
Bierzesz do ręki telefon, a światła w chałupie wariują – brzmi jak początek horroru, prawda? No i ten przypadł właśnie w udziale posiadaczom iPhone’ów. Z winy Google’a.
Coraz więcej osób interesuje się sprzętami z kategorii smart home, do których zaliczamy zarówno sprzęty AGD, jak i najróżniejsze gadżety. Dla wielu podwalinami inteligentnego domu jest podpięte do internetu oświetlenie, którym można zarówno sterować z poziomu telefona, jak i automatyzować jego włączanie i wyłączanie się, moc oraz barwę.
Sam miałem już kilka takich smart-żarówek i sobie je niezwykle cenię, ale jakby zaczęły się w nocy nieproszone zapalać i gasnąć, to pewnie poczułbym się jak bohater serialu „Stranger Things”. Niestety w przypadku niektórych posiadaczy iPhone’ów właśnie coś takiego ma miejsce, ale winy za to nie ponosi Apple, tylko… jego największy rywal.
Google Home na iPhone’y świruje
Apka od Google’a do obsługi sprzętów z kategorii smart home ma dziwny błąd, który wpływa na podpięte do sieci oświetlenie. Wystarczy jedynie otworzyć aplikację w wersji na iPhone’y (lub iPady), aby żarówki i inne źródła światła w domu zaczęły się niepotrzebnie i nieoczekiwanie świecić.
Jakby mnie to spotkało, to pewnie podskoczyłbym z wrażenia i mogłoby mi zając chwilę, zanim bym załapał, co tu się tak adekwatnie wydarzyło. Osoby, które tego buga napotkały, mają przy tym niemały problem – bo z poziomu apki na iPhone’a nie da się tych świateł zgasić, bo po sekundzie zapalają się znów. Błędne koło.
Nie dotyczy to w dodatku akcesoriów np. wyłącznie od jednej firmy, tylko w zasadzie wszystkich. Użytkownicy zgłaszają, iż wariują im sprzęty od takich marek Philips Hue, Govee, Tapo i Kasa. Błędy występują przy tym zarówno przy połączeniu bezpośrednim, jak i poprzez mostki smart home.
Google Home, go home!
Co zaś w tej sprawie najciekawsze, to podobnego błędu nie ma… Google Home w wersji na Androida, czyli system od Google’a. Użytkownicy mogą spróbować zgasić światła z poziomu urządzenia z tym systemem, przeglądarki internetowej lub po prostu… odpiąć je od prądu i podłączyć po zgaszeniu aplikacji.
Jeśli korzystamy wyłącznie z paru smart-żarówek, to pewnie możemy się bez aplikacji Google Home obejść, póki usterka nie zostanie załatana, ale osoby, które mają więcej sprzętów z kategorii smart home i zdecydowały się na ekosystem Google’a mają problem. Pozostaje im jedynie czekać na łatkę.
Sprawdź inne nasze teksty poświęcone usługom Google’a:
A co może być powodem usterki? Możliwe, iż to przypadek i korelacja, która nie oznacza przyczynowości, ale na początku sierpnia rozpoczęła się integracja Google Home ze sztuczną inteligencją Google Gemini. Znając życie, to przy wdrożeniu AI w ramach tej usługi coś po prostu poszło nie tak.
I tak szczerze? Wcale bym się nie zdziwił i mam już naprawdę po dziurki w nosie tej całej sztucznej inteligencji!
Grafika główna wygenerowana z pomocą AI







