Oto trzy małe urządzonka demonstrują funkcjonalne i parametryczne możliwości, jakie niedawno były domeną wielokrotnie droższych urządzeń high-endowych. W zasadzie docierają już do granic obszaru racjonalnych potrzeb, chociaż audiofile z pewnością nie przyjmą tego do wiadomości, szukając jeszcze lepszych, a więc rozglądając się wśród… znacznie droższych. Takich też nigdy nie zabraknie; jest popyt – jest podaż. Sprawa ma też inny wymiar.