Drugi ekran na pleckach powraca. Xiaomi pokazuje odważną odpowiedź na iPhone’a

3 godzin temu

Premiera i start przedsprzedaży iPhone’a 18 Pro wyraźnie podkręciły tempo na rynku mobilnym. Xiaomi nie zamierza czekać i oficjalnie zapowiada, iż jeszcze w tym miesiącu rzuci wyzwanie gigantowi z Cupertino, prezentując serię Xiaomi 18 Pro. Z pierwszych zapowiedzi wynika jedno: chiński producent ponownie postawi na swój znak rozpoznawczy – wyrazisty, dodatkowy wyświetlacz.

Nie obejdzie się jednak bez niespodzianek. Według nieoficjalnych doniesień podstawowy Xiaomi 18 nie pojawi się na scenie w najbliższych dniach – jego debiut przesunięto na później. Cała uwaga skupi się więc na dwóch mocniejszych graczach: Xiaomi 18 Pro oraz topowym Xiaomi 18 Pro Max. Brzmi znajomo?

The new Xiaomi 18 Pro series brings a brand new, versatile rear display.

It will be announced later this month! pic.twitter.com/l7ZEWYCb0E

— Alvin (@sondesix) September 15, 2026

Choć premiera w Chinach ma odbyć się jeszcze w tym tygodniu, dokładny termin wciąż pozostaje tajemnicą. Więcej szczegółów na temat nowych urządzeń ma jednak pojawić się w sieci w ciągu najbliższych godzin.

Pomysł, który okazał się czymś więcej niż ciekawostką

Osoby, które nieco bardziej interesują się technologicznymi nowinkami, powinny doskonale kojarzyć bryłę Xiaomi 17 Pro Max – mimo iż poprzednia generacja była przeznaczona stricte na rynek chiński. Wszystko za sprawą charakterystycznego, dodatkowego ekranu umieszczonego na szerokiej wyspie aparatów. Patrząc na pierwszą zapowiedź Xiaomi 18 Pro, trudno oprzeć się wrażeniu, iż to właśnie ten element ponownie skradnie całe show.

Korzenie tego projektu sięgają modelu Xiaomi 11 Ultra, w którym umieszczono niewielki ekran zapożyczony z opaski Mi Band. Tamto rozwiązanie służyło jednak tylko do podglądu krótkich powiadomień. W tym wypadku mamy do czynienia z pełnoprawnym panelem, który bezpośrednio wtopiono w podwójny układ optyczny. Dwa obiektywy wystają z tafli ekranu, trzeci natomiast ulokowano na dole – inaczej niż w iPhone’ach, gdzie trzecie oczko znajduje się z boku.

zeszłoroczny Xiaomi 17 Pro / źródło: Xiaomi

Choć taki dodatek pierwotnie mógł wydawać się ryzykownym eksperymentem, statystyki zeszłorocznego Xiaomi 17 Pro pokazują coś innego. Według danych producenta użytkownicy wchodzili w interakcję z kartami aplikacji na tylnym panelu ponad 4 miliony razy dziennie.

Sztuczna inteligencja i bezkompromisowe cyfry w benchmarkach

W oficjalnym materiale wideo udostępnionym w serwisie Weibo widzimy krótką animację z napisem „Generowanie”. Może to wskazywać na fakt, iż tylny ekran miałby oferować bezpośrednie generowanie treści przez sztuczną inteligencję. Według nieoficjalnych doniesień, na ramie obudowy ma pojawić się też nowy, fizyczny przycisk akcji, którego zadaniem będzie właśnie sprawna obsługa funkcji AI.

Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują na to, iż za wydajność nowej serii Xiaomi 18 Pro odpowiadać będzie procesor Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro. W bazie Geekbench pojawił się już model 18 Pro Max – oznaczony kodem M154FF. Urządzenie osiągnęło 3582 punkty w teście pojedynczego rdzenia oraz 12 247 punktów w teście wielordzeniowym.

Xiaomi 18 Pro M154FF has surfaced on Geekbench with Qualcomm’s next flagship chip and it will feature a camera-integrated rear display.

Model: M154FF
Chip: Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro (SM8975)
8-core CPU:
→ 2× cores @ 5.01GHz
→ 3× cores @ 4.03GHz
→ 3× cores @… pic.twitter.com/mRCKbpgWYV

— Abhishek Yadav (@yabhishekhd) September 16, 2026

Interesująco zapowiada się również zaplecze fotograficzne przygotowane wspólnie z marką Leica. Z przecieków wynika, iż na pokładzie znajdzie się podwójna sekcja aparatów o rozdzielczości 200 Mpix. Główny moduł optyczny Leica Summilux ma być wyposażony w fizyczną zmienną przysłonę o zakresie f/1,67-f/2,4, co pozwoli precyzyjniej dostosowywać ilość światła w zależności od warunków.

Co premiera Xiaomi 18 Pro oznacza dla polskich klientów?

Choć chińska premiera ma się odbyć już w najbliższych dniach, ostatnie doniesienia wskazują, iż Xiaomi 18 Pro Max tym razem może trafić również na rynek europejski. Miałoby to jednak odbyć się w odstępie co najmniej kilku tygodni od debiutu w Chinach. W przypadku poprzedniej, zeszłorocznej generacji w ogóle nie było o tym mowy.

Jeśli te plotki ostatecznie się potwierdzą, Xiaomi 18 Pro Max będzie pierwszym od lat telefonem Xiaomi z dopiskiem „Pro”, który opuści rynek chiński. Wydaje mi się również, iż na tle tegorocznych iPhone’ów, w których wizualnie raczej kilka się zmieniło, nowa propozycja od Xiaomi mogłaby wzbudzić naprawdę sporo zainteresowania.

Sporo jeszcze niejasności, wątpliwości i pytań. Musimy czekać na kolejne porcje oficjalnych komunikatów.

Źródło: Gizmochina, profile „Alvin” i „Abhishek Yadav” w serwisie X / Zdj. otwierające: Xiaomi

smartfonyXiaomi
Idź do oryginalnego materiału