IPhone Duo dobija mnie brakiem Face ID. Na szczęście jest chytra sztuczka

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Jednym z największym minusów iPhone’a Duo jest brak skanera twarzy Face ID, ale już na to nie narzekam. Ustawiłem sobie Touch ID tak, iż nie muszę dotykać go paluchem.

iPhone Duo jest teraz moim głównym telefonem, a mi udzielił się syndrom cupertyński i przyzwyczaiłem się już jego minusów względem iPhone’ów 18 Pro. Aparat jest gorszy niż w iPhone’ach 18 Pro (Max), ale i tak okazał się lepszy niż się spodziewałem. Braki w optyce nadrabia oprogramowaniem, a z przystosowaniem apek do jego ekranów robi się coraz lepiej. Jedyną wkurzającą kwestią pozostał brak Face ID, ale… i na to jest sposób.

W przypadku odblokowywania telefonu pomaga noszenie Apple Watcha, którego obecność na nadgarstku, gdy sam jest odblokowany, pozwala przejść do pulpitu w telefonie bez dotykania guzika blokady. Gorzej jest w przypadku autoryzacji w aplikacjach bankowych, podczas uzupełniania haseł itd. Trafiłem jednak w sieci na lifehacka dla posiadaczy iPhone’a Duo z kategorii „jeśli coś jest głupie, ale działa, to wcale nie jest takie głupie”.

Touch ID w iPhonie Duo działa niczym Face ID. Jak to ustawić?

Aby zadziała się magia, w ustawieniach Touch ID należy zeskanować jako „odcisk”… fragment skóry na palcu wskazującym, tak bliżej środka dłoni, którym zwykle dotykamy skanera linii papilarnych trzymając telefon w neutralnej pozycji. Sprawdziłem to i to faktycznie działa, jeżeli korzystam z telefonu w trybie złożonym lub rozłożonym w poziomie. Rozwiązało też uciążliwy problem z czekaniem nieskończoność, aż rozwiną się powiadomienia (w przypadku Face ID działało automatycznie).

iphone duo pro tip: enroll the inside of your index finger in touch id for unlocks as fast as face id pic.twitter.com/vjdremWvA3

— 𝙍𝙀𝙃𝘼𝙏 (@R3H8T) November 2, 2026

Ten prosty trik sprawił, iż gdy tylko z telefonu korzystam w tych dwóch podstawowych trybach, a wymaga on ode mnie autoryzacji, wystarczającym jest, iż trzymam go w dłoni w sposób naturalny, a moja tożsamość zostaje potwierdzona – podobnie, jak dzieje się to w przypadku Face ID. Wzbudziło to przy tym moje obawy o to, czy nie będzie się dało teraz autoryzować z użyciem Touch ID poprzez przykładanie innych fragmentów mojej skróry, ale i to przetestowałem. Nic z tych rzeczy.

Oczywiście nie jest to aż tak wygodne, jak klasyczne Face ID, którego w iPhonie Duo brakuje (a musiałoby trafić do obu ekranów…), ale i tak korzysta mi się teraz z nowego telefonu Apple’a w większości przypadków wygodniej niż przez ostatnie trzy tygodnie. Oczywiście w trybie pionowym, gdy guzik ląduje na górnej krawędzi, trzeba paluchem do niego już sięgać, ale z tym już się raczej nic nie zrobi – no chyba, iż ktoś i tu wpadnie na sprytny lifehack!

PS Jedyny minus jest taki, że… działało to na start aż za dobrze! Po wprowadzeniu tego udawanego „odcisku” w chwili, gdy brałem do ręki iPhone’a Duo, aby jedynie sprawdzić powiadomienia, ten po wybudzeniu od razu się całkiem odblokowywał. Dało się to jednak wyłączyć w ustawieniach Touch ID.

Idź do oryginalnego materiału