Magic8 Pro i wytrzymały Magic8 Lite oficjalnie
Klienci w 2026 roku są bardziej świadomi. Widzą różnicę między innowacją a imitacją. Honor Magic 8 Pro Air może i będzie szybki, może i będzie robił świetne zdjęcia, ale zawsze będzie miał przyklejoną łatkę: „tego, co chciał być iPhone’em, ale mu nie wyszło”. A szkoda, bo hardware zasługiwał na więcej szacunku – choćby od własnego producenta.
Jeśli artykuł Honor Magic 8 Pro Air. Kiedy bardzo chcesz być iPhone’em, ale… „kości masz za grube” nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu






