Kiedy słyszę o telefonach z dopiskiem „Lite”, zwykle spodziewam się urządzenia odchudzonego pod względem kluczowych funkcji. Czy Honor Magic8 Lite mnie w tym kontekście pozytywnie zaskoczył, a może wręcz przeciwnie? Z jednej strony mamy tu potężny akumulator, ekran AMOLED i certyfikaty wodoszczelności, a z drugiej plastikową konstrukcję, Androida 15 i nie najszybsze pamięci. Oto moja recenzja tego modelu.
Specyfikacja i cena
Honor Magic8 Lite to telefon, który wyróżnia się przede wszystkim akumulatorem o pojemności aż 7500 mAh. Do tego dochodzi ekran AMOLED o przekątnej 6,79 cala i szczytowej jasności 6000 nitów oraz najwyższa norma odporności na działanie pyłu i wody – IP69K. Sercem urządzenia jest nowy układ Qualcomma – Snapdragon 6 Gen 4, wspierany przez pamięć UFS 3.1. Oferuje on również aparat główny o rozdzielczości 108 MP, łączność 5G, ładowanie przewodowe z mocą 66 W i system Android 15 z nakładką Magic OS 9.
W moje ręce Honor Magic8 Lite trafił w wariancie 8/512 GB, za który w Polsce trzeba zapłacić 1899 złotych. Do wyboru pozostało wersja 8/256 GB za 1699 zł. Pełną specyfikację telefonu znajdziesz poniżej.
Honor Magic8 Lite – specyfikacja techniczna:
Budowa i jakość wykonania
Honor Magic8 Lite to spory telefon. Wiecie, ekran o przekątnej 6,79 cala robi swoje. Jego obsługa jedną ręką jest zatem mało wygodna, zwłaszcza iż to telefon dość śliski. Na szczęście całość nie waży przesadnie dużo (mimo bardzo pojemnej baterii), co ma związek z zastosowanymi w tej konstrukcji materiałami. Te materiały to oczywiście tworzywo sztuczne, z którego wykonano i ramki, i plecki. Zaletą plastiku jest jednak jego większa niż w przypadku szkła odporność na pęknięcia. Na plus jest to, iż choć tylny panel jest śliski, to nie zbiera odcisków palców.
Producent mocno postawił tu na wytrzymałość, bo telefon otrzymał certyfikaty SGS, które mają świadczyć nie tylko jego odporności na upadki z wysokości do 2,5 metra, ale też pyło, i wodo-szczelności. Spełnia on normy IP68 i IP69, a więc powinien przetrwać i zanurzenie w wodzie, i starcie ze strumieniami pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze. HONOR chwali się również szkłem hartowanym chroniącym ekran oraz technologią HONOR Ultra-Bounce Anti-Drop, wykorzystującą płyn nienewtonowski, która ma dodatkowo wzmacniać całą konstrukcję.
Podobnie jak w przypadku Xiaomi Redmi Note 15 Pro, ramki i plecki są tu płaskie, tak jak wyświetlacz. Rogi oczywiście zaokrąglono, a czy wszelkie krawędzie odpowiednio wygładzono, by telefon nie wbijał się w dłoń? Powiem tak: w tej kwestii jest nieco lepiej niż w wymienionym modelu od Xiaomi, ale nie idealnie.
Zawartość ramek jest dość standardowa. U górny znalazły się maskownice głośnika i mikrofonu. Na dole oprócz maskownic są tacka na karty SIM oraz port USB-C. Prawa krawędź ma oczywiście przycisk zasilania i przyciski do zmiany głośności.
Wyspa aparatu ma dużą średnicę ze względu na rozkład obiektywów, natomiast jest dość płaska, więc do wyważenia telefonu nie mam zastrzeżeń. Po położeniu go na płaskiej powierzchni nie chybocze się.
