Jabra PanaCast U30 zaleje biura. W końcu video bar, który nie kosztuje kroci – test

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Do niedawna profesjonalny zestaw do sal konferencyjnych, nagrywający wiele osób, kosztował kilkanaście tysięcy złotych. Jabra PanaCast U30 wyłamuje się z tego cennika, generując dla polskich firm znaczne oszczędności.

Zdecydowana większość pracowników korporacji zetknęła się z PanaCastem od Jabry. choćby nieświadomie. Zestawy do sal konferencyjnych duńskiej marki stanowią wyposażenie 80% firm z listy Fortune 500. o ile należysz do wielkiej organizacji, macie rozbudowaną salę konferencyjną i prowadzicie video calle na wiele osób jednocześnie, to jest duża szansa, iż nagrywa was właśnie PanaCast.

Takie urządzenia – zwane video barami – nie są tanie. Wydany rok temu Jabra PanaCast 40 VBS w pełnym zestawie z panelem sterującym kosztuje prawie dziesięć tysięcy złotych. Samą kamerę można kupić taniej, za nieco ponad sześć tysięcy. Wciąż potężna suma, która stanowi odczuwalny koszt dla wielu polskich przedsiębiorstw. No ale jaka jest alternatywa? Kamerka w laptopie?

Jak cię widzą, tak cię piszą – znane polskie przysłowie dobrze rysuje trudną sytuację firm i organizacji

Albo kupujesz do sali konferencyjnej zestaw za prawie dziesięć tysięcy, albo korzystasz z kamerki USB. Tego typu dylemat musi rozwiązać wielu polskich przedsiębiorców. Mają świadomość, iż zbytnia oszczędność może wpłynąć na postrzeganie firmy. Grupa pracowników, ściśnięta w wąskim obiektywie kamerki internetowej, będzie wyglądać niepoważnie. A postrzeganie organizacji przez partnerów i otoczenie jest kluczowe.

Jeżeli przedsiębiorca nie ma węża w kieszeni, to i tak pojawia się inny problem – wielkie sale konferencyjne świecące pustkami. Z badania z 2025 r. dowiedzieliśmy się bowiem, iż większość pracowników preferuje małe i średnie pomieszczenia podczas wideo-rozmów. Dlatego wielkie sale często straszą pajęczynami, albo zmieniają swoją funkcję, stając się stołówkami, pomieszczeniami socjalnymi czy magazynami.

Mając to na uwadze, Jabra wprowadza na rynek video bar Jabra PanaCast U30 – pierwszą tak małą, tak przystępną cenowo profesjonalną kamerę do wideo-konferencji w ofercie duńskiego producenta. Kosztuje ćwierć ceny klasycznego zestawu, jest banalnie prosta w obsłudze, a efekt podczas video-calli pozostaje w pełni profesjonalny. Gdzie jest haczyk? Po dwóch tygodniach testów chętnie o nim opowiem.

W cenie 3599 zł, Jabra PanaCast U30 to najbardziej przystępna kamera do wideo-rozmów w ofercie Duńczyków

Co dostajemy za 3599 zł? Nowy video bar Jabry pod wieloma względami jest taki sam jak znacznie droższy model PanaCast 40 VBS: nagrywa w rozdzielczości 3840 na 1080 pikseli (4K), ma sześć mikrofonów ściągających dźwięk kierunkowo, wbudowany głośnik duplex do dwukierunkowej komunikacji, inteligentne kadrowanie skupiające się na rozmówcy, wirtualnego reżysera, konsolę administratora oraz cyfrowy zoom x3 bez drastycznej utraty jakości.

Fundamentalna różnica dotyczy optyki oraz kadru. W przeciwieństwie do starszego i droższego brata, nowy Jabra PanaCast U30 otrzymał tylko jedno szerokokątne „oko” na świat. Co za tym idzie, nagrywa treści z maksymalną szerokością 120 stopni, podczas gdy droższy model rejestruje wideo w aż 180 stopniach. Za to oba urządzenia utrzymują focus na maksymalnie sześciu uczestnikach rozmowy po naszej stronie.

