Wyścig kwantowy znowu przyspieszył, tym razem za sprawą Chin i fotonicznej maszyny Jiuzhang 4.0. Nagłówki mówią o dominacji nad klasycznymi superkomputerami, ale w obliczeniach kwantowych najwięcej zależy od kontekstu, czyli rodzaju zadania, sposobu porównania i tego, czy wynik da się przełożyć na coś więcej niż efektowny benchmark. Dlatego nowy rezultat University of Science and Technology of China zasługuje na chłodniejszą analizę niż zwykle.