
W wyniku oberwania lodowca w Himalajach oraz gwałtownych powodzi błotnych w Nepalu i Tybecie zginęły setki osób, a lokalna infrastruktura legła w gruzach. Szef Apple, Tim Cook, zapowiedział oficjalne wsparcie finansowe dla akcji ratunkowych oraz odbudowy zniszczonych regionów.
Tragedia po runięciu lodowca
Kataklizm rozpoczął się w środę, kiedy dolna część jednego z lodowców w paśmie Himalajów runęła do doliny. Powstały zator z mas skalnych i lodu po chwili ustąpił pod naporem wody, wywołując potężną falę powodziową niosącą tony błota i gruzu.
Żywioł zniszczył całe wioski, drogi, mosty i najważniejsze szlaki komunikacyjne, pozbawiając dachu nad głową tysiące mieszkańców, zmiatając też z powierzchni Ziemi cały graniczny posterunek Chin w Gyirong Port.
Systemowa pomoc humanitarna z Cupertino
Deklaracja Tima Cooka to kolejny w ostatnich tygodniach gest koncernu z Cupertino w obliczu kryzysów humanitarnych. Zaledwie kilka dni wcześniej Apple zobowiązało się do wsparcia działań ratunkowych po trzęsieniu ziemi w Indonezji, a w minionych miesiącach przekazywało fundusze m.in. dla poszkodowanych w Wenezueli, Japonii oraz na południu Europy.
Poza doraźnymi wpłatami korporacyjnymi, w strukturach firmy funkcjonuje program Employee Giving, w ramach którego Apple podwaja wszelkie darowizny wpłacane bezpośrednio przez swoich pracowników. Od momentu uruchomienia tej inicjatywy zebrano łącznie ponad 880 milionów dolarów na pomoc w rejonach dotkniętych klęskami żywiołowymi na całym świecie.
Apple samo aktualizuje aplikacje na Apple Watcha. Powodem błąd zgodności z watchOS 27
Jeśli artykuł Apple przekaże pomoc po katastrofalnych powodziach w Nepalu i Tybecie nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu







