
Kometa 3I/Atlas nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i musimy przygotować się na niespodziankę. Tak przynajmniej uważa Avi Loeb, słynny astrofizyk z Harvardu i niestudzony łowca obcych cywilizacji.
Kometa 3I/Atlas rozpoczęła drugą połowę swojej podróży przez nasz Układ Słoneczny. Pojawiła się na naszym kosmicznym podwórku 8000 lat temu, kiedy to weszła w Obłok Oorta, który znajduje się 100 tys. dalej niż wynosi odległość od Ziemi do Słońca. Teraz kometa 3I/Atlas oddala się od Słońca i kieruje się w stronę Jowisza.
I to właśnie bliskie spotkanie z tym gazowym olbrzymem jest przyczynkiem do najnowszego wpisu na blogu Avi Loeba. Jej głównymi bohaterami jest Jowisz i obszar wokół niego zwany sferą Hilla oraz oczywiście kometa 3I/Atlas.
Precyzja godna szwajcarskiego zegarka
Zgodnie z prognozowaną trajektorią, uwzględniającą przyspieszenie grawitacyjne, kometa 3I/ATLAS ma dotrzeć 16 marca 2026 r. na odległość 53,61 mln od Jowisza, zaskakująco blisko strefy Hilla wynoszącej 53,5 mln km – strefy, w którym grawitacja Jowisza dominuje nad grawitacją pływową Słońca – napisał Avi Loeb.
Co to jest strefa Hilla? To obszar otaczający (w tym przypadku) Jowisza, w którym przyciąganie planety dominuje nad przyciąganiem Słońca. Każdy obiekt, który znajdzie się poza tym obszarem, zostanie usunięty z okolic Jowisza przez grawitację Słońca. Te, które zostaną wypuszczone poniżej tej granicy, będą mogły krążyć wokół Jowisza.
Zdaniem Loeba taka zbieżność trajektorii komety 3I/Atlas z orbitą Jowisza jest więcej niż zastanawiająca. Już wcześniej naukowiec wyliczył i zasugerował, iż jest to idealne miejsce na wypuszczenie sond, które mogłyby badać największą planetę Układu Słonecznego, jak i sam układ.
Zagadka 96. księżyca
Bliskość przejścia komety 3I/ATLAS w stosunku do strefy Hilla pozwala mu na wypuszczenie obiektów na orbity związane wokół Jowisza. Te małe obiekty mogą zostać grawitacyjnie związane z Jowiszem, o ile otrzymają impuls, który zniweluje ruch względny między kometą 3I/ATLAS a Jowiszem. Ta prędkość względna będzie stosunkowo wysoka w momencie największego zbliżenia obu obiektów, wynosząca około 66 km/s – napisał Loeb.
I tu zaczyna się część, na którą czekali wszyscy miłośnicy teorii o obcych cywilizacjach. Loeb dodaje bowiem, iż odkrycie nowego, 96. księżyca wokół Jowisza po 16 marca 2026 r. stanowiłoby wyraźny sygnał potwierdzający technologiczne pochodzenie obiektu 3I/ATLAS. Krótko mówiąc, jeżeli coś się tam pojawi, to będzie to sonda obcych.
Więcej na Spider’s Web:
Dzieje się tak, ponieważ rozpad naturalnego obiektu astrofizycznego o znacznie mniejszej masie niż Jowisz nie może spowodować skoku prędkości wynoszącego 66 km/s Prędkość ucieczki z powierzchni samego Jowisza wynosi 60 km/s, a grawitacyjne rozpadanie się znacznie mniejszych obiektów nie może generować fragmentów poruszających się z prędkością większą niż prędkość ucieczki obiektu macierzystego – podkreśla naukowiec.
Kontynuuje on, iż uderzenie o wymaganej sile i kierunku, aby wprowadzić fragment komety 3I/ATLAS na orbitę związaną wokół Jowisza, jest niemożliwe w wyniku rozpadu komety.
Wynik spotkania komety 3I/ATLAS z Jowiszem będzie monitorowany przez sondę Juno w pobliżu Jowisza, a także przez największe teleskopy, jakie mamy blisko Ziemi. Bądźcie czujni i przygotujcie popcorn n 16 marca – kończy Avi Loeb.
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google







