DJI Osmo 360 powraca w wielkim stylu. Jest lepiej, niż oczekiwaliśmy

2 godzin temu

Pamiętacie czasy, gdy jedna rysa na wypukłym szkle kamery 360 stopni oznaczała koniec zabawy i kosztowną naprawę całego urządzenia? DJI wraca na rynek z drugą generacją swojego sferycznego sprzętu i pokazuje, iż potrafi wyciągać wnioski z błędów całej branży. Zaprezentowany na targach IFA 2026 model Osmo 360 II przywozi wymienne obiektywy, potężną, jednocalową matrycę i jakość obrazu, która obnaża słabości dotychczasowych standardów.

Do tej pory rysa na wypukłym szkle kamery sferycznej oznaczała zwykle kosztowną naprawę. DJI podszedł do tematu praktycznie i w nowej odsłonie kamery Osmo 360 zastosował modułową konstrukcję z wymiennymi obiektywami. Są one pokryte ultratwardą powłoką, ale jeżeli w terenie uda się wam je zniszczyć, po prostu wykręcacie uszkodzony element i montujecie nowy. Dodatkowo nie trzeba martwić się o wolne karty pamięci, bo na pokładzie znalazło się fabrycznie wbudowane 105 GB szybkiej przestrzeni na pliki. Wbudowany akumulator pozwala na 100 minut ciągłego nagrywania. Z kolei szybkie ładowanie uzupełnia energię do 80 procent w zaledwie 22 minuty.

Większa matryca i nocne nagrywanie bez ziarna w DJI OSMO 360 II

Sercem nowego modelu jest kwadratowa matryca o rozmiarze 1 cala. DJI podkreśla, iż taka konstrukcja zwiększa wykorzystanie sensora o 25 procent, co bezpośrednio przekłada się na jakość rejestrowanego materiału. Sprzęt nagrywa sferyczne wideo w rozdzielczości 8K przy 60 klatkach na sekundę, zachowując ostrość choćby przy dynamicznych ujęciach. Znaczna poprawa nastąpiła również w kwestii pracy po zmroku. Nowy algorytm AI SuperNight 2.0 ma skutecznie usuwać szumy, dzięki czemu nocne kadry nadają się do profesjonalnego montażu, a nie tylko do domowego archiwum.

DJI Osmo 360 II jest już dostępna w przedsprzedaży. Źródło: DJI

Nowe DJI Osmo 360 II to sprzęt mocno uniwersalny. Kamera wytrzymuje zanurzenie w wodzie do głębokości 10 metrów bez żadnej dodatkowej obudowy i normalnie funkcjonuje przy 20-stopniowym mrozie. Rozbudowana stabilizacja i magnetyczne mocowania mają sprawiać, iż urządzenie sprawdza się nie tylko przy sportach ekstremalnych. To także narzędzie do rejestrowania spokojnego spaceru w górach, wędrówki nocą po mieście, dłuższego biegania czy chociażby jako zaawansowany rejestrator podczas jazdy samochodem.

Oto polskie ceny nowej kamery DJI

DJI mocno usprawniło również sam proces edycji i zgrywania plików. Na obudowie umieszczono moduł NFC, za pomocą którego wystarczy zbliżyć telefon, aby połączyć się z aplikacją Mimo. Funkcja Spotlight Follow automatycznie utrzymuje wybrany obiekt w centrum kadru, niezależnie od tego, jak mocno obracamy kamerą na statywie. Eliminuje to konieczność żmudnego kadrowania w postprodukcji. Sprzęt łączy się też bezprzewodowo z całą rodziną zewnętrznych mikrofonów DJI Mic. Z kolei cztery wbudowane w korpus mikrofony same z siebie tłumią szum wiatru.

Kamera jest już dostępna w przedsprzedaży, z planowaną wysyłką od 15 września. Wersja Standard Combo kosztuje 2749 zł, zaś Adventure Combo 3449 zł.

Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: DJI

Idź do oryginalnego materiału