
Powiedzenie to jest aktualne przez cały czas. Polacy mają to chyba we krwi. Kolejny przykład, o którym chciałem napisać dotyczy pięknej inicjatywy Pana Jacka Łupiny, który założył Apple Muzeum Polska.
Imponująca kolekcja, którą zebrał Pan Łupina, miała kilka lokalizacji. Ostatnim z nich była Fabryka Norblina w Warszawie. Korzystając z zaproszenia Pana Jacka, byłem na otwarciu muzeum, które było niesamowitym przeżyciem.

Niestety, niedawno podczas pisania tekstu o otwarciu Apple Muzeum w Utrechcie, okazało się, iż nasze polskie muzeum firmy z Cupertino zostało bezpardonowo „wyprowadzone” z Fabryki Norblina. O nagłym zamknięciu muzeum Pana Łupiny pisał portal warszawa.naszemiasto, w którym zwrócono szczególną uwagę na fakt, iż Apple Muzeum Polska musiało wynieść się z obecnej lokalizacji z dnia na dzień. Co było tak nagłym powodem wyrzucenia takiej inicjatywy? Jedynym o czym można w takim przypadku myśleć, to kwestie finansowe.
Okazuje się jednak, iż to nie najgorsze co mogło spotkać nasze polskie Muzeum Apple. Portal SpiderWeb napisał o otwarciu Muzeum w Holandii, iż jest to ”pierwsze europejskie muzeum Apple”. Oczywiście jest to nieprawda. Serwis pominął Muzeum Pana Łupiny, jak również All About Apple w Savonie i Apple Muzeum w Moskwie. Muzea przez cały czas działające oraz mające swoje korzenie dużo wcześniej, niż „nowonarodzone” muzeum w Utrechcie.
Nie mam pojęcia, czy jest to brak rzetelności dziennikarskiej, czy jednak wchodzi tu w grę powiedzenie z tytułu: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. (Chociaż na otwarciu Apple Muzeum Polska w Fabryce Norblina widziałem przedstawicieli serwisu SpiderWeb).

Niedostrzeżenie naszego muzeum, którego zazdroszczono nam w Ameryce Północnej, jest poważnym błędem. Myślę, iż wszyscy powinniśmy się postarać o to, żeby zbiory Pana Łupiny znalazły swój nowy dom. Tym bardziej, iż są to eksponaty niespotykanej wartości. Wśród nich znajduje się np. Apple 1 z oryginalnym podpisem Steve’a Wozniaka oraz inne cenne urządzenia Apple, które powstały przez dziesiątki lat. To, iż Pan Jacek Łupina chce się podzielić tymi zbiorami, powinniśmy trakować jako dar, a nie przeszkodę w inwestycjach „Wielkiej Warszawy”, a już na pewno, nie powinniśmy nie zauważać i milczeć na temat tego wspaniałego Muzeum Apple.














