Instagram zyskał właśnie kilka interesujących funkcjonalności. Styczniowa aktualizacja zmienia przede wszystkim podejście do wyglądu profili użytkowników. Pojawiły się również rozwiązania, które według użytkowników stanowią odpowiedź na nadchodzącą blokadę TikToka i próbę przyciągnięcia tamtejszych odbiorców. Nowości co prawda trudno uznać za jakkolwiek rewolucyjne, ale bez wątpienia zostaną dostrzeżone przez wszystkich konsumentów.
Instagram prezentuje się teraz nieco inaczej
Jeśli nic nie ulegnie zmianie, to już jutro (19 stycznia) mieszkańcy Stanów Zjednoczonych stracą dostęp do jednej z najpopularniejszych platform społecznościowych. TikTok w swojej globalnej odsłonie przestanie być dostępny dla amerykańskich obywateli, co oczywiście wzbudza skrajne emocje zarówno wśród internautów, jak i mediów. Swoje trzy grosze postanawiają regularnie dorzucać właściciele innych usług.
- Sprawdź także: Zastąpi TikToka? Kolejna chińska aplikacja podbija rynek
Zacznijmy może od nowości, nad którą prace rozpoczęły się w połowie ubiegłego roku. Wtedy też prowadzono jej ograniczone testy, Meta sprawdzała czy zmiana ma jakikolwiek sens i czy nie wprowadzi przesadnego chaosu. Najwidoczniej wszystko poszło zgodnie z myślą społecznościowego giganta – dlatego też update zaczyna być implementowany u szerszej publiczności. Mowa oczywiście o odświeżonym wyglądzie siatki postów widocznych na każdym profilu.
Dotychczas zdjęcia/filmy prezentowano formie kwadratów i raczej nikt nie wyobrażał sobie, by ten stan rzeczy uległ zmianie. Sam twórca aplikacji (Adam Mosseri) przyznaje, iż ten sposób prezentowania wpisów jest swego rodzaju dziedzictwem i odejście od niego nie jest najprzyjemniejszym doświadczeniem. Trzeba iść jednak z duchem czasu, a sytuacja na rynku wygląda tak, iż sporo treści przesyłanych jest w orientacji pionowej. Zamiast kwadratów znajdziecie więc na swoich profilach… prostokąty. Dzięki temu odbiorcy ujrzą na Waszych kontach więcej contentu. Nie pozostaje nic innego niż przyzwyczajenie się do zmiany, ta powinna zagościć u każdego jeszcze w ten weekend.
Nowości trafiły także do Reels
Jeśli zaś chodzi o dalszą część aktualizacji, to tak naprawdę mówimy o przywróceniu czegoś, co Instagram zlikwidował niemalże sześć lat temu. Chodzi o specjalny feed, gdzie wyświetlane były treści komentowane i lubiane przez obserwowane przez nas osoby. Teraz podobna zakładka wprowadzona została w obrębie sekcji Reels. Użytkownicy otrzymają łatwiejszy dostęp do materiałów, z którymi znajomi weszli w jakąkolwiek interakcję.

Adam Mosseri nie ukrywa, iż chce uczynić Instagram miejscem, gdzie treści są konsumowane niejako wspólnie. Do tego wszystkiego opcja dodawania specjalnych „notatek” do obejrzanego filmiku – ten krótki tekst także zostanie wyświetlony we wprowadzonej właśnie funkcjonalności. Czy jednak historia nie zatoczy koła? Sporo osób prawdopodobnie nie chce, by inni ludzie widzieli wszystkie lubiane/komentowane przez nich filmiki. Czy nowość nie zmniejszy chęci do wchodzenia w interakcję z zawartością wyświetlaną na łamach Reels?
Jedną z przyczyn sukcesu platform pokroju Reels czy TikTok jest ponadto unikalność proponowanych treści. Algorytm działa tam naprawdę nieźle, feed przystosowuje się więc do zainteresowań jednostki i wyświetla materiały mogące się jej spodobać. Obawiam się tym samym, iż nowa zakładka aktywności prędzej czy później stanie się śmietnikiem, do którego nikt nie chce zaglądać wiedząc, iż nie znajdzie tam absolutnie nic ciekawego. Konkurencyjna usługa co prawda pozwala na dzielenie się materiałami w podobny sposób, ale wyświetlane są one sporadycznie – to skuteczniejsze rozwiązanie
- Przeczytaj również: Zmęczony Instagramem? Pixelfed to alternatywa bez reklam
Czas pokaże co z tego wyjdzie. To prawdopodobnie nie ostatni pomysł firmy Meta na rozwój swojej sztandarowej aplikacji – pozostaje czekać na to, jakie inne nowości zadebiutują na łamach 2025 roku.
Źródło: The Verge, Meta / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@purzlbaum)