Czy redukcja ze 180 do 120 stopni to duża wada? Odpowiem jak rasowy ekspert: to zależy. jeżeli w sali konferencyjnej masz bardzo szeroki stół i siadacie po obu jego stronach jak najbliżej kamery – może pojawić się problem. jeżeli jednak są to standardowe meble biurowe, kamera raczej na pewno obejmie wszystkich rozmówców. W większości przypadków 180 stopni to bowiem dużo za dużo, co maskuje zoom, automatyczne kadrowanie oraz inteligentny focus na rozmówcy.

Aby zobrazować, jak wiele to jest 120 stopni, spójrzcie na mój zrzut ekranu. Widzicie na nim niemal pełen kadr, uzyskany przez Jabra PanaCast U30, w około 110 stopniach. Możecie z takiego korzystać podczas rozmowy za pośrednictwem Microsoft Teams, Zooma czy innej platformy. jeżeli kamera stanie w małym lub średnim pomieszczeniu, zapas przestrzeni jest pokaźny. Ciasno zaczyna się robić dopiero przy 5-6 osobach. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy tylu pracowników bierze aktywny udział w wideokonferencji z sali. No i czy wasza sala jest szersza niż mój gabinet.

Istotny haczyk w przypadku atrakcyjnego cenowo modelu PanaCast U30 to sposób działania – BYOD. Co to znaczy?

BYOD – bring your own device – oznacza, iż kamera nie działa samodzielnie. Łączy się natomiast kablem USB-C z dowolnym urządzeniem zewnętrznym. Najczęściej będzie to biurowy laptop, ale może być to być także komputer stacjonarny czy tablet. Kompletny zestaw do działania wygląda następująco:

  • Laptop/tablet – urządzenie sterujące, uruchamiamy tu np. Zooma
  • Kamera Jabra PanaCast U30 – rejestruje obraz i dźwięk, głośnik
  • Telewizor/monitor – wyświetla rozmówców po drugiej stronie

Co ciekawe, droższy Jabra PanaCast 40 VBS także może działać w trybie BYOD, ale do tego posiada tryb samodzielny, napędzany przez wbudowanego Androida 13 oraz tablet sterujący. Tańszy Jabra PanaCast U30 również ma pod maską Androida 13, ale nie posiada samodzielnego trybu. Oznacza to, iż do sali konferencyjnej zawsze trzeba przyjść z własnym laptopem, albo podłączyć U30 do jakiegoś stacjonarnego komputera.

W praktyce nie jest to duży problem, bo wielu pracowników i tak PREFERUJE uruchamianie takich narzędzi jak Microsoft Teams czy Zoom na własnych urządzeniach biurowych. Część organizacji choćby nie wie, iż ich zestawy do wideokonferencji posiadają tryb samodzielny, bez konieczności podłączania komputera. W przypadku Jabra PanaCast U30 zamiast interfejsu użytkownika na ekranie telewizora/monitora pojawia się tapeta prosząca o podłączenie urządzenia USB-C. W późniejszej aktualizacji Jabra zamierza dodać możliwość wdrażania własnych tapet, na przykład wykorzystujących identyfikację wizualną firmy.

Konfiguruję Jabra PanaCast U30 po raz pierwszy. Nie jestem administratorem, ale poradziłem sobie błyskawicznie

Nieco ponad sześć minut. Tyle czasu zajęło mi doprowadzenie video bara do stanu gotowości. Najwięcej czasu spędziłem na podłączaniu mojego prywatnego, niezwykle nieporęcznego kabla HDMI w odmętach za telewizorem. Potem wystarczy podłączyć HDMI, kabel zasilania oraz kabel USB-C do kamery i to w zasadzie tyle. Urządzenie samo się uruchamia, wita żółtym logo Jabra, po czym pokazuje ekran pomagający podłączyć się do sieci.

Tu ważna adnotacja: połączenie z siecią nie jest konieczne. Służy do aktualizacji systemu oraz dostępu do narzędzi administratora, ale także bez tego połączymy się na Teamsach czy Zoomie. Wystarczy laptop z dostępem do WiFi. jeżeli więc konfigurujemy urządzenie za pięć dwunasta, na moment przed ważnym callem, zdążymy wykonać połączenie w oparciu o prosty mechanizm plug-and-play, z wykorzystaniem biurowego notebooka.

