Chiński sedan prezentuje osiągi z kosmosu. Europejska konkurencja powoli zaczyna odstawać

4 godzin temu

Przed wami chiński sedan, który sprawia, iż ludzie przecierają oczy ze zdumienia. Można dojść tutaj do wniosku, iż europejska konkurencja powoli zaczyna odstawać. Tłamszona normami, często niezrozumiałymi trendami i tak dalej. Tymczasem Chińczycy przez cały czas potrafią bawić się koncepcją i robić rzeczy, o których inni przestali już myśleć. Spójrzcie na ten przykład – Denza Z9, która w podstawowej wersji generuje „zaledwie” 952 konie mechaniczne mocy…

Spis treści:

  • Świat w szoku
  • Kwestie mechaniczne
  • Wyposażenie
  • Aktualna cena

To sedan, czy statek kosmiczny?

Denza Z9 to chiński sedan, który powstał w 2024 roku w ramach koncernu BYD. Samochód oferowany jest również w przepięknym nadwoziu shooting brake. Nie ma sensu dyskutowanie o względach wizualnych – każdemu podoba się coś innego, natomiast Denza Z9 wygląda bardzo nowocześnie i dynamicznie. To nie design jest tutaj jednak czymś, na co ludzie zwracają uwagę. Wystarczy spojrzeć na kwestie mechaniczne i człowiek może zostać bez słowa.

fot. Denza

W podstawowej wersji Denza Z9 ma moc rzędu 952 koni mechanicznych, natomiast w wariancie GT jest to wartość sięgająca 1156 koni. Oczywiście nie wynika to z pracy jednej jednostki, a całego układu kilku silników. Natomiast na dobrą sprawę to nikogo nie interesuje. Z napędem na cztery koła samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w około 3,4 sekundy w tej wersji podstawowej. W najmocniejszej ma być to już 2,7 sekundy. Do tego pneumatyczne zawieszenie, cała masa systemów i technologii, rozpoczynając na skrętnej tylnej osi, a kończąc na elementach, których przeciętny kierowca choćby nie jest w stanie dziś zrozumieć.

Efekt wow gwarantowany

Niektórzy w swoich recenzjach pytają, czy to jeszcze w ogóle jest samochód? Wystarczy popatrzeć na wyposażenie – skala zjawiska jest tutaj wręcz absurdalna. Ekrany, najnowocześniejsze multimedia, masa systemów bezpieczeństwa, asystentów jazdy – to wszystko jest oczywiste. Do tego kamery zamiast lusterek, fotele z masażem, lodówka, 26 głośników, panoramiczny dach, rozbudowane oświetlenie ambientowe i tak dalej. To limuzyna z kosmiczną technologią. Gadżet, zabawka, bajer – coś, co zrobi wrażenie na wszystkich.

fot. Denza

Za tym wszystkim idzie oczywiście cena – jak na chiński samochód, stosunkowo wysoka. Choć jednocześnie trzeba tutaj coś rozgraniczyć. Ekscytujący sedan w Chinach jest do kupienia już w okolicach 50 tysięcy dolarów, czyli ok. 216 tysięcy złotych. Natomiast w Europie sytuacja wygląda zgoła odmiennie – tutaj bowiem ceny to często okolice 115 tysięcy euro, czyli ok. 500 tysięcy złotych. Jak podkreśliłem – w kontekście chińskiego auta to może wydawać się sporo. Natomiast w ujęciu globalnym, tudzież stricte europejskim? jeżeli wziąć pod uwagę osiągi i klasę samochodu – bynajmniej. Sama moc i technologia jest tutaj imponująca i kto wie ile taka konstrukcja mogłaby kosztować, gdyby pochodziła od topowego europejskiego producenta? Łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym przekracza ona milion złotych.

Zdjęcia: Denza

Idź do oryginalnego materiału