HP do tej pory kojarzone było w druku 3D głównie z technologią Multi Jet Fusion (MJF), ale najnowszy ruch firmy pokazuje, iż chce rozszerzyć swoje portfolio o filamentowe rozwiązania typu FDM/FFF. Według All3DP, nowe modele – choć noszą logo HP – przypominają sprzęt znany z oferty 3DGence, co sugeruje, iż firma może bazować na sprawdzonym projekcie.
Celem HP jest zaoferowanie „tańszego punktu wejścia” w zaawansowany druk 3D, który będzie bardziej dostępny dla inżynierów i małych firm niż dotychczasowe maszyny MJF.
Dlaczego ten ruch HP może być przełomowy
Uzupełnienie oferty druku 3D
Dotychczas HP umacniał swoją pozycję w segmencie druku 3D proszkowego dzięki MJF, gdzie proszek polimerowy jest spiekany warstwa po warstwie. Wprowadzenie drukarek FDM oznacza wejście na rynek całkowicie innego typu technologii – opartej na wytłaczaniu filamentów, co otwiera nowe możliwości, zwłaszcza przy prototypowaniu oraz produkcji części konstrukcyjnych.
Skala produkcji dostępna dla szerszej grupy
Dzięki obniżeniu barier wejścia, HP może przyciągnąć klientów, którzy do tej pory nie sięgali po rozwiązania przemysłowe. Firmy, laboratoria badawcze czy małe linie produkcyjne mogą teraz rozważać druk 3D filamentowy od HP jako realną alternatywę. To może zwiększyć konkurencję na rynku i gigant będzie rywalizował z firmami znanymi wyłącznie w świecie druku 3D.
Synergia z istniejącym ekosystemem
HP prawdopodobnie będzie integrowało nowe drukarki FDM z dotychczasowym systemem post-processingu, systemu i materiałów, co umożliwi klientom korzystanie z jednego, spójnego ekosystemu AM (additive manufacturing). Taka strategia może zwiększyć efektywność operacyjną i obniżyć koszty eksploatacji.
Wyzwania i pytania, które stoją przed HP
Choć zapowiedź jest obiecująca, pojawia się szereg pytań. Po pierwsze, czy HP będzie wspierać szeroką gamę filamentów technicznych, takich jak ABS, nylon, czy materiały wysokotemperaturowe. Po drugie, jak będzie wyglądała strategia serwisowa i dystrybucyjna – czy nowe drukarki będą dostępne globalnie, w tym na rynku polskim.
Kolejną kwestią jest to, na ile HP zdywersyfikuje segment – czy nowe urządzenia będą skierowane tylko do przemysłu, czy też do mniejszych pracowni i edukacji. Wreszcie, klienci będą bacznie obserwować, jak HP poradzi sobie z rywalizacją z dotychczasowymi producentami FDM, którzy mają ugruntowaną pozycję.
Przykładowy sprzęt i kontekst
Warto w tym miejscu wspomnieć, iż istnieją już inne drukarki filamentowe FDM o charakterze przemysłowym lub półprofesjonalnym, które mogą być konkurencją dla HP. Przykładem może być HP M2K85A – urządzenie powtarzalne i solidne, choć niekoniecznie w pełni otwarte materiałowo. Wraz z wejściem HP na rynek FDM, użytkownicy zyskują więcej wyboru między maszynami klasy przemysłowej a bardziej budżetowymi, ale profesjonalnymi drukarkami.

Podsumowanie
Ogłoszenie wejścia HP na rynek druku 3D FDM to jedna z ważniejszych wiadomości technologicznych ostatnich miesięcy. To nie tylko rozszerzenie portfolio firmy, ale także potencjalny katalizator zmian w sektorze additive manufacturing. Dzięki temu krokowi HP może pomóc w popularyzacji druku filamentowego – zarówno w środowiskach inżynieryjnych, jak i w małych przedsiębiorstwach.
Będziemy uważnie śledzić rozwój tej strategii: jakie modele trafią na rynek, jakie materiały będą wspierane i jak firma będzie konkurować z obecnymi graczami. To z pewnością istotny moment dla całej społeczności druku 3D.
Źródło: HP Additive Manufacturing
Seb-comp
4 dni temu





