Finał koszmarnych cen pamięci RAM? Corsair testuje tanie układy z Chin

8 godzin temu

Jeśli w ostatnich miesiącach składałeś komputer, doskonale wiesz, iż ceny pamięci RAM i dysków SSD poszybowały w kosmos. Na horyzoncie pojawiła się jednak nadzieja, i to z dość nieoczekiwanego kierunku.

Znany producent sprzętu dla graczy, marka Corsair, rozpoczął testy modułów DDR5 opartych na chińskich podzespołach. Różnica w cenie jest kolosalna, ale zanim odtrąbimy koniec rynkowego kryzysu, musimy wziąć pod uwagę jakość krzemu i… wielką politykę.

Chińczycy wchodzą na salony. Pamięci o połowę tańsze od konkurencji

Przez lata rynek pamięci operacyjnych był zabetonowany przez wielką trójkę: Samsunga, SK Hynix oraz Micron. Sytuacja zaczyna się jednak powoli zmieniać. Firma ChangXin Memory Technologies (CXMT) urosła w siłę i kontroluje już blisko 8 proc. globalnego rynku DRAM. Równolegle inny chiński gracz, YMTC, zagarnął dla siebie kilkanaście procent tortu w segmencie pamięci flash (NAND).

Te liczby mają potężne przełożenie na nasze portfele. Z rynkowych raportów wynika, iż moduły DDR5 bazujące na kościach CXMT są wyceniane na około 150 dolarów. Dla porównania, odpowiedniki od globalnych gigantów potrafią kosztować od 300 do 400 dolarów. Samo pojawienie się tak taniej alternatywy w portfolio potężnej marki, jaką jest Corsair, daje producentom komputerów świetną kartę przetargową do negocjowania niższych stawek z dotychczasowymi dostawcami.

Niska cena to nie wszystko. Liczy się niezawodność i skala

Samo wypuszczenie na rynek testowej serii modułów RAM nie zdetronizuje obecnych liderów. Producenci pecetów i serwerów patrzą na coś więcej niż tylko cyferki na fakturze. Kluczowa jest stabilność działania, dopracowane oprogramowanie układowe (firmware), kompatybilność i długoterminowa niezawodność. W tych kwestiach chiński sprzęt wciąż musi udowodnić swoją wartość w bojowych warunkach.

Poważnym wyzwaniem pozostaje również sama produkcja. Aby trwale obniżyć globalne ceny elektroniki, CXMT musi udowodnić, iż potrafi utrzymać odpowiedni uzysk z wafli krzemowych przy masowej, nieprzerwanej produkcji. Kilka tańszych zestawów na półkach sklepów komputerowych zirytuje Samsunga, ale to stabilny i potężny łańcuch dostaw jest tym, co ostatecznie zmienia rynkowe reguły gry.

Wojna handlowa może zablokować napływ taniej elektroniki

Nawet jeżeli azjatyckie kości RAM okażą się bezawaryjne, nad całym rynkiem wisi widmo globalnej polityki. Administracja w Waszyngtonie od miesięcy rzuca kłody pod nogi chińskim producentom półprzewodników, blokując im dostęp do najnowocześniejszych zachodnich technologii. YMTC już znajduje się na amerykańskiej czarnej liście, a CXMT również zostało wciągnięte w ten eksportowy konflikt.

Pamięci komputerowe są zbyt kluczowym elementem branży IT, by przeszły pod radarami władz. Należy się spodziewać, iż jeżeli tanie podzespoły z Chin zaczną realnie zagrażać zachodnim korporacjom, gwałtownie staną się celem kolejnych zaporowych ceł. Mimo to, presja rośnie. jeżeli wschodnie fabryki utrzymają tempo produkcji, w najbliższych miesiącach powinniśmy wreszcie zobaczyć zauważalne spadki cen na półkach z elektroniką. Niestety, na to iż będzie tanio jak przed debiutem ChatGPT liczyć nie możemy.

Nowy Alienware 15 to rynkowe nieporozumienie. Koncern Dell każe przepłacać za kultowe logo

Jeśli artykuł Finał koszmarnych cen pamięci RAM? Corsair testuje tanie układy z Chin nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału