
Przesiadłem się w tym roku na Apple Watcha Ultra 3. Wkurza mnie w nim pojemność baterii, bo jest… za duża! Przynajmniej jak na tę szybkość ładowania akumulatora. Znowu potrzebny jest mi drugi smartwatch.
Z zegarków od firmy Tima Cooka korzystam od samego początku, a po mojego pierwszego Apple Watcha pojechałem aż do Berlina. Przez ostatnią dekadę na moim nadgarstku gościły wszystkie modele z linii Apple Watch Series. Pierwsze dwa z wyższej serii Apple Watch Ultra mnie z kolei nie urzekły mnie z kolei ze względu na ich design. Nie przypadły mi do gustu przede wszystkim tytanowy kolor, sporej wielkości ramki dookoła ekranu oraz ten wystający rancik dookoła niego.
Na wyższy model zegarka firmy z Cupertino przesiadłem się dopiero we wrześniu ubiegłego roku po premierze trzech nowych Apple Watchy. Ultra 3, podobnie jak Ultra 2 i Ultra, ma ogromną kopertę w rozmiarze 49 mm, ale dostał też większy wyświetlacz z węższymi ramkami, a ochronny rancik, który ma minimalizować ryzyko zarysowania panelu, jest niższy. Zdecydowałem się przy tym na model w czarnym kolorze (wprowadzony wraz z dwójką), który go dodatkowo wyszczupla.
Apple Watch Ultra 3 ma jednak nietypowy problem z akumulatorem
W tym roku Apple’owi udało się przy tym poprawić jeden z kluczowych parametrów w tym jego smartwatchach, a mianowicie czas pracy na jednym ładowaniu. Modele z linii Apple Watch Series przez dekadę miały wedle specyfikacji pracować 18 godzin na jednym ładowaniu. I tak było też w praktyce – o ile nie trenowaliśmy cały bity dzień i póki ogniwo zasilające się jakoś mocno nie zdegradowało. Apple Watch Series 11 wytrzymuje z dala od gniazdka z kolei dłużej, bo 24 godziny.
W przypadku modeli Apple Watch Ultra i Ultra 2 firma szacowała z kolei czas pracy na 36 godzin, podczas gdy w modelu Apple Watch Ultra 3 wynosi on aż 42 godziny – i to bez aktywacji trybu oszczędzania energii. To ponad dwa razy tyle niż to, do czego jestem przyzwyczajony, a dzięki temu wytrzymuje spokojnie dwa dni. Na wyjazdach jest to super, ale konieczność ładowania go wkurza mnie bardziej niż w przypadku Apple Watchy Series.
Wąskim gardłem jest szybkość ładowania Apple Watcha Ultra 3.
Z początku Apple Watcha ładowałem w nocy, ale po wprowadzeniu do systemu watchOS 7 funkcji rejestracji snu przez kilka lat nosiłem na zmianę dwa zegarki: ten nowy model w dzień, a starszy w nocy, zamieniając jeden na drugi przed samym pójściem spać i zaraz po obudzeniu się. Co rano zakładałem zegarek z pełnym ładunkiem, który wystarczał do końca dnia, a następnego poranka sytuacja się powtarzała. O ich ładowaniu, poza wyjazdami, nie musiałem myśleć… wcale.
Apple Watch Ultra 3Z czasem Apple przyspieszył proces ładowania zegarków Apple Watch Series na tyle, iż z noszenia drugiego zegarka na noc zrezygnowałem. Kolejne modele odkładałem na ładowarkę jedynie przed pójściem pod prysznic i zakładałem je ponownie z pełnym ładunkiem przed pójściem spać. Dzięki temu co rano startowałem z ok. 80-90 proc. stanu naładowania ogniwa, co i tak w pełni wystarczało na kolejny dzień. W przypadku Apple Watcha Ultra 3 nie jest już tak różowo.