W zestawie z HONORem Magic8 Lite nie dostajemy wiele, bo zawiera on jedynie przewód USB-C, podstawową dokumentację i pin do tacki SIM. Zarówno ładowarkę, jak i etui trzeba dokupić we własnym zakresie.
Wyświetlacz
Jednym z pierwszych elementów, który może Was w tym telefonie kupić, oprócz wytrzymałości, jest właśnie jego ekran. Producent zastosował tutaj panel AMOLED, jak wspomniałam o przekątnej 6,79 cala.
Parametry tego wyświetlacza na papierze wyglądają imponująco. Rozdzielczość 2640 x 1200 pikseli przekłada się na zagęszczenie 427 PPI, co gwarantuje obraz ostry i wyraźny, bez poszarpanych czcionek. Jak to w AMOLEDach bywa, czernie są smoliste, a kontrast nieskończony. Kolory są żywe i nasycone. Co ważne, na platformach takich jak YouTube i Netflix można cieszyć się treściami HDR.
Nie zabrakło też wysokiego odświeżania do 120 Hz, co zapewnia płynność animacji i przewijania interfejsu. Honor tradycyjnie zadbał również o nasze oczy – zastosowano tu przyciemnianie PWM o wysokiej częstotliwości 3840 Hz. Dzięki temu, choćby przy niskiej jasności ekranu, migotanie jest niezauważalne dla oka, co powinno zminimalizować zmęczenie wzroku u osób wrażliwych na ten efekt w ekranach OLED.
A co z jasnością? No właśnie. Ta ma sięgać choćby 6000 nitów. Oczywiście, jak zawsze przypominam – to wartość osiągana punktowo przy wyświetlaniu treści HDR. Ważniejsza na co dzień jest jasność w trybie wysokiej jasności (HBM), która wynosi tu do 1800 nitów. W teorii oznacza to, iż choćby w słoneczny dzień nie powinniśmy być zmuszeni, by szukać cienia, aby odczytać wiadomość czy odtworzyć filmik, który ktoś nam wysłał. Faktycznie, ten panel jest w stanie osiągnąć wysoką jasność. Niestety zdarza się jednak, iż jasność dobierana automatycznie, przynajmniej według mnie, jest zbyt niska (w tym przypadku nie ma to związku z temperaturą telefonu). Podobnie było w przypadku modelu HONOR 400 Pro.
Pod ekranem umieszczono oczywiście nie tylko przedni aparat, ale też optyczny czytnik linii papilarnych. Ten działał na przestrzeni moich testów gwałtownie i bez zarzutu.
Audio
HONOR Magic8 Lite ma głośniki stereo. Jest to jednak układ hybrydowy, gdzie główny przetwornik multimedialny na dolnej krawędzi współpracuje z głośnikiem do rozmów, pełniącym tu podwójną funkcję. Oczywiście, jak to w takich konstrukcjach bywa, górny głośnik gra nieco ciszej od dolnego, ale muszę przyznać, iż ogólny balans dźwięku zachowany jest na całkiem niezłym poziomie.
Samo brzmienie zasługuje na pochwałę. Wokale są czyste i wyraźne, wysokie tony są nieźle odwzorowane, a delikatny bas też jest słyszalny. Dodam też, iż po osiągnieciu standardowych 100% głośności telefon pozwala na włączenie trybu dodatkowego podbicia do aż 400 procent. Ta funkcja faktycznie pozwala podbić głośność, nie sprawiając, by dźwięk stał się nieprzyjemny, ale oczywiście pytanie brzmi, czy to 400% nie powinno być standardowymi stoma procentami, bez komplikowania.
Oprogramowanie i łączność
HONOR Magic8 Lite na premierę niestety nie pracuje pod kontrolą Androida 16 z MagicOS 10. Zamiast tego jest Android 15 z MagicOS 9. Dlaczego, skoro HONOR Magic8 Pro ma na start z Androida 16? No cóż, to wie prawdopodobnie tylko sam producent. Dobra wiadomość jest taka, iż HONOR obiecuje tu 6 lat aktualizacji systemu i 6 lat aktualizacji zabezpieczeń.
