COBBO 7 Smart-i robi to, czego większość robotów kuchennych nie potrafi: mówi po polsku i gotuje z wyprzedzeniem

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

COBBO 7 Smart-i nie jest kolejnym robotem kuchennym z dużym ekranem i bazą przepisów. W oferowanych funkcjonalnościach idzie znacznie dalej: mówi po polsku, krok po kroku prowadzi przez gotowanie, pozwala zaplanować start obiadu na konkretną godzinę i wyszukuje przepisy z produktów, które już masz w kuchni. Wykonuje choćby dwudaniowe posiłki jednocześnie. To sprzęt, który nie tylko miesza, gotuje i sieka, ale realnie przejmuje część myślenia za użytkownika. A gdy dołożyć do tego ogromny pionowy ekran, ponad 1700 darmowych przepisów, zdalną obsługę z aplikacji i indywidualnego opiekuna klienta, COBBO 7 Smart-i zaczyna wyglądać jak jeden z najciekawszych robotów kuchennych na rynku.

Największą przewagą COBBO 7 Smart-i jest asystent głosowy w języku polskim, sparowany z przepisami. Wirtualny kucharz Smart-i towarzyszy użytkownikowi podczas gotowania. dzięki wbudowanego syntezatora mowy informuje o następnych krokach, składnikach oraz zakończonych etapach pracy. Dzięki temu nie musimy obserwować robota ani zegara na ekranie. Usłyszymy komunikat głosowy za każdym razem, gdy konkretny krok zakończy się (np. mieszanie, ubijanie, podgrzewanie) lub gdy trzeba będzie dodać pozostałe produkty.

Jak to wygląda w praktyce?

Gdy gotowałem zupę pomidorowo-paprykową, asystent mówił mi, jaki składnik i w jakiej formie powinien trafić do naczynia. Wyraźnie komunikował zakończenie danego etapu i czekał na podjęcie dalszego działania.

Co ciekawe, COBBO 7 Smart-i zapewnia rozbudowane opcje personalizacji w zależności od potrzeb. Można nie tylko zmieniać poziom głośności (łącznie z całkowitym wyciszeniem), ale też wybrać jeden z kilku typów głosu, dopasować suwakami szybkość oraz ton wypowiedzi. Trzeba przyznać, iż to zaskakująco rozbudowana sekcja ustawień jak na robota kuchennego. Każdy użytkownik może dostosować asystenta głosowego do własnych preferencji.

Asystent głosowy jest rozwiązaniem, które bez dwóch zdań ma swój urok, choć oznacza też, iż po włączeniu robot potrzebuje chwili na krótkie powitanie głosowe i obrazowe.

Wyróżniki COBBO 7 Smart-i? Aż 4 dodatkowe funkcjonalności, dzięki którym gotowanie pozostało przyjemniejsze.

Do gustu przypadła mi unikalna funkcja Smart Start, pozwalająca ustawić rozpoczęcie gotowania na konkretną godzinę.

Przykład? Planujesz siłownię o 15:00. A więc przed wyjściem z domu wrzucasz wszystkie składniki do misy lub naczynia parowego COBBO 7 Smart-i i programujesz start gotowania na 17:00. Po powrocie czeka na Ciebie ciepły, świeży posiłek. To oszczędza masę czasu i eliminuje podjadanie na gwałtownie przekąsek lub wysokoprzetworzonych produktów, kiedy jesteśmy głodni, jak choćby po wysiłku.

Temu robotowi kuchennemu duży plus należy się też za elastyczność. o ile zaplanowaliśmy start gotowania na konkretną godzinę, ale coś nam wyskoczyło, zdalne zarządzanie jest możliwe z poziomu aplikacji Tuya Smart. Kilka kliknięć i z łatwością zmieniamy godzinę, wydłużamy czas w razie konieczności, a choćby modyfikujemy recepturę. Poza tym na telefon przychodzą powiadomienia push, które informują m.in. o zakończeniu kolejnych etapów gotowania, konieczności dodania następnego składnika oraz o finalnym zakończeniu gotowania.

Trzeba przyznać: jest to wygodne!

Praktyczna funkcja, która realnie przekłada się na domowy budżet, to wyszukiwanie przepisów na podstawie składników, które już mamy. Po prostu wpisujemy w wyszukiwarkę, jakimi produktami dysponujemy i w jakiej ilości, a COBBO 7 Smart-i proponuje listę dań. Ta opcja pomaga ograniczyć marnowanie żywności i wpływa na oszczędności w portfelu.

