IPhone 17 – recenzja. Nie mógł być (dużo) lepszy

6 godzin temu

Apple w końcu zrobiło to, czego brakowało podstawowemu iPhone’owi od lat. iPhone 17 dostał ekran 120 Hz, więcej pamięci w standardzie i nowe aparaty, a cena się nie zmieniła. Sprawdziliśmy, czy to dziś najlepszy „normalny” iPhone do codziennego użytkowania.

iPhone 17 w końcu stał się telefonem dla wszystkich

Gdy w tym roku odbierałem do testów nowego iPhone’a 17 byłem pełen obaw. Przez trzy wcześniejsze lata korzystałem z kolejnych modeli iPhone Pro Max i wydawało mi się, iż zatęsknię za długim czasem pracy na baterii, aparatami i dużym ekranem. Jak bardzo się myliłem. Finalnie iPhone 17 stał się moim telefonem na co dzień, a iPhone Air, którego dostałem w tym samym czasie… cóż, jego recenzja została opublikowana równolegle – zobaczcie sami.

Cena iPhone 17 jest identyczna jak iPhone 16 i wynosi 3999 zł. Taka kwota za telefon w 2025 roku nikogo chyba nie szokuje. Apple utrzymało cenę, ale nowy podstawowy iPhone ma teraz większy i jaśniejszy ekran ProMotion 120 Hz z Always-on Display, 256 GB pamięci na dane w bazowej wersji oraz nowe aparaty do selfie i ultraszerokokątny. Liczba argumentów za zakupem iPhone 17 Pro dla większości konsumentów skurczyła się niemal do zera.

iPhone 17 – specyfikacja

Recenzja iPhone 17: budowa i jakość wykonania

iPhone 17 sprzedawany jest w pięciu kolorach – lawendowym, zielonym (szałwia), gołębim (niebieskim), białym i czarnym. Widziałem wszystkie na żywo i najweselsze kolory w moich oczach wypadają najlepiej. Faktura tylnych plecków przypomina „zmrożony” przez detailera lakier na samochodzie. Można nie lubić Apple i telefonów tej marki, ale na żywo robią piorunująco dobre wrażenie.

Ramka otaczająca telefon jest aluminiowa i płaska, a jedynie jej brzegi zaoblone. telefon z 6,3-calowym ekranem przez to świetnie leży w dłoni i nie jest śliski. Z prawej strony znajdziemy przyciski blokady ekranu i sterowania aparatem, a z lewej przyciski głośności i wyciszania urządzenia, któremu można przypisać inną funkcję.

Nie mamy tu konstrukcji unibody, a klasyczną kanapkę – zdążyliście już to pewnie zauważyć. Z przodu ekran chroni szkło Ceramic Shield 2, a z tyłu najpewniej to samo szkło pierwszej generacji.

Wyspa z aparatami z tyłu nieznacznie wystaje poza krawędź obudowy i pomimo iż jest usytuowana asymetrycznie, prezentuje się nieźle. Nad ekranem z przodu umieszczono wirtualną, dobrze już znaną Dynamiczną Wyspę.

Smartfon o wymiarach 149,6 x 71,5 x 8 mm waży 177 gramów. Pomimo zastosowania większego wyświetlacza różnica względem poprzednika jest mniejsza niż 10 gramów! Co ważne, pomimo zbliżonych wymiarów, iPhone 17 jest lżejszy od modelu Pro aż o 30 gramów. Urządzenie spełnia normę certyfikacji IP68 i powinno wytrzymać do 30 minut na głębokości do 6 metrów.

Ekran i głośniki

iPhone 17 otrzymał nowy, 6,3-calowy panel ProMotion OLED o odświeżaniu 120 Hz, który zastąpił ekran 60-hercowy. Ta zmiana powinna mieć miejsce już dawno temu. Matryca ma teraz jasność szczytową 3000 nitów (zamiast 2000 nitów) i chroni ją nowa generacja szkła Ceramic Shield 2. Wyświetlacz, jak przystało na iPhone’a, cieszy oko. Kolory wyglądają przepięknie, a kontrast jest wysoki. Ramki są minimalne i zauważalnie zmniejszone względem modelu minionej generacji.

