Przez wiele lat producenci sprzętu audio przyzwyczaili nas do jednego scenariusza. Głośnik miał przede wszystkim dobrze grać, a najlepiej jeszcze dać się schować za telewizorem, w rogu salonu albo pomiędzy książkami na regale. O jego wyglądzie myślało się dopiero na końcu. Tymczasem współczesne mieszkania zmieniły się równie mocno jak sama elektronika. Coraz częściej oczekujemy, iż urządzenia będą nie tylko funkcjonalne, ale też staną się częścią przestrzeni, w której żyjemy.