Bezcennym źródłem inspiracji jest darmowa baza ponad 1700 przepisów w języku polskim. Ta lista rośnie systematycznie, a co więcej, każdy może dodatkowo dodawać swoje ulubione receptury do aplikacji mobilnej Tuya Smart lub bezpośrednio z poziomu ekranu urządzenia. Drobnym, ale istotnym plusem jest fakt, iż Tuya nie wymusza zakładania konta z podawaniem maila. Wystarczy sparować aplikację z robotem przez kod QR i tyle.

Dzięki łączności Wi-Fi robot nieustannie pobiera nowe przepisy do swojej pamięci. Przykładowo, przed świętami wielkanocnymi cyfrowa książka kucharska poszerzyła się o zupełnie nową sekcję tematycznych przepisów. Czuć, iż w COBBO Robotics trzymają rękę na pulsie i zależy im, aby regularnie dostarczać użytkownikom kulinarnych pomysłów. Jedyny minus, jaki tu widzę, to ograniczona liczba przepisów dostępna w innych językach.

Każda receptura składa się z czterech głównych elementów: listy składników, tabeli wartości odżywczych, listy kroków i przycisku rozpoczynającego proces gotowania. Doceniam zwłaszcza tabelę, bo pozwala podejrzeć wartości odżywcze w 100 g produktu, w tym liczbę kalorii, węglowodanów, cukrów i tłuszczów.

Podoba mi się deklaracja marki, iż baza przepisów zawsze pozostanie darmowa i będzie regularnie powiększana. Bez abonamentów, bez limitów, bez ukrytych opłat.

Gotowanie bez wpadek? Oto tajemnica!

Z punktu widzenia precyzji i efektów, ten element ma strategiczne znaczenie. W podstawie COBBO 7 Smart-i zainstalowana jest waga, która waży z dokładnością do 1 g. Dodatkowo ma ona funkcję tarowania, dzięki której na ekranie zawsze widzimy, jak dużo składników dodajemy i czy postępujemy zgodnie z przepisem.

Oprócz tego ten model ma bezcenną funkcję kalibracji. Dlaczego tak uważam? Nie musisz pozbywać się robota z domu na kilka dni, żeby wysłać go do serwisu w razie rozregulowania wagi. W prosty sposób możesz przywrócić ją do stanu wyjściowego we własnym zakresie. A to niespotykane w innych termorobotach.

COBBO 7 Smart-i to robot kuchenny z GIGANTYCZNYM ekranem w pozycji pionowej. Tak jest lepiej.

Jak czytacie przepisy kuchenne?

Zasada nie zmienia się mimo upływu dekad. Czy to w zeszycie, czy na telefonie, przepisy zawsze notujemy, czytamy i sprawdzamy w pionie. Tymczasem w wielu robotach kuchennych instaluje się poziome ekrany, jak gdybyśmy mieli na nich oglądać filmy albo seriale. Polska marka COBBO Robotics postanowiła to zmienić, czego owocem jest COBBO 7 Smart-i.

Dokładnie 10,1 cala. Tyle wynosi przekątna ekranu w testowanym robocie. Dla porównania: podobne panele są w tabletach. COBBO 7 Smart-i oferuje więc gigantyczną powierzchnię do wyświetlania przepisów oraz innych treści. Docenią to osoby, które nie cierpią mrużyć oczu przed małymi ekranikami, zastanawiając się, czy chodzi o 180 czy 190 gramów marchewki. Pracując w kuchni z tym robotem, jeden rzut oka na wyświetlacz wystarczy, aby wiedzieć, co i jak. Mając dobry wzrok, nie trzeba choćby do niego podchodzić.

Co najlepsze, ekran w tym modelu został osadzony wertykalnie. Przypomina w ten sposób stronę w zeszycie z przepisami albo układ interfejsu aplikacji mobilnej. Ta forma prezentacji informacji jest ZNACZNIE efektywniejsza. Elementy, takie jak listy składników, wyświetlają się w całości, bez konieczności przewijania. Wyświetlacz COBBO 7 Smart-i pozwala też podejrzeć kolejne etapy przygotowywania potrawy, dzięki czemu planujemy działania dwa kroki do przodu.

Korzyści płynące z dużego pionowego ekranu są szczególnie odczuwalne po powrocie do maszyny z poziomym panelem. Okazuje się wtedy, iż stojąc w pewnej odległości, nie widać już dalszych kroków w przepisie. Komfort użytkowania spada, bo człowiek gwałtownie przyzwyczaja się do ułatwień. Dlatego uważam, iż takie pionowe, 10-calowe wyświetlacze powinny być nowym standardem. Zbyt wiele znacznie droższych robotów oferuje mniej funkcjonalne panele dotykowe.