MagicOS 9 jest intuicyjny w obsłudze i ma schludny interfejs, natomiast jego stylistyka jest nieco przestarzała. To powiedziawszy, nowsze wydanie nakładki w tym temacie nie zmienia przesadnie dużo. Jest tutaj trochę zbędnych aplikacji i foldery z polecanymi aplikacjami do zainstalowania, ale bez tragedii.
System działa bardzo płynnie, a aplikacje uruchamiają się tu bardzo szybko. Opcji personalizacji nie jest strasznie dużo, bo na przykład systemowe motywy są do wyboru trzy, ale za to możemy w szerokim stopniu zmienić wygląd ekranu blokady, ekranu AOD czy animacji przejścia.
Na pokładzie nie zabrakło oczywiście funkcji AI, choć jest ich mniej niż w przypadku modelu Magic8 Pro. Do dyspozycji mamy między innymi Tłumaczenie z AI, Pisanie z AI i funkcję Magiczny Portal do szybkiego przenoszenia treści między aplikacjami. W edytorze zdjęć można korzystać z Gumki AI, Zwiększania rozdzielczości AI, rozszerzania obrazu i funkcji wycinania.
Jeśli chodzi o łączność, to Magic8 Lite nie oferuje najnowszych standardów, z wyjątkiem 5G, ale wciąż szybkie. Jest Wi-Fi 6, jest Bluetooth 5.2 i NFC. Szkoda, iż port USB to USB-C 2.0, ale za to zamiast z fizycznej karty SIM możemy skorzystać z karty eSIM.
Wydajność
HONOR Magic8 Lite korzysta z układu, który Qualcomm wprowadził na rynek w ubiegłym roku. Nie mam jednak na myśli Snapdragona 8 Elite i tym bardziej 8 Elite Gen 5, a dedykowanego tańszym urządzeniom Snapdragona 6 Gen 4 wykonanego w technologii 4 nm. Oprócz tego telefon używa 8 GB pamięci RAM LPDDR4x oraz 512 GB pamięci wewnętrznej w standardzie UFS 3.1
Jak już wspomniałam, podczas codziennego użytkowania HONOR Magic8 Lite działa bez zarzutu, mimo starszych standardów pamięci. A jak wypada w benchmarkach? Zrzuty ekranu z wynikami umieściłam poniżej.
Ten telefon ewidentnie nie należy do tych najwydajniejszych. W jego przedziale cenowym trudno oczekiwać jednak dużo większej mocy obliczeniowej, a i tak jest on wydajniejszy niż poprzednik. Do codziennego użytkowania to co oferuje wystarcza, ale o ile chcielibyście grać w wymagające gry na wysokich ustawieniach, to sięgnijcie po inny model.
Throttling tu w zasadzie nie istnieje, co pokazał 3D Mark Wild Life Extreme Stress Test. Podczas zwykłego użytkowania również nie czułam by telefon się nagrzewał.
Bateria – w tym temacie HONOR Magic8 Lite więcej niż daje radę
HONOR Magic8 Lite ma akumulator o jeszcze pokaźniejszych parametrach niż HONOR Magic8 Pro. Jego pojemność to bowiem aż 7500 mAh. Czas pracy tego telefonu jest zatem bardzo długi, a ładować trzeba go rzadko. W moim teście odtwarzania wideo z YouTube wytrwał aż 25 godzin i 40 minut. Osobiście spodziewałam się lepszego wyniku względem flagowego modelu, ale być może w tym temacie zawiniła starsza nakładka bez najnowszych optymalizacji, bo podczas odtwarzania wideo brak technologii LTPO nie ma aż tak dużego znaczenia.
Ładowanie może się tu odbywać z mocą 66 W. W rezultacie potrzeba około 70 minut, by uzupełnić energię telefonu od 0 do 100 procent. Przy takiej pojemności nie jest to zły wynik.
