
iPhone Air od premiery zdążył zauważalnie stanieć. To w tej chwili najtańszy model z najnowszych urządzeń wydanych we wrześniu 2025 r. i teraz opłaca się znacznie bardziej.
Wraz z serią iPhone 17, obejmującą trzy modele (17, 17 Pro, 17 Pro Max), Apple wprowadził na rynek czwartego iPhone’a Air. Ten zastąpił dotychczasowe większe modele z dopiskiem Plus, wyróżniając się na tle pozostałych grubością obudowy. Jest to niewątpliwie jeden z najładniejszych modeli Apple’a ostatnich lat. Problemem była jednak cena i opłacalność względem bazowego iPhone’a 17. Teraz sprawa wygląda zupełnie inaczej.
iPhone Air mocno potaniał. Niesamowita różnica
iPhone Air na start został wyceniony na 5299 zł. Z kolei podstawowy iPhone 17 kosztował 3999 zł. Od początku nowy model nie sprzedawał się jednak najlepiej, więc już w grudniu sprzęt mogliśmy kupić za ok. 4799 zł – 500 zł taniej.

Dziś, niemal 8 miesięcy od premiery, urządzenie można kupić poniżej 3800 zł. Oznacza to, iż sprzęt od momentu debiutu staniał o 1500 zł. W przypadku telefonów Apple’a takie obniżki nie zdarzają się często, co pokazuje, iż firma nie jest zadowolona z wyników sprzedażowych tego modelu.
Dla nas, klientów, jest to jednak dobra wiadomość. Dostajemy znacznie taniej to samo urządzenie, które jeszcze niedawno kosztowało o 1300 zł więcej niż podstawowa „siedemnastka”. Bazowy model wciąż trzyma cenę na poziomie 3999 zł za wersję 256 GB, więc iPhone Air stał się od niego po prostu tańszy. Jest w tej chwili najtańszym iPhonem wydanym we wrześniu i drugim, zaraz po iPhone 17e, najbardziej przystępnym modelem obecnej generacji.
Teraz to się opłaca. iPhone Air może konkurować z iPhonem 17
Bazowy iPhone 17 był i jest w tej chwili jednym z najbardziej opłacalnych modeli Apple’a. W urządzeniu przede wszystkim ulepszono ekran, implementując 6,3-calowy panel OLED o odświeżaniu 120 Hz, zapożyczony z droższego iPhone’a 17 Pro. telefon posiada też dwa aparaty 48 Mpix (główny i szeroki) oraz przedni moduł 18 Mpix, który dostosowuje się do pozycji użytkownika.
Tak naprawdę wybierając zwykłą siedemnastkę zamiast 17 Pro, tracimy jeden aparat i unowocześniony wygląd. Natomiast iPhone Air jeszcze do niedawna był postrzegany jako model znacznie gorszy od iPhone’a 17 – oferował jeden aparat mniej czy pojedynczy głośnik, a wymagał dopłaty ponad 1000 zł. Teraz, mając w kieszeni ok. 4000 zł, walka jest wyrównana. Specyfikacja się nie zmieniła, ale przynajmniej nie trzeba już dopłacać za cieńszą obudowę i ładniejszy design.






