Europa lubi opowiadać o cyfrowej suwerenności, ale rynek półprzewodników i AI brutalnie weryfikuje takie hasła. Gdy głos zabiera szef ASML, trudno machnąć ręką. To firma, bez której TSMC, Intel czy Samsung nie zrobiłyby najnowszych układów, więc widzi więcej niż politycy. Tym razem diagnoza jest prosta i mało przyjemna dla Brukseli. Kontynent ma technologię krytyczną dla branży, a mimo to coraz częściej pełni rolę klienta cudzej infrastruktury.