Czego chcieć więcej? Otóż tego, aby w intensywnym słońcu ekran tak gwałtownie się nie przyciemniał. Jasność spada wtedy poniżej 1000 nitów, a czytelność wypada znacznie gorzej niż w wielu telefonach ze średniej półki cenowej. Tak, to dla dobra termiki, ale skoro inni producenci potrafią to zrobić lepiej, to może Apple również powinno spróbować?

W przeciwieństwie do iPhone Air, mały iPhone 17 ma głośniki stereo. Rolę jednego z głośników multimedialnych pełni oczywiście głośnik do połączeń. Jakość dźwięku jest taka, do jakiej przyzwyczaiły telefony Apple: bardzo dobra. choćby tony niskie brzmią całkiem przyzwoicie, choć o głębi basu nie ma co mówić. Głośność stoi na dobrym, zadowalającym poziomie. Nie jest to na pewno najgłośniejszy telefon – do doskonałego na tym polu POCO F8 Ultra sporo brakuje.

Wydajność i oprogramowanie

iPhone 17 wykorzystuje najnowszy czip Apple A19 wykonany w litografii 3 nm. telefon ma 8 GB pamięci RAM, podobnie jak jego poprzednik. Niestety, o ile w trakcie 3-letniej przygody ze telefonami iPhone Pro Max nie zdarzyło mi się, aby zminimalizowane apki się wyłączyły, to w przypadku iPhone 17 dzieje się to sporadycznie, ale zauważalnie.

Zminimalizowałeś grę online i chcesz wrócić do rozgrywki? Od czasu do czasu możesz napotkać problemy. jeżeli wolisz ich uniknąć, zostaje Ci wariant Pro lub Pro Max z 12 GB RAM-u.

Poza tym mankamentem telefon działa jak burza i nie widzę sensu dopłaty do wariantu Pro, choć… W iPhone 17 przy długotrwałym mocnym obciążeniu występuje throttling, a telefon nieco się nagrzewa. Nie ma tu skutecznego układu z komorą parową znanego z droższego wariantu (z czipem A19 Pro). Czy to jednak problem dla większości konsumentów? Powiedziałbym, iż zwróci na to uwagę promil użytkowników – prawdopodobnie najbardziej zagorzali gracze. iPhone 17 w codziennych zastosowaniach pracuje doskonale.

Od strony wydajności w benchmarku GeekBench 6 moc obliczeniowa iPhone 17 wypada lepiej niż iPhone 16 Pro Max, kilka gorzej od wariantu iPhone Air i tylko nieco słabiej niż iPhone 17 Pro i Pro Max. W AnTuTu różnica rośnie, bo tam pod uwagę brana jest także pamięć RAM.

iOS 26 jest… jaki jest

Największą zmianą w iOS 26 jest nowy interfejs Liquid Glass. Interfejs jest w pełni personalizowalny, a zmieniać da się wygląd ikon, fontów, czy też animacji i kolorów. To aktualizacja bardziej kosmetyczna niż przełomowa, ale w codziennym użytkowaniu iPhone’a 17 w pełni wystarczająca.

Sporo dzieje się na ekranie blokady z racji debiutu funkcji Always-On Display w iPhone 17. Da się tu umieszczać oprócz zegara skróty do wybranych funkcji, widżety oraz rzecz jasna tapety. Wygląd wszystkiego da się dodatkowo zmieniać.

W iOS 26 pojawiło się sporo drobnych błędów, które eliminowano kolejno w aktualizacjach 26.1 i 26.2. w tej chwili nie występuje już na przykład (lub dzieje się to rzadko) problem ze znikającą klawiaturą ekranową. Jej precyzja pozostawia wiele do życzenia, jak to w iOS.

Niezmiennie uwielbiam Face ID, które działa także po zmroku, w okularach, maseczce i zastępuje logowanie odciskiem palca do banków, autoryzacje płatności i wiele innych operacji. Notabene, czytnika linii papilarnych tu nie ma.

