ASML, niekwestionowany lider w produkcji zaawansowanych maszyn do wytwarzania chipów, przekroczył historyczną barierę wyceny rynkowej. W czwartek kapitalizacja spółki przebiła poziom 500 miliardów dolarów. Gwałtowny wzrost notowań to bezpośrednia reakcja na ogłoszenie przez TSMC – największego klienta holenderskiej firmy – planów inwestycyjnych, które znacznie przewyższyły oczekiwania analityków.
Euforia na giełdzie jest efektem decyzji tajwańskiego TSMC o drastycznym zwiększeniu nakładów inwestycyjnych (CAPEX) na rok 2026. Firma planuje wydać od 52 do 56 miliardów dolarów, co jest kwotą znacznie wyższą od rynkowego konsensusu, który zakładał wydatki na poziomie 46 miliardów dolarów. Oznacza to, iż na rynek może trafić choćby o 21% więcej kapitału przeznaczonego m.in. na zakup sprzętu do produkcji półprzewodników, co jest doskonałą wiadomością dla ASML.
Europejski król giełdy
Reakcja inwestorów była natychmiastowa. Akcje ASML wzrosły w czwartek o 5,4%, co sumuje się do imponującego wzrostu o 24% tylko w samym styczniu. Tym samym firma umocniła swoją pozycję jako najbardziej wartościowe przedsiębiorstwo w Europie. Zwiększone wydatki TSMC nakładają się na rosnące zapotrzebowanie ze strony producentów pamięci, takich jak Micron czy koreańskie Samsung i SK Hynix, którzy walczą z „wąskimi gardłami” w produkcji pamięci niezbędnych dla systemów AI.
Mimo entuzjazmu, ASML zachowuje ostrożność w krótkoterminowych prognozach. Firma, która ma opublikować wyniki za czwarty kwartał 28 stycznia, dotychczas zapowiadała na rok 2026 jedynie umiarkowany wzrost lub wręcz płaską sprzedaż. Analitycy tłumaczą to relatywnie wolnym tempem budowy nowych fabryk w porównaniu do eksplodującego popytu na rozwiązania AI. Jednak analitycy zwracają uwagę, iż agresywne plany inwestycyjne TSMC znacząco poprawiają perspektywy ASML w dłuższym horyzoncie – szczególnie na rok 2027 i kolejne lata, sugerując przyspieszenie procesów budowlanych po stronie tajwańskiego giganta.

3 godzin temu






