Chiny testują pierwszy silnik turboodrzutowy wydrukowany w 3D – lot na 6 km zaliczony

3 dni temu

Aero Engine Corporation of China (AECC) ogłosiła udany test lotniczy pierwszego chińskiego miniaturowego silnika turboodrzutowego wyprodukowanego w technologii druku 3D. Trzydziestominutowy lot testowy w regionie Mongolii Wewnętrznej osiągnął wysokość 6000 metrów i prędkość 0,75 Macha, przy silniku działającym stabilnie we wszystkich zakresach mocy. Ponad trzy czwarte masy silnika o ciągu 160 kilogramów stanowią komponenty wydrukowane addytywnie (warstwa po warstwie), co radykalnie zmniejszyło liczbę części i upraszcza konserwację – otwierając drogę do masowej produkcji napędów dla dronów bojowych, bezzałogowców i celów powietrznych.

Program AECC przechodzi kolejne etapy testów – pierwszy próbny lot odbył się już w lipcu 2025 roku na wysokości 4000 metrów, kiedy silnik był zamontowany pod dronem, ale jeszcze nie działał samodzielnie. Listopadowy test był już pełnoprawnym lotem z działającym silnikiem jako jedynym źródłem napędu drona-celu, co potwierdziło jego niezawodność w trudniejszych warunkach i na większych wysokościach. Mi Dong, dyrektor China Aviation Engine Research Institute, podkreślił, iż test sprawdził zarówno współpracę silnika z platformą nośną, jak i możliwości wykorzystania go w dronach bojowych (tzw. amunicji krążącej), bezzałogowcach i celach powietrznych. Silnik o ciągu 160 kilogramów to pierwszy chiński turboodrzut tej klasy, który przeszedł pełne testy w powietrzu jako konstrukcja wyprodukowana w technologii druku 3D.

Kluczową cechą programu jest masowe wykorzystanie druku 3D – wszystkie elementy wirujące oraz komponenty stanowiące ponad 75% całkowitej masy zostały wyprodukowane addytywnie. AECC zastosowała zaawansowane algorytmy optymalizacji, które automatycznie wyznaczają najbardziej efektywny rozkład materiału w każdej części, co pozwala tworzyć zintegrowane komponenty o złożonych strukturach niemożliwych do wykonania tradycyjnymi metodami jak odlewanie czy kucie. Efekt? Dramatycznie mniejsza liczba części, niższa masa całkowita i prostsza obsługa techniczna. Inżynierowie AECC podkreślają, iż oszczędności masy i przewagi termiczne uzyskane dzięki drukowi 3D będą wspierać przyszłe prace nad osiąganiem wyższych prędkości i pułapów operacyjnych.

Listopadowy test to kolejny krok w chińskiej ofensywie na rynku silników odrzutowych. Pekin od lat próbuje uniezależnić się od zachodnich dostawców napędów lotniczych, ale napotkał poważną przeszkodę – produkcja zaawansowanych komponentów turbinowych, takich jak łopatki monokrystaliczne, wymaga technologii materiałowych, które przez lata pozostawały poza zasięgiem chińskiego przemysłu. Druk 3D może być rozwiązaniem tego problemu. Zamiast walczyć z tradycyjnymi metodami produkcji, Chińczycy stawiają na zupełnie nową ścieżkę technologiczną, która pozwala ominąć niektóre bariery, które spowalniały postępy w rozwoju własnych silników. AECC otwarcie przyznaje, iż zastosowanie druku 3D ma skrócić cykle rozwojowe przyszłych napędów i przyspieszyć przejście do niezależnej produkcji. Choć testowany silnik to wciąż prototyp, sam fakt, iż przeszedł pełne testy w powietrzu, pokazuje, iż Chiny są gotowe przenosić technologię z laboratoriów do realnych zastosowań wojskowych – zwłaszcza w segmencie napędów dla dronów bojowych i amunicji krążącej, gdzie zapotrzebowanie rośnie najszybciej.

Idź do oryginalnego materiału