Sam ekran obiadu nie zrobi. Co potrafi COBBO 7 Smart-i ustawiony na kuchennym blacie?

To robot nowej generacji, ze stalową misą osadzoną w jednostce z ekranem. Misa ze stali nierdzewnej to główne naczynie, w którym odbywa się m.in. mieszanie, gotowanie, pieczenie, krojenie, szatkowanie, ubijanie, ugniatanie i podgrzewanie. Łącznie COBBO 7 Smart-i proponuje 16 programów do przygotowywania posiłków.

Ostrza na dnie misy pracują w 10 zakresach, w zależności od funkcji lub przepisu. W zestawie jest też mieszadełko motylkowe, silikonowa szpatułka, osłona noży miksujących, koszyczek do gotowania oraz naczynie parowe składające się z dwóch pokładów i pokrywy. Z takim zestawem akcesoriów spokojnie przyrządzimy posiłek na parze choćby dla 4-osobowej rodziny.

Działanie, bezpieczeństwo i funkcjonalności, których inni mogą pozazdrościć.

Aby rozpocząć gotowanie w tym robocie, na stalową misę należy nałożyć szczelną pokrywę. Wbudowany czujnik rozpoznaje, czy naczynie jest dobrze zamknięte i może wystartować. Dzięki temu przyrządzanie potraw jest zawsze bezpieczne. Oprócz tego na pokrywie misy można osadzić naprawdę duże, dwupoziomowe naczynie do gotowania na parze. A skoro już o wielkościach mowa…

Z jednej strony robot kuchenny COBBO 7 Smart-i jest niesamowicie kompaktowy. Myślę, iż z łatwością znajdzie dla siebie miejsce choćby w małej kuchni. A z drugiej strony poszczególne elementy są tak zaprojektowane, by pomieścić składniki na kilka solidnych porcji posiłku. Wspomniane naczynie parowe ma pojemność aż 4,7 l i można w nim przyrządzić równocześnie dwie potrawy bez mieszania smaków, np. mięso i warzywa. Z kolei sama misa ze stali nierdzewnej o pojemności roboczej 3,2 l bez problemu pozwala na przygotowanie dwóch litrów zupy w jednym cyklu. To około 4–5 porcji, a więc idealna ilość dla rodziny 2+2.

Kolejna kwestia to ostrza na dnie misy. W tym modelu mogą pracować w trybie pulsacyjnym, co jest bardzo ważne do odpowiedniego napowietrzenia przy wyrabianiu różnego rodzaju ciast. Dostępna jest też funkcja turbo, przydatna m.in. przy kruszeniu twardych składników (np. kostek lodu, orzechów, twardych ziaren), równomiernym siekaniu i blendowaniu na aksamitnie płynną, bezgrudkową konsystencję niezbędną przy zupach typu krem, sokach czy sosach.

Maksymalny zakres temperatury grzania w tym urządzeniu wynosi 140°C. Głośność pracy jest na standardowym poziomie, jak na tę kategorię produktów. Zależy też od tego, co jest w danym momencie przetwarzane w misie.

Teoria teorią, czas coś ugotować.

Po dwóch tygodniach z COBBO 7 Smart-i w kuchni mam już swoje ulubione potrawy. Ulubione nie tylko pod kątem smaku, ale także szybkości wykonania. Z perspektywy osoby, która nie za bardzo potrafi gotować, sam sobie zaimponowałem zupą pieczarkową i filetem z indyka z warzywami i sosem, które robiły się RÓWNOCZEŚNIE.

W bazie ponad 1700 przepisów większość przyrządza się od A do Z bezpośrednio w COBBO 7 Smart-i. Poza tym wiele z nich da się robić jednocześnie, np. zupa krem ze szpinaku i brokułu + łosoś na parze z pesto z fasolką i pęczakiem, zupa pomidorowa + marynowany schab z warzywami i sosem serowym, zupa kalafiorowa + pulpety drobiowe z warzywami i sosem chrzanowym czy zupa z zielonego groszku + marynowany łosoś z brokułami.

A w praktyce?

Mięso/rybę wrzucam na górny poziom naczynia parowego, warzywa na dolny, ziemniaczki/ryż/kaszę do koszyczka w misie, a zupa gotuje się w naczyniu na samym dole.

Odpalam program i niczym się nie przejmuję. Asystent głosowy poinformuje, kiedy obiad będzie gotowy. Ba! To właśnie jeden z przepisów w bazie COBBO pozwolił mi odkryć świetny patent: podczas gotowania na parze dodanie do wody przypraw i warzyw sprawia, iż smak staje się pełniejszy.