Chociaż urządzenie mogę nosić bez ładowania przez dwa dni, to z drugiej strony ze względu na wyraźnie pojemniejszy akumulator doładowanie ogniwa do pełna trwa znacznie, znacznie dłużej niż w przypadku tańszych modeli! choćby odkładając go na ładowarkę przed pójściem pod prysznic z 50-60 proc. ładunku, rzadko kiedy zdarza się, iż naładuje się on do pełna przed tym, gdy jestem gotów położyć się do łóżka.
Apple Watcha Ultra muszę dodatkowo podłączać do ładowania również w ciagu dnia.
Wynika to z faktu, iż akumulator o pojemności 599 mAh z Apple Watcha Ultra 3, który musi zasilić jego dodatkowe podzespoły oraz większy i jaśniejszy ekran, ładuje się znacznie wolniej (od 0 do 80 proc. w 45 min. wedle specyfikacji) niż ogniwko w kilku ostatnich Apple Watchach Series (od 0 do 80 proc. w 30 min.). No a im wyższy stan naładowania ogniwa, tym ładowanie bardziej zwalnia i to robi ogromną różnicę, jeżeli na ładowanie przewidujemy właśnie ok. 0,5 godz. dziennie.
Apple Watch Ultra 3Warto przy tym jednak dodać, iż i tak w przypadku Apple Watcha Ultra 3 jest lepiej niż w przypadku Apple Watchy Ultra 2 i Ultra, których ładowanie do 80 proc. trwa bitą godzinę, a do tego rozładowują się wyraźnie szybciej. Nie zmienia to jednak faktu, iż to Apple Watche Series pod względem ładowania są na co dzień mniej irytujące. Mam nadzieję, iż w przypadku Apple Watcha Ultra 4 szybkość ładowania się poprawi do poziomu znanego z Apple Watchy Series.
Do tego Apple uszczęśliwia nas na siłę.
Topowy smartwatch z pojemniejszym akumulatorem wkurza koniecznością ładowania go na co dzień bardziej niż model z ogniwem zapewniającym krótszy czas pracy, a to przecież kuriozalna sytuacja. Do tego, jakby tego było mało, Apple robi wszystko, aby jego Apple Watchy… nie doładowywać do pełna, tylko do maksymalnie 80 proc. Ma to co prawda zapewnić w szerszej perspektywie lepszą żywotność ogniwa, ale w praktyce niezwykle irytuje fakt, iż to jest na nas wymuszane.
Okazuje się bowiem, iż Apple Watch Ultra 3 nigdy nie osiągnie pełnego stanu naładowania, jeżeli po prostu odkładamy zegarek na ładowarkę – domyślnie ładuje się jedynie do 80 proc. W praktyce, aby uzupełnić ogniwo w pełni, trzeba za każdym razem tąpnąć w ekran, obrócić głowę o 90 stopni (bo pop-up jest przekręcony) i wcisnąć guzik. Nie da się tego zmienić na stałe ani w ustawieniach samego zegarka, ani z poziomu apki Watch na iPhonie.
Czytaj inne nasze teksty poświęcone zegarkom Apple Watch:
- Apple Fitness+ w Polsce. Mamy dobre i złe wieści
- Czekasz na nowy design Apple Watcha? To sobie poczekasz
- Nie umiem już żyć bez Apple Watcha na nadgarstku. To uzależniające
W rezultacie Apple Watch Ultra 3 sprawdza się super, gdy wyjeżdżam, bo nie muszę go ładować w podróży, jak Apple Watchy Series, ale jest znacznie bardziej upierdliwy pod względem ładowania niż modele z niższej półki. Te co prawda pracują na jednym ładowaniu krócej, ale za to szybciej ładują się do pełna. Irytujące jest to na tyle, iż kroci mnie, żeby wrócić do noszenia dwóch Apple Watchy na zmianę, czyli nowego Ultra w dzień, a starszego Seriesa w nocy…
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google