W aplikacje Telefon i Wiadomości Apple dorzucił narzędzia do odfiltrowania niechcianych połączeń i wiadomości, a w grupowych rozmowach możesz teraz robić ankiety i ustawiać własne tła czatów, co ułatwia dogadywanie planów z rodziną i znajomymi. Dodatkowo aplikacja Zdjęcia ma łatwiejszy układ do przeglądania i porządkowania zdjęć. O, możecie też ustawić na dzwonek plik mp3 o długości maksymalnie 30 sekund. Tak, wiem jak to brzmi.

O szczegółowych zmianach przeczytacie we wpisie poświęconym iOS 26.

Łączność

iPhone 17 staje na wysokości zadania w kwestiach wiązanych z łącznością. Są tu obsługa 5G, nowoczesne Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0 z LE, NFC i UWB (Ultra Wideband) z czipem drugiej generacji. Nie zabrakło wsparcia dla maksymalnie ośmiu kart eSIM oraz gniazda na fizyczną kartę nano SIM. Szkoda, iż w dalszym ciągu mamy tu USB-C w technologii 2.0, ale producent musiał zostawić jakieś powody dla zakupu modelu Pro. Na pocieszenie: obsługuje Display Port.

FILM Z PRACA KLAWIATURY

iPhone 17 – zdjęcia i wideo

iPhone 17, podobnie jak jego poprzednik, doczekał się istotnych zmian w departamencie fotograficznym. Ponownie ulepszono aparat z obiektywem ultraszerokokątnym i nie pominięto w tej kwestii modułu do selfie. Sensor główny iPhone 17 to prawdopodobnie przez cały czas Sony IMX904 o rozdzielczości 48 Mpix, sparowany z obiektywem o jasności f/1.6 i ogniskowej 26 mm. W podstawowym aparacie możecie liczyć na OIS i dual pixel PDAF. Fotografie są przyzwoite, szczegółowe, naturalne, ale do poziomu niektórych telefonów z Androidem w tej cenie nieco tu brakuje, przede wszystkim po zmroku. Gdy dookoła świecą neony jest dobrze, ale problemy zaczynają się, gdy światła jest niewiele. Ach, no i telefon robi je domyślnie w rozdzielczości 24 Mpix.

Aparat ultraszerokokątny z matrycą 12 Mpix zastąpił nowy, z matrycą 48 Mpix. Na papierze brzmi imponująco i… faktycznie jest nieźle. To ten sam moduł, jaki znaleźć można w najnowszych modelach iPhone 17 Pro i Pro Max, co jest pewnego rodzaju zaskoczeniem. Jasność obiektywu to f/2.2 – optycznej stabilizacji obrazu (OIS) nie ma, ale detekcja fazy – owszem. Fotografie dzienne wykonywane za jego pomocą są niezłe i mają ładne kolory, ale nierzadko brakuje im detali. Rozpiętość tonalna też nie jest najlepsza. Automatyczny tryb makro realizowany przy pomocy tego modułu wypada świetnie.

Przedni aparat 18 Mpix z obiektywem f/1.9 i z PDAF pozwala robić zdjęcia… inteligentnie. Aplikacja sama decyduje o tym, czy zrobi zdjęcie kwadratowe, czy też rozszerzy pole widzenia, jeżeli w obiektywie znajduje się więcej osób – także przy fotografowaniu w orientacji pionowej. A jakość zdjęć? Sami oceńcie.

Nie spodziewałem się, iż tak bardzo będzie mi brakować teleobiektywu w iPhone 17. Niestety, w słabych warunkach oświetleniowych lub w świetle żarowym zdjęcia wykonane z zoomem cyfrowym 2-krotnym i większym wyglądają na ogół źle. Za dnia zoom optyczny 2x daje radę.

Jakie filmy nagrywa iPhone 17?

Niewątpliwie mocną stroną iPhone 17 jest jakość wideo. To idealny telefon dla twórców treści, mogący rejestrować filmy w 4K i 60 klatkach na sekundę dzięki każdego z aparatów. Tryb filmowy, wspierany AI, działa dobrze, a bitrate nagrań jest wysoki i wynosi niecałe 50 Mb/s w przypadku kodeka H264. Słowa pochwały należą się nie tylko za nagrania dzienne, ale i filmy nocne. Stabilizacja obrazu zasługuje na piątkę.

