Firma Google dorzuciła do AI kolejną cegiełkę, ale tym razem sprawa jest ciekawsza niż zwykła prezentacja „modelu do wszystkiego”. Gemini Omni Flash ma brać wideo, obraz, tekst i dźwięk, a potem przerabiać materiał w locie, bez żonglowania osobnymi narzędziami do edycji. Na papierze brzmi to jak znacznie wygodniejszy montaż. W praktyce chodzi o coś większego, czyli o przejęcie kontroli nad tym, jak dziś powstają krótkie formy wideo.