
iPad mini 8 z OLED-em? Coraz więcej wskazuje, iż Apple szykuje małą rewolucję w najmniejszym iPadzie.
Plotki o iPadzie mini zawsze mają w sobie coś z folkloru technologicznego. To urządzenie żyje na marginesie wielkich premier Apple’a, ale jednocześnie ma wierną grupę fanów, którzy traktują je jak idealny notatnik premium, konsolkę do mobilnego grania albo po prostu najmniejszy sensowny tablet na rynku. I właśnie ta grupa może mieć powody do ekscytacji – choć, jak to przy Apple’u, ekscytacja powinna być podszyta lekką ostrożnością.
OLED w iPadzie mini? Tym razem wygląda to naprawdę wiarygodnie
Według najnowszych przecieków iPad mini 8 ma trafić na rynek w drugiej połowie roku i wreszcie porzucić wysłużony panel LCD na rzecz 8,4‑calowego ekranu LTPS hybrid OLED. To nie jest pierwszy raz, kiedy słyszymy o takim planie – już w 2024 r. firma Omdia ujawniła rzekomą roadmapę Apple’a, w której miniak z OLED-em pojawiał się właśnie w okolicach 2026 r. Teraz te doniesienia potwierdza koreański leaker Yeux1122, znany z trafnych informacji o wyświetlaczach Apple’a.
Co ważne, panel ma pozostać 60-hercowy, więc nie spodziewajmy się ProMotion. To może rozczarować część użytkowników, ale z drugiej strony – OLED to ogromny skok jakościowy względem obecnego Liquid Retina IPS. Lepsza czerń, wyższy kontrast, potencjalnie niższe zużycie energii przy ciemnych motywach. Dla wielu to będzie upgrade bardziej odczuwalny niż dodatkowe herce.
Warto też zauważyć, iż według nieoficjalnych informacji z innego wiarygodnego źródła Samsung Display już rozpoczął masową produkcję OLED-ów dla iPhone’a 18 Pro, 18 Pro Max i właśnie iPada mini. To kolejny sygnał, iż Apple faktycznie przygotowuje się do wdrożenia OLED-u w najmniejszym tablecie.
A20 Pro i więcej RAM-u. Miniak ma dostać wnętrzności z iPhone’a 18 Pro
iPad Mini 2021Najciekawsze zmiany mają jednak dotyczyć wnętrza. Według przecieków iPad mini 8 otrzyma układ A20 Pro, czyli ten sam, który ma napędzać tegoroczne iPhone’y 18 Pro. To oznacza, iż miniak może stać się jednym z najmocniejszych małych tabletów na rynku – a przy okazji jednym z najwydajniejszych urządzeń Apple’a poza linią Pro.
Do tego dochodzi więcej RAM-u. Obecny model ma 8 GB, ale Apple podobno szykuje większą ilość pamięci, aby sprostać nowym funkcjom AI zaprezentowanym na WWDC. jeżeli firma faktycznie chce, by Apple Intelligence działało sensownie na całej linii produktów, to iPad mini musi dostać solidny zastrzyk mocy.
Aparaty? Mają zostać odświeżone, choć bez rewolucji. Design? Podobno bez większych zmian – Apple ma pozostać przy obecnej bryle, która jest już dość ikoniczna i zwyczajnie sprawdzona.
Ceny mogą zaboleć. W Polsce miniak już dawno przestał być „mini” pod względem kosztów
I tu dochodzimy do mniej przyjemnej części przecieków. Apple w ostatnich miesiącach podniósł ceny iPadów i Maków o kilkaset dolarów, co w Polsce przełożyło się na wzrost o kilkaset złotych. iPad mini 7 startował w Stanach Zjednoczonych od 599 dol., czyli u nas od około 3499-3699 zł. jeżeli trend się utrzyma, to nowy iPad mini 8 z OLED-em może kosztować około 4000-4200 zł za wersję Wi‑Fi, a wariant z modemem 5G prawdopodobnie przekroczy 5000 zł.
To już poziom, na którym najmniejszy iPad zaczyna konkurować z iPadem Air – i to nie tylko pod względem wydajności, ale też ceny. W efekcie miniak może przestać być „kompaktowym iPadem dla wszystkich”, a stać się raczej sprzętem dla tych, którzy naprawdę potrzebują jego formatu i są gotowi za to zapłacić.
Na razie pozostaje czekać na kolejne przecieki. A te, jak widać, zaczynają układać się w całkiem spójny obraz.








