
Znana Polakom sieć sklepów mówi wprost: wysokie ceny komponentów uderzają w sprzedaż komputerów. Coraz mniej osób decyduje się na zakup nowego PC lub laptopa.
Komputery osobiste i laptopy są drogie i będą droższe – i tym razem nie mówi o tym tajemniczy informator z azjatyckiego łańcucha dostaw ani rzecznik wielkiego producenta, a prezes znanej wszystkim Polakom sieci sklepów. Jak mówi Wojciech Buczkowski, prezes Komputronika, rynek PC wchodzi w fazę gwałtownych zaburzeń, które uderzą zarówno w klientów, jak i sprzedawców.
Komputronik widzi, jak kurczy się rynek komputerów osobistych
Źródłem problemu są komponenty, przede wszystkim pamięci RAM i nośniki SSD. W ciągu kilku miesięcy ich ceny wzrosły do poziomów, które jeszcze niedawno wydawały się nieosiągalne.
– Od września do marca ceny pamięci wzrosły siedmiokrotnie, a dysków kilkukrotnie. W tym samym czasie rynek konsumencki odczuł choćby trzykrotny spadek podaży. Skala zmian jest bezprecedensowa i nie ma charakteru krótkoterminowego – powiedział Buczkowski.
Za wzrostami stoi przede wszystkim popyt ze strony dużych firm technologicznych oraz operatorów centrów danych. Rozwój infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją pochłania ogromne ilości pamięci, a producenci zabezpieczają dostawy z dużym wyprzedzeniem. W efekcie konsumenci konkurują o te same zasoby z podmiotami dysponującymi znacznie większym kapitałem.
Dodatkowym czynnikiem jest koncentracja produkcji. Segment DRAM pozostaje w rękach trzech firm, a rynek pamięci NAND kontroluje kilku największych graczy. Po latach niskich marż producenci wykorzystują obecną sytuację, podnosząc ceny i ograniczając dostępność.
Jak powiedział Wojciech Buczkowski w rozmowie z Pulsem Biznesu, skutki są już widoczne na półkach sklepowych. Dysk SSD o pojemności 1 TB, który jeszcze niedawno kosztował około 130-150 zł, dziś osiąga poziom 700-800 zł, a kolejne miesiące mogą przynieść dalsze wzrosty choćby do około 1,5 tys. zł. Karty graficzne z wyższej półki drożeją o około połowę, a „segment popularny” – dotąd mieszczący się w przedziale 3-4 tys. zł – może przestać istnieć. Rynek zaczyna się rozwarstwiać na bardzo tanie i bardzo drogie produkty.
– Tych podwyżek nie da się wprost przenieść na klienta. Producenci będą więc ciąć parametry: mniejsze dyski, mniej pamięci RAM, więcej rozwiązań hybrydowych. Komputery zdrożeją, ale stopniowo – w tym roku szacujemy wzrost rzędu 40–50 proc. względem IV kwartału ubiegłego roku – mówi Buczkowski.
Konsumenci reagują w przewidywalny sposób – odkładają zakupy. Obecne przewidywania Komputronika zakładają spadek popytu na komputery osobiste o 30-40 proc. Sprzedaż wolumenowo wyraźnie się skurczy, choć przychody mogą pozostać na podobnym poziomie dzięki wyższym cenom urządzeń.
Na krótką metę popularne w Polsce sieci handlowe korzystają jeszcze z zapasów kupionych wcześniej, co pozwala utrzymać marże. Ten bufor jednak się kończy. Kolejne dostawy będą już znacznie droższe, co przełoży się na dalszy wzrost cen dla klientów.
Z kolei przewidywania dla sprzedawców są trochę bardziej obiecujące. Komputronik przewiduje, iż popyt na komputery osobiste, części do nich, jak i laptopy spadnie. Jednocześnie wzrost cen utrzyma przychody na podobnym poziomie co w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Buczkowski przewiduje, iż wysokie ceny pamięci utrzymają się do „początku 2027 r.” po czym nastąpi odbicie i odbudowa rynku.
Więcej z uniwersum RAMagedonu:
- Komputery już nie będą tanie. Eksperci mówią o trwałej zmianie rynku
- Rząd odpowiada na wysokie ceny RAM-u. Polska też powinna
- Jest nadzieja na niższe ceny RAM-u. Są tacy, którzy zapłakali








