Badanie HUAWEI wiele mówi o Polakach. Polubiliśmy japoński patent

4 godzin temu

Huawei wypuściło właśnie świeże badanie i wychodzi z niego jedna, bardzo interesująca rzecz. Przestaliśmy w końcu wierzyć w marketingowe bzdury, iż bez karnetu na siłownię za miliony monet i bez zakwasów uniemożliwiających siadanie na toalecie nie ma sensu w ogóle wstawać z kanapy. Zamiast tego masowo przesiedliśmy się na Kaizen, czyli japońską filozofię małych kroków. To tzw. mikronawyki. Proste kilkuminutowe akcje wplecione w dzień, gdzie liczy się regularność, a nie to, czy masz na sobie najnowsze ciuchy termoaktywne. Próba reprezentatywna objęła 1005 osób.

Zmęczeni, zajęci, ale z zegarkiem na nadgarstku

Już ponad jedna trzecia z nas ogarnia temat na co dzień. Dokładnie 37% badanych deklaruje, iż stosuje mikronawyki w domu, a 35% bawi się w to w pracy, robiąc to minimum 4-5 razy w tygodniu. I nie mówimy tu o nagłym robieniu pompek.

Najpopularniejszym „sportem narodowym” okazały się zwykłe przerwy od siedzenia (56%) oraz ogólny ruch w trakcie pracy (52%). Prawie połowa, bo 47% Polaków, zamiast odpalać auto na dystansie trzystu metrów, idzie pieszo, 41% wybiera schody zamiast windy, a 40% spaceruje po pokoju podczas rozmów telefonicznych. choćby 35% badanych stosuje genialną w swojej prostocie taktykę. Idzie do toalety lub kuchni na drugim końcu piętra, żeby tylko nabić parę metrów.

Odpada nam też powoli parcie na idealną sylwetkę z Instagrama. Tylko 7% Polaków kojarzy ruch z wynikami sportowymi. Cała reszta chce po prostu przeżyć dzień bez bólu w krzyżu – 54% rusza się dla zdrowia fizycznego, a 41% dla świętego spokoju i lepszego samopoczucia.

Oczywiście życie to nie bajka i na drodze do bycia fit zawsze stanie nam klasyczny zestaw wymówek. Najczęściej przegrywamy ze zmęczeniem po pracy (35%), wiecznym brakiem czasu (32%) oraz polską, szarą pogodą za oknem (29%).

I tutaj na scenę wkracza technologia. Gadżety faktycznie pomagają nam „odkleić” się od fotela. Według raportu 29% Polaków nosi na nadgarstku smartwatcha, 12% ma smartbanda. Natomiast 7% to już skrajni gadżeciarze, którzy noszą oba te urządzenia naraz. Zegarek nie zrobi za Was treningu, ale potrafi skutecznie i bezczelnie zawibrować, informując, iż od dwóch godzin nie rozprostowaliście nóg.

Panda na ratunek, czyli jak Huawei walczy z lenistwem

Skoro badaniem chwali się Huawei, to producenci musieli podpiąć pod te dane swój sprzęt. Jako przykład narzędzia do walki z zasiedzeniem promują swój HUAWEI WATCH FIT 5. Zamiast jednak rzucać w nas nudnymi tabelkami i wykresami, wrzucili tam funkcję minitreningów, gdzie na ekranie wyświetla się animowana panda pokazująca, co robić. Dostajemy 30 różnych ćwiczeń, z których każde trwa zaledwie minutę. To całkiem sprytny ruch. Ciężko nakłamać samemu sobie, iż nie ma się w ciągu dnia wolnych 60 sekund na poruszanie rękami, skoro patrzy na nas animowany niedźwiedź.

Źródło: Anna Borzęcka (instalki.pl)

Koniec końców te dane pokazują fajny trend. Zamiast rzucać się na głęboką wodę wolimy powolne, technologicznie wspierane dreptanie. Lepsze pójście po schodach ze smartwatchem na ręce niż oglądanie motywacyjnych filmików na YouTube z paczką chipsów w garści.

Źródło informacji i infografik: Huawei (mat. prasowe) / Zdj. otwierające: Unsplash (@gabinvallet)

Huaweismartwatchezdrowiezegarki
Idź do oryginalnego materiału