Przyłączyć się do sieci jednak warto, ponieważ panel administratora zapewnia dostęp do wielu ustawień. Od tych z zakresu bezpieczeństwa, po jakość samego wideo oraz takie rozwiązania jak automatyczne kadrowanie, automatyczne przełączanie na aktualnego rozmówcę czy podążanie za ruchem. Podobne narzędzia można także aktywować z poziomu samych programów do wideorozmowy.

W praktyce Jabra PanaCast U30 jest równie skuteczny, co droższy i szerszy video bar od Jabry

Jeśli chodzi o automatyczne kadrowanie, podążanie za ruchem czy liczenie rozmówców po naszej stronie, tańszy U30 działa tak samo dobrze, co droższy model. Nie odnotowałem żadnych odczuwalnych opóźnień. Kamera świetnie ściąga dźwięk, sześć mikrofonów w małym pomieszczeniu radzi sobie doskonale. Dwukierunkowy głośnik także jest bardziej niż wystarczający na małą salę konferencyjną.

Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to odczuwalnie gorsza jakość obrazu przy słabym nasłonecznieniu. Ale to problem charakterystyczny dla domowych testów, który raczej nie występuje w salach konferencyjnych, wyposażonych w standardowe sztuczne oświetlenie.

Same doświadczenia podczas korzystania z video bara są jak najbardziej premium. Wirtualny reżyser Jabry, dopasowujący szerokość obrazu do położenia uczestników w pomieszczeniu, a także kadrujący aktualnego rozmówcę, to coś, co choćby w 2026 r. robi wrażenie. o ile organizacji zależy, aby wypaść profesjonalnie, Jabra na pewno w tym pomoże. Zwłaszcza, jeżeli po naszej stronie jest 3-4 rozmówców. Wtedy sprzęt spisuje się najlepiej. Jest dynamicznie prawie jak w serialu.

Jabra oczywiście pomyślała też o większych organizacjach i dużych zamówieniach

PanaCast U30 to video bar, który można zamontować bez wyjmowania urządzenia z opakowania. To zasługa prostych, ale sprytnych kartonowych szuflad osadzonych w tekturze. Dzięki nim administrator/monter oszczędza wiele czasu podczas instalacji kilku(nastu) tego typu urządzeń w wielkiej organizacji.

Administratorzy otrzymują dostęp do zarządzania wieloma urządzeniami jednocześnie, z poziomu biznesowej aplikacji Jabra Plus for Admins, a także z poziomu konsoli internetowej. Tam też zarządzają dostępem, mogą stosować blokadę rozruchu, banować konkretne urządzenie czy analizować dziennik.

Z kolei z myślą o komforcie pracowników do każdego video bara dodawana jest giętka przesłona na obiektyw, gwarantująca prywatność. Nie ma tego dyskomfortowego uczucia, jakby osadzona na ścianie kamera cały czas nas obserwowała, na przykład kiedy rozmawiamy telefonicznie z klientem. Z kolei pod obiektywem znajduje się dioda informująca o tym, czy urządzenie jest aktywne.

Jabra wie, co robi. W erze oszczędności i cięć zestaw do wideokonferencji nie może kosztować kroci

Chociaż B2B to inny świat niż rynek konsumencki, również tutaj zawzięta rywalizacja, a także powszechne cięcia i oszczędności wpływają na strategię cenową. Dlatego Jabra podejmuje rozsądne kroki, dywersyfikując ofertę. Posiadacze większych sal wciąż mogą kupić dotychczasowe video bary, natomiast U30 będzie sensownym zakupem dla wszystkich tych, którzy nie potrzebują kadru w 180 stopniach. Czyli – moim zdaniem – dla większości organizacji.

Te 120 stopni szerokości, w połączeniu z rozdzielczością 4K oraz obsługą do 6 indywidualnych rozmówców jednocześnie, w zupełności wystarczy w wielu firmach. Z kolei oparcie video bara o system BYOD generuje oszczędności produkcyjne, co korzystnie wpływa na cenę. Dzięki temu na profesjonalny zestaw do wideokonferencji może sobie pozwolić teraz wielu przedsiębiorców, którzy nie chcą wydawać kilkanaście tys. zł.

Idź do oryginalnego materiału