Przy robieniu surówek podoba mi się natomiast, iż tryb pulsacyjny pozwala składnikom opaść na dno w krótkich przerwach między kolejnymi miksowaniami. Dzięki temu warzywa są faktycznie starannie poszatkowane, a nie zamienione w mało apetyczną breję. Jedzenie z robota kuchennego rzadko kiedy jest estetyczne wizualnie, ale tutaj się to udaje.

Dla mnie, kuchennego amatora, najważniejsze jest łatwe gotowanie zup.

Lubię je, bo są sycące, niskokaloryczne i zdrowe, a mam ich zdecydowanie za mało w jadłospisie. Do tej pory wydawało mi się, iż są skomplikowane. Tymczasem wystarczy, iż wrzucę do robota trochę pomidorów, papryki, marchewki, wleję wodę, śmietanę, dodam bulion, przyprawy i zioła, a potem okazuje się, iż mam dwa litry pożywnego obiadu dla całej rodziny.

Możecie wierzyć lub nie, ale w trakcie testów nauczyłem się choćby robić do tych zup lane ciasto, co dawniej wydawało mi się abstrakcją. Wystarczy trochę mąki, kilka jajek i gotowe. Robot sam wykonuje resztę pracy. Z kopytkami jest identycznie.

Jedno jest pewne: taka różnorodna baza przepisów poszerza horyzonty. W moim przypadku spowodowała, iż ośmieliłem się wykonać dania, które wydawały mi się kompletnie poza zasięgiem. Dosłownie takie, które mogłem zjeść w restauracji. Pierwszy raz samodzielnie zrobiłem też mięsny sos. Dawniej korzystałem ze sklepowych gotowców.

COBBO 7 Smart-i ma jeszcze jedną istotną cechę: jest wąski i świetnie pasuje do mniejszych kuchni.

Bryła tego urządzenia jest węższa i zgrabniejsza w porównaniu z typowymi robotami kuchennymi z ekranem i misą miksującą. Właśnie dzięki temu, iż jest kompaktowy, COBBO 7 Smart-i mieści się tam, gdzie dla innych urządzeń po prostu nie ma miejsca. Docenią to zwłaszcza właściciele kawalerek oraz małych kuchni. Taka konstrukcja to jedna z zalet pionowego ekranu. Jest wielki, a jednocześnie pozwala zachować smukłą bryłę urządzenia.

Biorąc to wszystko pod uwagę, inwestycja na poziomie 2490 zł wydaje się jak najbardziej adekwatna. Zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę niestandardowe wsparcie klienta w Polsce, darmowy przegląd raz w roku, zaawansowane funkcje systemu oraz bogaty zestaw dodatków z rekordowo pojemną misą do gotowania na parze. Sprzęt kosztuje jedną trzecią tego, ile kosztują urządzenia innych drogich marek, a stosunek ceny do możliwości pozostaje bardzo korzystny.

Indywidualny opiekun klienta, darmowy przegląd, 14 dni na testy – ponadstandardowy pakiet usług

COBBO Robotics to polska marka działająca na rynku od 2007 roku. Chcąc się wyróżnić na tle konkurencji, firma oferuje unikalny pakiet darmowych usług: dedykowanego opiekuna klienta oraz coroczny bezpłatny przegląd. W razie jakichkolwiek pytań właściciel robota może dzwonić pod indywidualny numer dołączony do zamówienia, pod którym doradca z krwi i kości pomaga w obsłudze urządzenia. Takie rozwiązanie oferowane za darmo, szczególnie w dobie automatycznych czatbotów, z którymi ciężko się porozumieć, to usługa premium, która według mnie zasługuje na uznanie. Podobnie jak opcja corocznego przeglądu produktu przez profesjonalnych serwisantów, za który użytkownik nic nie płaci dodatkowo.

Jeżeli ktoś rozważa zakup robota kuchennego, to powinien zainteresować go fakt, iż urządzenia COBBO można testować przez 14 dni we własnym domu i dopiero na tej podstawie podjąć decyzję, czy sprzęt zostaje. pozostało jedna kwestia, która dowodzi jakości produktów: klient ma możliwość przedłużenia gwarancji choćby w trakcie jej trwania.

COBBO 7 Smart-i to kompaktowy i przystępny cenowo robot wielofunkcyjny, który ułatwia codzienne gotowanie dzięki pionowemu ekranowi, polskiemu asystentowi głosowemu oraz bezpłatnej, obszernej bazie przepisów.

Idź do oryginalnego materiału