Akumulator i czas ładowania

W iPhone 17 zastosowano akumulator o pojemności 3692 mAh, odrobinkę większy niż u poprzednika (3561 mAh). Skąd zatem zapewnienia Apple o kilka godzin dłuższym czasie działania na baterii? Nie mam pojęcia. 120-hercowy ekran wyczerpuje baterię szybciej niż 60-hercowy – koła tu nikt na nowo nie wymyślił. Mamy też wydajniejszy układ i pomimo aktualizacji na poziomie systemu rewolucji nie ma… ale tragedii też. Podejścia do iPhone 16 Pro Max nowy „maluch” nie ma, ale wyniki są znacznie lepsze niż w przypadku na przykład Google Pixel 10 Pro lub Samsunga Galaxy S25.

Reasumując: kupując mały telefon zawsze należy liczyć się z tym, iż czas działania na baterii będzie krótszy niż w urządzeniach większych, z pojemniejszymi akumulatorami. W tym wypadku nie ma jednak dramatu.

iPhone 17 udało mi się ładować z maksymalną mocą 27 W (PD). Proces ładowania baterii od zera do pełna trwa około godziny i 10 minut. Mały akumulator, więc dramatu nie ma. Nowy iPhone obsługuje też ładowanie bezprzewodowe Qi2 z mocą 25 W.

iPhone 17 – czy warto?

iPhone 17 to jeden z najlepszych telefonów w cenie do 4000 złotych. Apple w końcu udało się poprawić wszystkie największe mankamenty modeli poprzedniej generacji. telefon działa jak burza, ma 120-hercowy piękny ekran, świetnie leży w dłoni (cudowna jakość wykonania!) i można nim robić ładne zdjęcia i jeszcze ładniejsze filmy. To najpewniej najlepszy mały flagowy telefon.

Tak, ładowanie mogłoby być szybsze, ale dotyczy to całej serii iPhone 17. Czy jego tempo mi przeszkadza w codziennym intensywnym użytkowaniu? Niespecjalnie. Bo czas pracy na baterii jest tu dobry jak na tak kompaktowy telefon. Wad z punktu widzenia przeciętnego konsumenta – a nie wybrednego, drobiazgowego dziennikarza – nie ma tu tak naprawdę aż tak wiele.

W tytule recenzji napisałem, iż iPhone 17 nie mógł być dużo lepszy. Dlaczego? Bo Apple odebrałoby ostatnie, nieliczne już argumenty, za zakupem iPhone 17 Pro. W mojej ocenie są nimi jedynie większa ilość pamięci RAM (w przypadku graczy) oraz obecność teleobiektywu (w przypadku każdego miłośnika robienia zdjęć). Producent realnie mógł tutaj rozwiązać problem przygasającego ekranu w pełnym słońcu.

Moim zdaniem to właśnie iPhone 17 jest najlepszym z całej nowej serii telefonów Apple. Uwierzcie, nie ma co przepłacać za droższy model.

Mocne strony:

  • gigantyczne zmiany na lepsze w niezmienionej cenie
  • nareszcie ekran 120 Hz w najtańszym iPhone’ie – z HDR10 i Dolby Vision
  • teraz 256 GB w cenie 128 GB pamięci
  • świetny czas pracy na baterii jak na ten rozmiar
  • przyzwoita jakość zdjęć
  • rewelacyjna jakość wideo z Dolby Vision do 4K i 60 kl./s.
  • ładowanie bezprzewodowe 25 W Qi2

Słabe strony:

  • ekran w intensywnym słońcu gwałtownie się ściemnia
  • brak teleobiektywu jest irytujący
  • aplikacje w pamięci RAM lubią się wyłączać
  • USB-C przez cały czas tylko 2.0
  • ładowanie tylko 27 W
AppleiPhonesmartfony
Idź do oryginalnego materiału