Na moim nadgarstku od kilku dni spoczywa nowy HUAWEI WATCH FIT 5 Pro i już teraz wiem, iż stanie się (prędzej czy później) przebojem sprzedaży. Dlaczego? Bo był nim każdy poprzedni model z serii Huawei WATCH FIT – na co wskazują statystyki sprzedaży – a ten najnowszy ulepszono pod niemal każdym względem. Co dokładnie się zmieniło? Zobaczcie.
HUAWEI WATCH FIT 5 Pro przeszedł kurację odchudzającą
Jednym z najważniejszych elementów smartwatcha jest ekran, bo to przede wszystkim właśnie na niego spoglądamy podczas noszenia takiego urządzenia. Producent zachował lubianą, prostokątną formę, będącą znakiem rozpoznawczym serii, a przy tym zmniejszył grubość ramek otaczających wyświetlacz. Względem modelu HUAWEI WATCH FIT 4 Pro ramki górna i dolna „schudły” z 2,35 mm do 1,8 mm. Pozwoliło to zwiększyć powierzchnię ekranu z 1,82 do 1,92 cala przy zachowaniu tych samych wymiarów koperty.
Ramki boczne przez cały czas mają 1,8 mm grubości, przez co przed oczami użytkowników zapanuje w końcu symetria. Świetnie. W mojej ocenie w dalszym ciągu jest tu przez cały czas pewne pole do poprawy, ale zegarek prezentuje się lepiej nie tylko od poprzednika, ale i głównego wydawać by się mogło rywala.
HUAWEI WATCH FIT 5 Pro na dobrze oddychającym materiałowym pomarańczowym pasku wygląda świetnie i nosi się wygodnie. Pasek da się dopasować do dużych i małych nadgarstków, co stanowi kolejną zaletę. Do sprzedaży trafi kilka wariantów kolorystycznych smartwatcha na różnych paskach, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Personalizacja nie ogranicza się do tej kwestii, bowiem zmieniać da się naturalnie także tarcze zegarka. W obrębie każdej z nich da się również modyfikować sporo elementów – pól danych, czy kolorów.
Oprócz zmian od strony wizualnej mamy tu też pojemniejszą baterię, poprawiony system ostrzegania przed upadkami i jeszcze dokładniejszy system GNSS Sunflower. Do tego ulepszono czujnik tętna i nasycenia krwi tlenem, pomiar EKG, sztywności tętnic i dwuzakresowy GPS, na którym jak zawsze można polegać. Czujniki są wizytówką Huawei, a z generacji na generację jest w tej kwestii coraz lepiej. Co szalenie istotne, zegarkiem da się płacić zbliżeniowo w sklepach za sprawą nowego systemu płatności Curve Pay.
Tanio i dobrze – to wizytówka Huawei
Na ten moment ceny zdradzić nie mogę, ale mogę zakomunikować, iż jest konkurencyjna w stosunku do Apple Watch Series 11. Skąd to porównanie? To oczywiste: oba smartwatche mają prostokątne koperty, które według badań producenta preferuje niemal 1/3 kobiet i tyle samo mężczyzn. Na rynku jest zapotrzebowanie na takie zegarki, a mało który producent ma je w swojej ofercie. Nic dziwnego, iż zegarki HUAWEI WATCH są w czołówce sprzedaży smartwatchy w Polsce. Pomogły im w tym między innymi kuszące ceny, ale nie tylko.
Od konkurenta ze stajni Apple HUAWEI WATCH FIT 5 Pro różni się korzystniejszym stosunkiem wielkości ekranu do koperty (83 vs 78%), jaśniejszym ekranem LTPO z Always On Display (1-60 Hz), osiągającym jasność szczytową 3000 nitów (2000 nitów w AW Series 11) oraz szafirowym szkłem, dostępnym w przypadku AW Series 11 dopiero w bardzo drogim wariancie w tytanowej kopercie. Swojego konkurenta deklasuje czasem pracy na baterii (do 10 dni) oraz kompatybilnością ze telefonami tak z Androidem, jak i iOS.
Największym wrogiem Huawei będzie paradoksalnie… Huawei
HUAWEI WATCH FIT 5 Pro będzie miał zasadniczą wadę: będzie w dniu polskiej premiery droższy od atrakcyjniej wycenionych modeli poprzedniej generacji. Czy okaże się na tyle dobry, aby w ciemno kupić go zamiast któregoś z poprzedników? Czy usprawniono go na tyle, by nie rozważać kupna starszych wariantów? O tym w detalu opowiem w pełnej recenzji tego urządzenia.
Źródło: mat. własny

3 godzin temu