Możliwości fotograficzne
Zestaw aparatów w Honorze Magic8 Lite może wywoływać mieszane odczucia. Z jednej strony mamy tu bowiem aparat główny o rozdzielczości aż 108 MP. Z drugiej towarzyszy mu tylko aparat ultraszerokokątny o rozdzielczości 5 MP, a aparat przedni to jednostka o rozdzielczości 16 MP. Ale wiecie co? Mnie to odpowiada.
Ten główny obiektyw nie należy do tych najmniejszych i ma optyczną stabilizację obrazu. Wypada całkiem dobrze, zwłaszcza za dnia, dopóki nie skorzystamy z zoomu. Ultraszerokokątny pozostawia sporo do życzenia, jak to często bywa zwłaszcza w tańszych telefonach, ale osobiście nie korzystam z takiego obiektywu rzadko. Nie oczekiwałam zaś, by telefon za te pieniądze miał teleobiektyw, więc jego brak mi nie przeszkadza. Za to cieszy mnie, iż producent nie zastosował tu żadnego bezsensownego aparatu 2 MP do zdjęć makro, który byłby po prostu bezużyteczny.
Aparat przedni mimo swoich parametrów również wypada nieźle. Szkoda, iż brak mu autofokusa, ale to jedyny większy mankament.
Więcej zdjęć z tego telefonu zostawiam Waszej ocenie poniżej.

Nagrywanie wideo
HONOR Magic8 Lite umożliwia nagrywanie wideo maksymalnie w rozdzielczości 4K przy 30 klatkach na sekundę, a przynajmniej głównym aparatem. Aparat ultraszerokokątny ogranicza rozdzielczość do 1080p, podobnie jak aparat przedni. Jakość obrazu jest tu ok (choć daleko tu do 4K z flagowców), ale jego stabilizacja mogłaby być o wiele lepsza.
Podsumowanie: Czy HONOR Magic6 Lite to telefon, który warto kupić?
Honor Magic8 Lite to telefon z pewnymi wadami, ale jednak taki, który ma na siebie pomysł. Nie jest to demon prędkości dla graczy i ma prosty zestaw aparatów, ale podczas codziennego użytkowania działa płynnie, a jego aparat główny i przedni wypadają zaskakująco dobrze. Poza tym to wytrzymałe urządzenie w niepozornej, plastikowej obudowie o wysokiej wytrzymałości, spełniające choćby normę IP69K.
Do tego dochodzą potężny akumulator efektywnie wykorzystywany przez system, ekran AMOLED oraz obietnica 6 lat aktualizacji – i systemu, i zabezpieczeń. Czy cena startowa jest tu adekwatna do oferowanych możliwości? Oczywiście najlepiej skorzystać albo z tej promocji, która obowiązuje na premierę, albo poczekać do kolejnej, ale moim zdaniem tak, pod warunkiem, iż jesteście świadomi kompromisów. jeżeli zależy Wam głównie na wydajności w grach lub kompletnych możliwościach foto i wideo, być może powinniście poszukać innego modelu, najlepiej z wyższej półki cenowej, ale jeżeli priorytetem jest dla Was czas pracy i wysoka wytrzymałość, to weźcie ten model pod uwagę.
Mocne strony:
- Rewelacyjny czas pracy na baterii
- Bardzo dobry wyświetlacz AMOLED
- Wysoka wytrzymałość oraz pyło- i wodoszczelność
- Długie wsparcie producenta
- Dobry aparat główny z OIS oraz przedni
- Obsługa kart eSIM
- Brak throttlingu
- Wysoka płynność działania podczas codziennego użytkowania
- Dobre głośniki stereo
- Ładowanie 66 W
Słabe strony:
- Kiepski aparat ultaszerokokątny
- Śliska obudowa
- Przeciętna stabilizacja wideo
- Android 15 a nie 16 na start
- Problemy z automatyczną jasnością
- Zbyt niska wydajność dla wymagających gier

3 godzin temu






